REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sobotka: Nie boję się kary, ale chciałbym wiedzieć za co mam ją odbyć

2005-12-01 17:54
publikacja
2005-12-01 17:54
Dodaj Bankier.pl w Google
Zbigniew Sobotka powtórzył, że jest niewinny i zapowiedział "walkę do końca" aby uniknąć więzienia. Były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, skazany na 3 i pół roku pozbawienia wolności z związku z tak zwaną aferą starachowicką, zwrócił się do prezydenta o zastosowanie wobec niego prawa łaski.

W rozmowie z IAR Sobotka przypomniał, że jego proces był poszlakowy i sąd nie przedstawił mu dowodów winy. Według niego, prawo zostało tak zinterpretowane, aby zapadł wyrok skazujący. "Nie boję się kary, ale chciałbym wiedzieć, za co mam ją odbyć" - powiedział Sobotka.

Podkreślił, że nie byłby w ogóle zamieszany w aferę starachowiską gdyby Andrzej Jagiełło nie wymienił jego nazwiska podczas przesłuchań. Nie miałem zwyczaju przekazywania jakichkolwiek informacji komukolwiek - zaznaczył były wiceminister nawiązując do czynu, za który go skazano, czyli informowania lokalnych polityków SLD o tajnej akcji policjantów.

Zbigniew Sobotka nie wierzy w bezstronność Zbigniewa Ziobro, który - jako Prokurator Generalny - musi wydać opinię w sprawie jego ułaskawienia. Według byłego wiceministra, Ziobro jest urzędnikiem o skrajnie prawicowym nastawieniu, który komentuje sprawę jeszcze przed zapoznaniem się z nią.

Sobotka nie chciał komentować treści swego wniosku o ułaskawienie przesłanego prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Powiedział, że jest to jego prywatna sprawa.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki