Sąd Okręgowy we Wrocławiu kilka miesięcy temu odrzucił te roszczenia twierdząc, że to na ZAIKS-ie spoczywa obowiązek udowodnienia, że sklep zyskał na tym, że klienci mogą posłuchać radia. Sąd apelacyjny dziś rozpatrywał odwołanie ZAIKS-u i uznał, że organizacja ta ma rację.
"Za korzystanie z cudzej własności należy się wynagrodzenie" - mówiła sędzia Monika Prześlica.
Sędzia dodała też, że to sklep musi udowodnić, że nie zarabia na emitowaniu rozgłośni radiowych. Adwokat reprezentujący ZAIKS podkreślał, że właściciele sklepów w konkretnym celu włączają radia.
"Nie jest to przypadek, że są to rozgłośnie które nadają dużo muzyki, a nie na przykład Radio Maryja" - mówił mecenas Krzysztof Zuber.
pap.pl / masz



























































