REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sikorski o nowej roli USA: Będą jak "kawaleria za wzgórzem", a nie piechota na miejscu

2026-07-11 17:35
publikacja
2026-07-11 17:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef MSZ, wicepremier Radosław Sikorski powiedział w sobotę PAP w Rzymie, że siły Stanów Zjednoczonych w Europie, które mają zostać zmniejszone, będą jak „kawaleria za wzgórzem”, a nie piechota na miejscu. Zastrzegł zarazem, że amerykańskie bazy pozostaną, a Polska zabiega o nowe.

Sikorski o nowej roli USA: Będą jak "kawaleria za wzgórzem", a nie piechota na miejscu
Sikorski o nowej roli USA: Będą jak "kawaleria za wzgórzem", a nie piechota na miejscu
fot. Michal Kosc / / FORUM

Sikorski, komentując opinię z włoskiego dziennika „La Stampa”, że na niedawnym szczycie w Ankarze narodziło się „NATO 3.0”, czyli postamerykański Sojusz, stwierdził: - To za mocno powiedziane. Stany Zjednoczone komunikują nas uczciwie i szczerze od jakiegoś czasu, że będzie ich w Europie mniej i że konkretne zdolności będą przekazywane na inne teatry i że to my, Europejczycy musimy wypełnić te luki. I zaczęliśmy to robić.

- NATO 3.0 to będą Stany Zjednoczone jako kawaleria za wzgórzem, a nie piechota na miejscu. Wydaje mi się, że jesteśmy znacznie bogatsi jako Europa niż byliśmy w latach 50. XX wieku i jesteśmy sami sobie winni własne bezpieczeństwo. Putin okazał się nie taki silny, jak się wydawało. Od 13 lat nie może podbić całego Donbasu - oświadczył szef polskiej dyplomacji.

Dodał, że odstraszanie Rosji własnymi siłami przy wsparciu amerykańskim na poziomie strategicznym jest wykonalne pod warunkiem, że zrobimy to, do czego sami się zobowiązaliśmy. - Chodzi o wypełnienie obietnic wydatkowych ze szczytu w Hadze do końca dekady. Większość krajów, ale nie wszystkie, jest na tym kursie, a Polska robi to z nawiązką - ocenił.

Sikorski zapytany o to, czy jego zdaniem Europa jest przygotowana na scenariusz: „USA jako kawaleria za wzgórzem” odparł: - Ale oczywiście także z obecnością USA, bo pozostaną bazy w Ramstein w Niemczech, Sigonella na Sycylii, w Neapolu. A nawet zabiegamy o nowe amerykańskie bazy. W Polsce mamy już jedną stałą w Redzikowie, a rząd skierował do Waszyngtonu ofertę wybudowania infrastruktury logistycznej, mieszkaniowej pod drugą bazę wojskową i to jest pozytywny kierunek, bo chyba się wszyscy zgodzimy, że obecność amerykańska powinna być tam, gdzie jest zagrożenie.

Wakacje na giełdzie

Przypomniał, że Amerykanie mają dwie bazy w Hiszpanii. - Ja nie widzę zagrożenia rosyjskiego wobec Hiszpanii, zresztą sami Hiszpanie raczej nie widzą. Natomiast wobec Polski czy państw bałtyckich jest ono realne - zaznaczył szef MSZ.

Na uwagę, że Włochy zastanawiają się nad przystąpieniem do programu SAFE, czyli unijnego instrumentu finansowego, który zapewnia państwom członkowskim dostęp do pożyczek na inwestycje obronne, odpowiedział: - To już nie jest czas na zastanawianie się, tylko na realizację.

- Jesteśmy tym krajem, który otrzymał największą alokację, ale też najszybciej, najsprawniej złożył projekty, aby z niej skorzystać. Nikt więcej nie zdążył złożyć kontraktów na całą planowaną pulę, a to pokazuje, że nasz rząd jest sprawny w tym, co jest ważne dla Polaków, czyli po pierwsze bezpieczeństwo - oświadczył Sikorski.

Wyjaśnił, że każdy kraj musi dokonać własnej oceny, bo SAFE to jest pożyczka, tyle że na preferencyjnych warunkach. - Są kraje, które mogą pożyczać na rynkach na warunkach zbliżonych do ratingu Komisji Europejskiej. Nasz rating jest gorszy od ratingu Komisji Europejskiej i dlatego dla nas pożyczki SAFE są o połowę tańsze niż alternatywne. Dla nas ta korzyść jest większa niż dla Włochów - stwierdził.

Zapytany, na jakim etapie jest obecnie wojna Rosji przeciwko Ukrainie, powiedział: - Wojny nigdy nie przebiegają linearnie, to znaczy, że jedna strona utrzymuje przewagę cały czas. Na początku Rosjanie wbili się głęboko w terytorium ukraińskie i dostali w nos na przedmieściach Kijowa. Potem Ukraińcy przeprowadzili kontrofensywę, odzyskali duże połacie lewobrzeżnej Ukrainy, a nawet wdarli się w okolice Biełgorodu w Rosji. Ale z drugiej strony Rosjanie zdobyli most lądowy między Donbasem a Krymem oraz miasta-twierdze w Donbasie - mówił szef MSZ.

- W zeszłym roku to Rosjanie mieli inicjatywę, to było widać w liczbie ataków piechoty na pozycje ukraińskie. A dzisiaj na morzu jest remis, bo i Rosja, i Ukraina mają może nie swobodę żeglugi, ale możliwość eksportu swoich towarów. W powietrzu jest też remis; ani jeden, ani drugi kraj nie może operować samolotami na terytorium drugiego, ale jeden i drugi może uderzać dronami i rakietami balistycznymi - zauważył wicepremier.

Wyraził opinię, że Ukraińcy przyjęli „bardziej skuteczną taktykę”. - Uderzają w rafinerie, które są celami wojskowymi, to utrudnia Rosjanom prowadzenie wojny. Rosjanie próbują sterroryzować ludność, co jest zbrodnią wojenną, a jest nieskuteczne. Na lądzie, nawet jeśli Rosjanie mają w niektórych miesiącach pozytywny bilans, to już nie jest tak, jak w dawnych wojnach bywało, że uzyskanie terytorium oznacza możliwość wprowadzenia tam swojej administracji - mówił.

Zdaniem Radosława Sikorskiego ta linia frontu „nie jest określona”. - Mamy 50-kilometrową tzw. killzone, w której wszystko, co wjeżdża czy wchodzi, jest dość szybko niszczone i w której małe grupki żołnierzy wchodzą z obu stron do tej samej wsi - podkreślił szef MSZ.

- Tymczasem rosyjska gospodarka naprawdę zaczyna szwankować. To już nie są wyliczenia ekonomistów, po prostu z satelity widać kolejki rosyjskich samochodów przed stacjami benzynowymi. Putin zresztą już wie, że ma kłopot. Jeszcze parę miesięcy temu nalegał na warunki stambulskie rozejmu. Dzisiaj marzy o rzekomych porozumieniach z Anchorage na Alasce, których nie było. Oby zszedł z poziomem ambicji zanim nie będzie dla niego za późno - podsumował wicepremier w rozmowie z PAP.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ zm/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
podatnik-
Sikorski i ponad milion na fundację syna. Gdzie są służby? Fundację "Zryw" syna Sikorskiego powinna prześwietlić CBA. "To trzeba ujawnić opinii publicznej"
trpaslik
To ten syn służący w obcej armii, czy ten drugi? Strasznie szemrane towarzystwo w tym POPISie.
nierzad
co,jeśli powtórzy sie tragedia pod Little Big Horn i na pobojowisku pozostana jedynie oskalpowane ciała?
sterl
O wiele mądrzej byłoby pozostać neutralnym..
trpaslik
Masz rację, ale Polacy wywodzą się z chłopów pańszczyźnianych. Musimy być wasalami, komuś podlegać, robić dla kogoś za ratlerka. Takich polityków sobie wybieramy, żeby nam ten genetyczny imperatyw realizowali PIS-PO, PO-PIS, PIS-PO itd.
mirekfranek
No właśnie, masz rację. Powinniście pozostać państwem neutralnym a nie atakować Ukrainę. Teraz wasze rafinerie to kupa złomu i musicie importować benzynę, popierajcie dalej putlera i wojnę to będziecie mieli chleb na kartki

Powiązane: Wojsko Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki