REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIASkończył się rynek pracownika. Ale to też nie czas na rynek pracodawcy

2023-01-17 07:03
publikacja
2023-01-17 07:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Skala i zasięg grudniowego spadku liczby ofert zatrudnienia potwierdzają pogorszenie koniunktury na rynku pracy. Firmy nie mogą jednak liczyć na powrót dawnej sytuacji na rynku pracodawców - czytamy we wtorek w „Rzeczpospolitej”.

Skończył się rynek pracownika. Ale to też nie czas na rynek pracodawcy
Skończył się rynek pracownika. Ale to też nie czas na rynek pracodawcy
fot. HobbitArt / / Shutterstock

"Po okresie koniunkturalnego wzrostu teraz mamy koniunkturalny spadek liczby wakatów, który może potrwać co najmniej kilka miesięcy" – mówi "Rzeczpospolitej" dr Robert Pater z Katedry Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie, komentując ogłoszone w poniedziałek wyniki grudniowego Barometru Ofert Pracy (BOP), który przygotowuje wraz z Biurem Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Jak pisze gazeta, grudniowy BOP pokazał, że spowolnienie na rynku rekrutacji, które latem 2022 r. rozpoczęło się od kilku kategorii, w ostatnim miesiącu minionego roku było już widoczne we wszystkich grupach zawodowych.

"Barometr monitorujący zmiany liczby ofert pracy publikowanych w internecie spadł w grudniu zeszłego roku do 309,5 pkt. To o ponad 14 proc. mniej niż rok wcześniej i najmniej od jesieni 2021 r." - podlicza dziennik.

Eksperci wieszczą problemy na rynku pracy

Zdaniem Konfederacji Lewiatan do czynników wyznaczających trendy rozwojowe polskiego rynku pracy należy pogarszająca się sytuacja demograficzna, która umożliwia utrzymanie niskiej stopy bezrobocia, ale jednocześnie wpływa na niedobory pracowników, zwłaszcza tych o wysokich kwalifikacjach.

dka/ aszw/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Big techy pokazały pierwsze zyski z AI. „Ludzie będą pytać, czemu nie wydali więcej pieniędzy"
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
moimskromnymzdaniem
Dzięki tak zwanej "katastrofie demograficznej" od 2010 roku populacja osób w wieku produkcyjnym w Polsce spada o 200-250 tysięcy osób rocznie. Od 2010 do 2021 roku populacja osób w wieku produkcyjnym spadła o 2,2 miliona osób. Gdyby nie import pracowników ze wschodu to pewnie niedługo byśmy mogli zacząć mówić o rynku Dzięki tak zwanej "katastrofie demograficznej" od 2010 roku populacja osób w wieku produkcyjnym w Polsce spada o 200-250 tysięcy osób rocznie. Od 2010 do 2021 roku populacja osób w wieku produkcyjnym spadła o 2,2 miliona osób. Gdyby nie import pracowników ze wschodu to pewnie niedługo byśmy mogli zacząć mówić o rynku pracownika.
nepot_synekurzasty
Trzeba się było uczyć na grabarza, ci to mają teraz tyle roboty, że już im wątroby nie wytrzymują i tym samym sami zwiększają jeszcze bardziej zapotrzebowanie na swoje usługi !
drewniarz
Skończył się? chyba na małą chwilkę. przy takiej dzietności będę rozchwytywany na emeryturze..
monuz
Mniej ludzi, to mniej konsumentów, to potrzeba mniej roboli.
peluquero
ostatnie 2 lat trzeba bylo wykorzystac na zmianę miejsc zatrudnienia, ciśnięcie na kase na maksa, wiekszosc ludzi w tym momencie zadowolona siedziala na 4 literach :)
nepot_synekurzasty
bo niby gdzie miałeś tę pracę przez ostatnie 2 lata? Nie wszyscy mieszkają w Warszawie i Wrocławiu, a to jedyne miejsca gdzie było trochę lepiej, 70 km za miastem, zostawał ci tylko medialna propaganda, że bezrobocie jest niskie, bo pracę bardzo trudno było znaleśc, o zmianie już nie wspominając

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki