Na godzinę przed zakończeniem sesji (czyli o 7:00 czasu polskiego) indeks Shanghai Composite (SHC) zwyżkował o 4,1%, wspinając się na wysokość 2.145 punktów. A jeszcze na początku grudnia giełda w Szanghaju notowała najniższe poziomy od stycznia 2008 roku. Od tego czasu SHC zyskał blisko 10%.
Optymizm na chińskim parkiecie zasiały dane z przemysłu. Według wstępnych obliczeń indeks PMI dla sektora wytwórczego wzrósł w grudniu do 50,9 pkt. wobec 50,5 pkt w listopadzie, gdy po raz pierwszy od 13 miesięcy wskaźnik ten przekroczył barierę 50 punktów rozdzielającą wzrost od spadku aktywności w przemyśle.
| »W 2013 r. gospodarka Chin odzyska równowagę |
Nagła zwyżka notowań chińskich akcji zaskakuje tym bardziej, że pozostałe azjatyckie giełdy nie podzieliły optymizmu inwestorów z Szanghaju. Japoński Nikkei225 zakończył dzień spadkiem o 0,1%, w Bombaju Sensex zyskiwał 0,1%, a w Singapurze Straits Times rósł o 0,3%. Straty liczyli za to inwestorzy z Seulu (-0,4%), Tajpej (-0,75%) i Manilii (-1,25%).
Krzysztof Kolany
Bankier.pl




























































