Polski parkiet w ostatnich dniach jest konsekwentny w swoich poczynaniach. Spada, kiedy reszta rynków rośnie i spada, kiedy na rynkach bazowych dominuje negatywny nastrój. Indeks największych spółek dziś schodzi poniżej wrześniowych minimów.


Już początek sesji mógł wskazywać, że będzie to gra do jednej bramki. Szybkie pokonanie granicy 2 300 pkt. i schodzenie coraz niżej. Przez większość popołudnia akcja rozgrywała się już wokół wsparcia na poziomie 2 270 pkt. Nie miał kto pomóc w oparciu się podażowej stronie rynku.
WIG20 spadł o 1,99 proc. do 2 271 pkt. szeroki WIG zniżkował o 1,93 proc., mWig40 przy dużym udziale banków stracił 2,39 proc., a sWIG80 0,87 proc. Traciły prawie wszystkie indeksy sektorowe. Tylko telekomunikacja i sektor gier skończyły na plusach, odpowiednio 1,04 proc i 0,94 proc. Najmocniej spadło górnictwo o 5,81 proc., media o 3,38 proc. i paliwa o 3,32 proc. Silnie reprezentowany na GPW sektor bankowy zniżkował o 3,09 proc.
Nie pomaga nasilająca się słabość złotego, zwłaszcza względem dolara, która oznacza brak zainteresowania naszym rynkiem kapitału zagranicznego. Według ekspertów umocnienie dolara jeszcze się nie skończyło i może pokonać 12-letnie szczyty z marcowego covidowego przesilenia. Wtedy za dolara trzeba było płacić przez kilka dni dobrze ponad 4,20 zł.
Nie najlepsze informacje dobiegły od analityków Banku Pekao, którzy istotnie w dół zrewidowali szacunki prognozy wzrostu PKB w przyszłym roku.
Spadki zaliczyło 15 spółek z WIG20. Tylko Orange (+0,85 proc.), CD Projekt (+0,78 proc.), Cyfrowy Polsat (+1,15 proc.), Dino (+0,24 proc.) i Allegro (+5,28 proc.) skończyły na plusie, ale poza Allegro były to symboliczne wzrosty. Ciężarem dla WIG20 są spółki, które ostatnio opublikowały wyniki.
Taniejąca miedź oraz przewidywana zwiększona podaż w momencie mniejszej aktywności gospodarczej chińskiej gospodarki, którą przewidują analitycy, są czynnikami wpływającymi na zachowanie kursu KGHM. Spadek o 6,01 proc. to już wyraźny sygnał, jaka część rynku przejęła kontrolę na walorze. Opublikowane wyniki były zgodne z konsensusem.
Wyniki PZU też były zgodne z oczekiwaniami. Zysk netto w trzecim kwartale wyniósł 759 mln zł i był niższy o 15 proc. niż rok temu. Kurs ubezpieczyciela spadł o 4,7 proc.
Źle poradziły sobie najwieksze banki, które oddają silne wzrosty z ostatnich kilku tygodni. Najmocniej spadł Santander o 3,78 proc., ale spadki PKO BP o 2,26 proc. i Pekao o 2,52 proc. też wywarły wpływ na indeks, zwłaszcza ze względu na swoje wagi.
Taniało JSW, które rano po publikacji wyników rosło nawet 4 proc. Ostatecznie spadki na walorze sięgnęły 4,91 proc. Spadły spółki energetyczne. Tauron po wynikach o 2,89 proc, a niepewne dalszej sytuacji wokół Turowa PGE oddaje 0,21 proc.
Rynek paliw, żyje oczywiście spekulacjami na temat uwolnienia rezerw ropy. Kolejne podsyciły informacje o rozmowie telefonicznej przywódców USA i Chin podczas, której przewinął się także ten temat. Nakładają się na to, dyskutowane w tym tygodniu sposoby rządu, na przeciwdziałanie rosnącej inflacji poprzez np. zmniejszenie marży na paliwa. Czynniki nałożone na siebie są przyczyną trwającej już kilka dni przeceny PKN Orlen i Lotosu. Płocki gigant dziś oddał 2,96 proc. i jest najniżej od końca września, a Lotos zniżkował o 4,86 proc. Była to 4 spadkowa sesja z rzędu gdańskiego koncernu. Od szczytu obecnie trwającego trendu Lotos oddał już ponad 16 proc.
W drugiej linii ton nadawały banki. Mając potężny wpływ na indeks średnich spółek zniżkował ING o 1,8 proc. i mBank, aż o 10 proc. przy obrotach 75,5 mln zł. Spadł także Alior o 5,64 proc., który także wyróżnił się obrotami sięgającymi 56,6 mln zł.
W trakcje sesji mocno rosły akcje Mabionu, ostatecznie kurs wzrósł tylko o 0,75 proc., a spółka poinformowała o wypowiedzeniu umowy na komercjalizację leku MabionCD20.
Dobry raport z kwartalnymi wynikami przedstawił Atal. Deweloper wypracował pond 1 mld przychodów co jest wynikiem lepszym o 54 proc rok do roku. Kurs jednak wzrósł tylko o 0,47 proc. co może świadczyć o zdyskontowanych już wynikach.
Lepszy od oczekiwań raport przedstawił też Comarch. Jednak ogólna słabość runku ściągnęła kurs spółki o 1,30 proc.
Po wczorajszym rajdzie o kilkanaście procent korektę o 1,88 proc. zaliczył kurs Grupy Azoty. Inny przedstawiciel branży chemicznej Ciech urósł o 1,30 proc. To kolejny dzień wzrostów i oddalenie się od kilkumiesięcznych minimów z końca października.
Słaby rynek był okazją dla będącego w cieniu w ostatnim czasie sektora producentów gier. A tu kolejny dzień ze wzrostem o 7,20 proc. zaliczył Creepy Jar. Pokazane wyniki w tym tygodniu, napędzają apetyt inwestorów. Solidny wzrost zaliczył też 11 bit studio. Wzrost o 4,51 proc. i kurs jest najwyżej od końca sierpnia.
Obroty wyniosły 1,53 mld zł, a 1,18 mld przypadło na duże spółki. Polskie indeksy WIG20 i WIG były dziś najsłabsze w Europie obok giełdy rosyjskiej.






























































