Czwartkowa sesja zakończyła się osłabieniem WIG-u o 0,67%. Rodzime indeksy należały dziś do grona najsłabszych w Europie. Rozczarowywały także obroty, które wyniosły 658 mln zł.


Po wczorajszym festiwalu wystąpień bankierów centralnych, także i dzisiaj rynkami wstrząsnęły władze monetarne. Działania Banku Anglii, który obniżył prognozy wzrostu gospodarczego oraz inflacji, czym oddalił perspektywę normalizacji polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii rozbrzmiały jednak przede wszystkim na foreksie. Z punktu widzenia polskich inwestorów ciekawsza była publikacja prognoz gospodarczych KE dla Unii. Komisja podniosła prognozy zarówno dla Polski, jak i dla całej UE. Nad Wisłą dostrzega jednak ryzyko związane z inicjatywami, które mogą zostać podjęte po październikowych wyborach.
Polska giełda dzień zakończyła jednak pod kreską. Siłą ciągnącą w dół cały rynek były blue chipy, WIG20 stracił 1,1%. Neutralnie wypadły mWIG (+0,17%) oraz sWIG (-0,18%).
Wśród największych spółek najbardziej rozczarowało LPP (-4,5%). Ponad 3% wartości straciły także papiery PGE, Eurocashu i KGHM-u. Temu ostatniemu szkodziła m.in. taniejąca o ponad 2% miedź, która jest najtańsza od ponad miesiąca.
Bogdanka odbija, Hawe wraca do spadków
Jako jedyna w gronie blue chipów przyzwoite wzrosty wypracowała Bogdanka (+3,8%). Spółka jednak wciąż jest prawie 25% poniżej poziomów sprzed dwóch tygodni. Neutralnie dzień zakończył Alior, którego władze zaraportowały w trzecim kwartale 91 mln zł zysku netto, wobec 70,1 mln zł rok wcześniej. Zasugerowano także, że Alior może przejąć dwa banki na początku 2016 roku.
Na szerokim rynku wyróżniał się przede wszystkim Asbis (+29%). Spółka w trzecim kwartale w końcu wzbiła się ponad kreskę z wynikiem netto, a zarząd dodatkowo zapowiedział, że czwarty kwartał powinien być pod tym względem jeszcze lepszy. Dobrą passę kontynuował także wspinający się na tegoroczne maksima Bioton (+10%). Po drugiej stronie rynku największe zmiany zanotowano na papierach Hawe (-13%), które po wczorajszym wystrzale spowodowanym podpisaniem porozumienia z Central Fund of Immovables powróciły na drogę spadków.
Na zachodzie pod koniec giełdowego dnia CAC, DAX, czy BUX znajdowały się na nieprzekraczających 0,6% plusach. W osiągnięciu dobrego wyniku pomagały m.in. przyzwoite wyniki spółek takich jak Adidas. Większość indeksów Starego Kontynentu znalazła się jednak pod kreską. Słabiej od WIG20 wypadły jednak tylko jego odpowiedniki z Portugalii, Ukrainy i Grecji.




























































