REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fed i Ukraina wzbudzają niepokój. Spadki na Wall Street. Złoto w górę, złoty ostro w dół

2022-02-11 22:05
publikacja
2022-02-11 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Piątkowa sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się dotkliwymi spadkami głównych indeksów. Inwestorów niepokoi polityka Rezerwy Federalnej oraz spekulacje o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Drożało złoto, a polski złoty wydatnie osłabił się wobec euro i dolara.

Fed i Ukraina wzbudzają niepokój. Spadki na Wall Street. Złoto w górę, złoty ostro w dół
Fed i Ukraina wzbudzają niepokój. Spadki na Wall Street. Złoto w górę, złoty ostro w dół
fot. LUCAS JACKSON / / Reuters

Wszystko zaczęło się jeszcze w czwartek po publikacji danych o inflacji CPI, która przyspieszyła mocniej od oczekiwań i z wynikiem 7,5% osiągnęła 40-letnie maksimum. Niby wszystkim od dawna wiadomo, że inflacja w USA (i nie tylko tam) jest niedopuszczalnie wysoka i że Rezerwa Federalna już dawno powinna na nią zareagować, normalizując politykę monetarną. Ale aż do czwartku rynek nie panikował. A w czwartek zaczął.

Tak tylko można interpretować licytację na przepowiednie, jak to mocno Powell i spółka zaczną podnosić stopy procentowe. Mówi się już o 5-7 podwyżkach do końca roku. Spekuluje się o podwyżce w marcu nawet o 50-75 pb. Niektórzy mówią nawet o możliwości podniesienia stopy funduszy federalnych przed zaplanowanym na 16 marca regularnym posiedzeniem FOMC.

Ale teraz inwestorzy boją się, że Fed stracił kontrolę nad inflacyjną narracją i aby ją odzyskać, musi zrobić coś bardzo niestandardowego. Czyli zdecydowanie podnieść stopy procentowe nawet ryzykując recesję przed najbliższymi wyborami prezydenckimi. Jeszcze nigdy wcześniej stopa procentowa w Rezerwie Federalnej (obecnie: zero) nie odbiegała tak mocno od bieżącej inflacji CPI.

- Inflacja wydaje się być kryptonitem dla wycen. Wyższa inflacja powoduje kompresję mnożników (czyli spadek wskaźników c/z – przyp. red.) i to właśnie jest to, czego właśnie doświadczamy – powiedział Reutersowi Terry Sandven, główny strateg akcyjny w U.S. Bank Wealth Management.

Wakacje na giełdzie

W piątek do fedowsko-inflacyjnych lęków doszły jeszcze kwestie geopolityczne. Ważni przedstawiciele rządu Stanów Zjednoczonych zasugerowali mediom, że rosyjski atak na Ukrainę może być kwestią najbliższych kilkudziesięciu godzin. Póki co są to tylko słowa płynące z ust administracji Joe Bidena. Ale sam fakt, że w ogóle padają, sprawia, że sytuacja zaczyna robić się poważna.

Po czymś takim trudno się dziwić, że rynek zareagował dość gwałtownie. Indeks S&P500 zanotował spadek o 1,90%, schodząc do poziomu 4 418,61 pkt. Nasdaq zanurkował o 2,78%, kończąc tydzień na wysokości 13 791,15 pkt. Dow Jones oddał 1,43%, osiągając wartość 34 738,06 pkt.

Na wieści z Białego Domu reagowały także inne rynki finansowe. Dolar umocnił się wobec euro – kurs EUR/USD kończył handel na poziomie 1,1340. Wizja zbrojnego konfliktu tuż za naszą wschodnią granicę zdołowała złotego. Kurs euro poszedł w górę o przeszło 6 groszy, osiągając poziom 4,5653 zł. Dolar podrożał o niemal 9 groszy i kończył piątkowe kwotowania na poziomie 4,0247 zł.

Kapitał napływał za to do tzw. bezpiecznych przystani. Dolarowe notowania złota poszły w górę o 2%, do poziomu 1 863,05 USD/oz. Mocno – bo aż o 10 pb. – spadły rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które jeszcze w czwartek po raz pierwszy od lutego 2020 roku sięgnęły 2%. Zyskał także frank szwajcarski, co na polskim rynku skutkowało prawie 10-groszowym skokiem kursu CHF/PLN.

Krzysztof Kolany

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
oko1
Teraz złoto w górę by zaraz yebło ostro w dół czysta zagrywka
piotr76
Ruskie i USA na tym kręceniu wojennej histerii zarabiają, traci Europa. Więc show pt. "Ukraina" będzie się ciągnąć jak latynoska telenowela, z podobnym budowaniem napięcia i nieoczekiwanymi zwrotami akcji.
karbinadel
Złoto zdrożało, bo Glapcio zapowiedział zakup 100 ton :)
the_mind_renewed
Propaganda zachodnia dosięgnęła punktu zenitu. Jest w zasadzie pewne że jak Putin w najbliższych dniach nie zaatakuje Ukrainy To USA wraz z NATO zrobią to sami zganiając na Putina.

I pomyśleć że z Trumpa zrobili psychicznie chorego ukradli wybory zmieszali z błotem zamykając mu social media i do dzisiaj go szarpią jak wściekle
Propaganda zachodnia dosięgnęła punktu zenitu. Jest w zasadzie pewne że jak Putin w najbliższych dniach nie zaatakuje Ukrainy To USA wraz z NATO zrobią to sami zganiając na Putina.

I pomyśleć że z Trumpa zrobili psychicznie chorego ukradli wybory zmieszali z błotem zamykając mu social media i do dzisiaj go szarpią jak wściekle psy (zaznaczam że Trump to nie moja bajka) a chłop chyba jako jedyny prezydent nie wywołał wojny i dogadywał się przyzwoicie z Putinem

W systemie gdzie mamy stały dodruk pieniędzy (fake money) i przez to działanie system został zniszczony, mamy odpowiednio fake ekonomię, banki, procent na lokatach, giełdy, politykę, polityków, wybory, pandemie Covid, świńskie grypy 2010 wszystko jest fake! Tylko DŁUG świata jest prawdziwy.

Chłoptasiu przypominasz naiwniaków z przed września 1939 roku. Ty jak dziecko dopóki palca nie włożysz w płomień świecy to nie posłuchasz że on parzy.
the_mind_renewed
Pamiętacie nagonkę propagandy jak to Putin na czołgu po Polskie jabłka wjeżdżał?
pstrzezek
Ostro działasz trollu. Pod każdym artykułem ten sam wpis ;) Masz dobrego pracodawnce skoro płaci za Crl C / Crl V
lancealot
"Jest w zasadzie pewne że jak Putin w najbliższych dniach nie zaatakuje Ukrainy To USA wraz z NATO zrobią to sami zganiając na Putina"

Nie. Wtedy powiedzą, że dzięki ich "staraniom dyplomatycznym" udało się zapobiec "wojnie".
Bo o wojnie to można mówić gdy już się zacznie.
A na razie wygląda
"Jest w zasadzie pewne że jak Putin w najbliższych dniach nie zaatakuje Ukrainy To USA wraz z NATO zrobią to sami zganiając na Putina"

Nie. Wtedy powiedzą, że dzięki ich "staraniom dyplomatycznym" udało się zapobiec "wojnie".
Bo o wojnie to można mówić gdy już się zacznie.
A na razie wygląda to na kolejną "wojnę" która ma przykryć lokalne porażki partii rządzącej w USA. Jak np inflacja 7,5% która liczona starym sposobem jest wyższa niż ta z lat 80 tych (14%)
kiwixix
Prawda jest taka, że Rosja i USA działają wspólnie od zawsze, a ten teatrzyk wojenny to jak zimna wojna 2, grają przed ludem przedstawienie, straszą wojną, bo najłatwiej zarządza się poprzez strach. Przecież USA finansowało ZSRR i Hitlera, a ludzie nadal nabierają się na ten teatrzyk, gdzie niby są wrogowie, oni wszyscy grają do Prawda jest taka, że Rosja i USA działają wspólnie od zawsze, a ten teatrzyk wojenny to jak zimna wojna 2, grają przed ludem przedstawienie, straszą wojną, bo najłatwiej zarządza się poprzez strach. Przecież USA finansowało ZSRR i Hitlera, a ludzie nadal nabierają się na ten teatrzyk, gdzie niby są wrogowie, oni wszyscy grają do jednej bramki. Ostatnio nawet K. Schwab się przyznał, że Putin to jego uczeń.
sel
Brednie o wojnie mają pogorszyć sytuację ekonomiczną w Europie i oczywiście w Rosji, żeby kapitał nie uciekał z zadłużonych po uszy USA i giełd w NY gdzie nadmuchano balony razy dziesięć i grozi wybuch. Oczywiście może być konflikt graniczny jaki jest cały czas bo banderowcy atakują Rosjan na całej Ukrainie ale i na granicy z republikami Brednie o wojnie mają pogorszyć sytuację ekonomiczną w Europie i oczywiście w Rosji, żeby kapitał nie uciekał z zadłużonych po uszy USA i giełd w NY gdzie nadmuchano balony razy dziesięć i grozi wybuch. Oczywiście może być konflikt graniczny jaki jest cały czas bo banderowcy atakują Rosjan na całej Ukrainie ale i na granicy z republikami Ł i D.. Ciekawe ,że nie przeszkadza im 30000 zielonych ludków z USA? , które wzywa się do powrotu do USA?.
osiemgwiazd
Sądzę, że gdyby rządził Tusk nie tylko nie byłoby katastrofy gospodarczej i finansowej w Polsce (kosmiczny dług publiczny, gigantyczna inflacja, zdewaluowany, śmieciowy złoty, polski bezład, drogi gaz, drogi prąd, itd.), ale też lepsze byłyby stosunki z Rosją. Tusk jak każdy Kaszub próbuje szukać punktów zbieżnych, a nie wymyślać Sądzę, że gdyby rządził Tusk nie tylko nie byłoby katastrofy gospodarczej i finansowej w Polsce (kosmiczny dług publiczny, gigantyczna inflacja, zdewaluowany, śmieciowy złoty, polski bezład, drogi gaz, drogi prąd, itd.), ale też lepsze byłyby stosunki z Rosją. Tusk jak każdy Kaszub próbuje szukać punktów zbieżnych, a nie wymyślać spiski oraz antagonizować i skłócać Polskę z Unią, Rosją, a nawet z Czechami i USA. Oby nie okazało się, że Polacy wybierając Kaczyńskiego, sprowadzili nie tylko na siebie Armageddon.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki