Śnieżka uzyskała zwrot z inwestycji w węgierską spółkę Poli-Farbe po niecałych pięciu latach i po obniżeniu długu w relacji do EBITDA do docelowego poziomu ma potencjał do kolejnych akwizycji, niemniej jednak nie prowadzi obecnie żadnych rozmów - poinformował prezes Piotr Mikrut.


Jak podała spółka w prezentacji, wskaźnik długu netto do EBITDA spadł w 2025 r. do 0,9x (z 1,4x w 2024 r.), tj. "do optymalnego poziomu, dającego potencjał do rozwoju".
"Zeszliśmy do celu, który sobie założyliśmy, ponieważ naszym celem nie jest całkowite zejście z zadłużenia. Uważamy, że korzystanie z dźwigni finansowej jest korzystne, ma dobry wpływ na rentowność zaangażowanego kapitału w spółkach" - powiedział Mikrut podczas telekonferencji.
"Rzeczywiście cel 1x EBITDA daje nam przestrzeń (do finansowania przejęć - PAP). Gdybyśmy w przyszłości chcieli dokonać kolejnej transakcji, to mamy przestrzeń i nie mielibyśmy problemu na pewno ze strony banków z finansowaniem. Od razu powiem: nie prowadzimy takich rozmów" - dodał prezes.
Jednocześnie poinformował, że Śnieżka jest bardzo zadowolona z przejęcia w 2019 r. węgierskiej spółki Poli-Farbe, które przyniosło jej satysfakcjonujący zwrot z kapitału.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z rentowności tej transakcji, ponieważ wypłacone z Węgier dywidendy w całości już sfinansowały kredyt, który zaciągnęliśmy na objęcie tych udziałów, więc patrząc z punktu widzenia zwrotu z inwestycji, to myślę, że to jest bardzo duży sukces. Bo praktycznie po czterech, niecałych pięciu latach dywidendy sfinansowały nam ten kredyt" - ocenił Mikrut.
Poinformował także, że w perspektywie kolejnych lat Śnieżka nie widzi potrzeby inwestowania w CAPEX więcej niż wynosi poziom amortyzacji.
"Śnieżka jest, uważamy, jako grupa bardzo dofinansowaną spółką. CAPEX-y były na bardzo dobrym poziomie. W ostatnich latach inwestowaliśmy w automatyzację, w logistykę, a też bardzo dużo w IT, więc nie mamy żadnego długu technologicznego, jesteśmy dobrze przygotowani do wyzwań rynkowych w kolejnych latach" - powiedział prezes.
"Więc na dzień dzisiejszy nie mamy większych planów inwestycyjnych i stąd też nasza decyzja, żeby dużą część zysku, bo ponad 90 proc. zarekomendować jako wypłaty dywidendy" - dodał.
Śnieżka poinformowała w środę, że jej zarząd rekomenduje wypłatę z zysku za 2025 rok 5,15 zł dywidendy na akcję, czyli łącznie 64,98 mln zł. Stanowi to 91 proc. zysku netto przypadającego akcjonariuszom jednostki dominującej spółki za 2025 rok.
"Wcześniej mówiliśmy o tym, że do momentu osiągnięcia tego celu zadłużenia na poziomie 1x EBITDA będziemy wypłacać dywidendę w wysokości 50 proc. zysku przypadającego akcjonariuszom spółki dominującej" - przypomniał Mikrut.
Śnieżka podała w prezentacji, że jej rentowność w 2025 r. została "potwierdzona wysokimi marżami". Marża EBITDA wzrosła do 18,6 proc. w 17,9 proc. w 2024 r., zaś marża brutto na sprzedaży odpowiednio do 51,1 proc. z 49,3 proc.
Zapytany o możliwość utrzymania marży EBITDA w 2026 r. na ubiegłorocznym poziomie, prezes odpowiedział: "Zrobimy wszystko, żeby tak było. Natomiast ze względu na te wszystkie czynniki, które w tej chwili są dużą niewiadomą, no nie da się odpowiedzieć na to pytanie".
Komentując możliwy wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na sytuację spółki, jej przedstawiciele ocenili, że duża destabilizacja na rynku surowców i niepewność co do okresu trwania konfliktu sprawia, że trudno ten wpływ ocenić. Stąd też trudno wskazać, czy możliwe jest ożywienie na polskim rynku farb dekoracyjnych.
"Nikt z nas nie wie, czy ten konflikt zakończy się szybko, czy się nie zakończy, jakie będą jego perturbacje dla światowej gospodarki i jakie dla gospodarki polskiej, jak to wpłynie na zachowanie polskich konsumentów" - powiedział Mikrut.
Jednocześnie Śnieżka liczy na pozytywne przełożenie ewentualnej poprawy makroekonomicznej po wyborach na Węgrzech na popyt konsumencki w tym kraju, który jest drugim co do wielkości rynkiem grupy (w 2025 r. odpowiadał za 12,8 proc. jej przychodów).
"Jeżeli zmiana na Węgrzech wpłynie pozytywnie na PKB węgierskie, to wpłynie to pozytywnie na konsumpcję farb na Węgrzech. (...) Reakcja rynku jest taka, że umacnia się forint. A umacnianie się forinta wpłynie pozytywnie na udział węgierskiej spółki w konsolidacji. Natomiast to, co się stanie z węgierskim PKB, jak to wpłynie na zachowania węgierskich konsumentów, na to musimy trochę poczekać" - ocenił prezes.
Zapowiedział ponadto rozwój organiczny w Czechach i na Słowacji, gdzie Śnieżka zarejestrowała w marcu 2026 r. spółki zależne, ale dodał, że na pewno nie będą one miały w tym roku istotnego wpływu na przychody grupy.
"Będziemy tam budować naszą pozycję pod marką Poli-Farbe. Wynika to z badań, które przeprowadziliśmy. Najlepsze są perspektywy i najlepsza jest percepcja tej marki na rynku zarówno Słowacji, jak i Czech" - powiedział Mikrut.
"Będziemy nawiązywać współpracę wielokanałowo, czyli zarówno z sieciami sklepów, które tam są obecne centralnie zarządzane, jak również z tymi rozproszonymi, franczyzowymi czy z indywidualnymi klientami, jak również z dystrybutorami" - dodał.
Pytany o wyniki pierwszego kwartału 2026 roku prezes powiedział, że trzeba pamiętać, iż mieliśmy w tym roku rekordowo niskie temperatury, które nawet w kwietniu w dalszym ciągu są dość niskie.
"Czekamy na tę wiosnę. A to ma wpływ na wyniki wszystkich firm w branży zarówno budowlanej, materiałów budowlanych, jak i farbiarskich" - dodał.
W środę Śnieżka podała, że zarząd podjął uchwałę o zmianie horyzontu czasowego osiągnięcia celów strategicznych grupy z 2028 roku na 2030 rok.
"Zdecydowaliśmy się przesunąć horyzont do realizacji tych wszystkich celów o dwa lata, z roku 2028 na 2030, w świetle tego, jak słaby był rynek w ostatnich latach (...). Uważamy, że realizacja tych celów do roku 2028 przede wszystkim, jeżeli chodzi o przychód netto wydaje się mało prawdopodobna. W związku z czym zwiększamy ten horyzont o dwa kolejne lata do roku 2030" - skomentował Mikrut.
Cele strategiczne obejmują osiągnięcie w 2030 r. m.in. skonsolidowanych przychodów netto na poziomie 1,1 mld zł, marży EBITDA na poziomie 18 proc., wyższego niż 20 proc. udziału grupy zrealizowanego na każdym z kluczowych rynków: Polska, Węgry i Ukraina, osiągnięcie na kluczowych rynkach rozpoznawalności marek: Śnieżka, Magnat, Poli-Farbe i Vidaron jako jednych z trzech pierwszych wskazywanych przez konsumentów marek farb w badaniu rozpoznawalności. (PAP Biznes)
tom/ ana/






























































