Bank Anglii obniżył prognozy dla wzrostu gospodarczego oraz inflacji, co oddala perspektywę normalizacji polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii. Tylko jeden z członków Komitetu Polityki Pieniężnej (MPC) zagłosował za podwyżką stóp procentowych.


W reakcji na ten komunikat funt osłabił się względem pozostałych walut. Kurs GBP/USD w ciągu kilku minut spadł z 1,5390 do 1,5296 dolara za funta. Euro zdrożało z 70,6 pensów do 71,05 pensów.
Silny ruch było widać także na parze funt-złoty. Notowania szterlinga, który jeszcze rano kosztował ponad 6,01 zł i był najdroższy od 10 lat, szybko obniżyły się do 5,9630 zł, z nawiązką wymazując zwyżkę z ostatnich 24 godzin.
Zobacz także
Bank Anglii obniżył tegoroczną i przyszłoroczną prognozę wzrostu PKB z 2,7% do 2,5%. Ścięte zostały także oczekiwania względem przyszłej inflacji, która zdaniem brytyjskich władz monetarnych powróci do 2-procentowego celu dopiero w roku 2017.
Przeczytaj także
Takie prognozy znacząco zmniejszają szanse podniesienia stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Ostatni raz Bank Anglii podniósł cenę kredytu w 2007 roku, zaś od marca 2009 roku utrzymuje stopę procentową na rekordowo niskim poziomie 0,5%. Na dzisiejszym posiedzeniu tylko 1 z 9 członków Komitetu domagał się podwyżki o 25 pb.
Bez zmian utrzymany został też limit skupu obligacji (QE) na poziomie 375 mld funtów. Podtrzymana została także polityka reinwestowania odsetek i kapitału z zapadających obligacji. Bank Anglii zapowiedział też, że sprzedaż posiadanych przez niego papierów dłużnych rozpocznie się dopiero po rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp procentowych.
Krzysztof Kolany




























































