REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sikorski stawia żądania Białorusi. Chodzi o śmierć polskiego żołnierza

2024-06-06 19:17, akt.2024-06-07 07:00
publikacja
2024-06-06 19:17
aktualizacja
2024-06-07 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Trwa śledztwo ws. śmierci żołnierza, który zmarł wskutek zranienia nożem na granicy z Białorusią; na ręce białoruskiego chargé d'affaires zostanie także wręczona nota protestacyjna z żądaniem, aby władze białoruskie ustaliły tożsamość mordercy i wydały go polskim władzom - oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski.

Sikorski stawia żądania Białorusi. Chodzi o śmierć polskiego żołnierza
Sikorski stawia żądania Białorusi. Chodzi o śmierć polskiego żołnierza
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

W czwartek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o śmierci żołnierza, który został raniony nożem na granicy z Białorusią.

Do tej sprawy odniósł się przebywający w Poznaniu, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

"Gdy ktoś na dzidzie umieszcza nóż i uderza przez płot, przez granicę państwową, funkcjonariusza polskiego państwa, to nie jest żadnym uchodźcom tylko zwykłym bandytą" - oświadczył szef polskiej dyplomacji na spotkaniu z wyborcami.

Szef polskiej dyplomacji poinformował jednocześnie, że trwa śledztwo ws. śmierci polskiego żołnierza. "Żądamy, aby władze białoruskie ustaliły tożsamość tego mordercy i wydały go polskim władzom w ramach toczonego już przez nasze ministerstwo sprawiedliwości śledztwa" - oświadczył Sikorski.

Wakacje na giełdzie

Poinformował również, że jeszcze w czwartek, "dosłownie za kwadrans w MSZ-cie zostanie wręczona nota protestacyjna na ręce białoruskiego chargé d'affaires".

"Nota protestacyjna będzie wręczona, to jest jeden z długiego katalogu aktów nieprzyjaznych Białorusi wobec Polski, bo chcę żebyście państwo wiedzieli, (że) to nie jest przypadek, to nie jest indywidualna decyzja tych bandytów, którzy napadli na naszego żołnierza. Oni są do tego przez stronę białoruską szkoleni. To nie jest przypadek, to jest rezultat" - powiedział Sikorski.

"Obiecuję, że władze białoruskie poniosą za to konsekwencje. To jest kompletnie nie do zaakceptowania, żeby sąsiedni kraj tak się zachowywał na granicy" - podkreślił.

Minister przekazał też szersze informacje na temat noty protestacyjnej, która miała być w czwartek wręczona białoruskiemu chargé d'affaires w związku ze śmiercią polskiego żołnierza.

Onet napisał w środę wieczorem, że Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy na przełomie marca i kwietnia przy granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (Podlaskie) oddali strzały ostrzegawcze w kierunku uchodźców, próbujących siłowo sforsować granicę. Prokuratura zarzuciła dwóm z tych żołnierzy przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób.

W czwartek w Poznaniu Radosław Sikorski pytany przez PAP o zarzuty dla żołnierzy przyznał, że nie zna dokładnie sprawy.

"Nie będąc prawnikiem, nie chcę wypowiadać się o tej konkretnej sprawie, ale wydaje mi się, że ona potwierdza słowa premiera Donalda Tuska sprzed paru dni z granicy, że to, czego żołnierze potrzebują najbardziej, to bezpieczeństwo prawne, i to, czego potrzebujemy, to też różnych form odpychania od granicy tych watah, które się do niej zbliżają" – powiedział.

"To się naprawdę zmieniło w ostatnich miesiącach. Przedtem nie było tak, że 90 procent tych, którzy próbują się przebić przez granicę Polski i UE, miało rosyjskie wizy, a teraz mają. Oni zostali zaproszeni przez Rosję do siebie, potem przetransportowani na Białoruś; są instruowani i wypychani w kierunku Unii Europejskiej. Pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje na tej granicy, która przecież przez parę dekad była spokojna, ponoszą reżimy rosyjski i białoruski" - dodał.

Sikorski pytany o to, czy w związku ze sprawą zarzutów dla żołnierzy spodziewa się dymisji w rzędzie, odparł, że nie będzie spekulował na ten temat.

W czwartek w Warszawie zmarł szeregowy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej raniony nożem 28 maja na granicy z Białorusią. Żołnierz został zaatakowany na odcinku granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie) przez jednego z mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę. Gdy żołnierz używając tarczy ochronnej blokował wyłom w stalowej zaporze na granicy, sprawca - po przełożeniu ręki przez płot - ugodził go nożem w okolicy klatki piersiowej. Nóż utkwił w ciele żołnierza. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.

W czwartek przed południem szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że żołnierz został przewieziony ze szpitala w Hajnówce do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Stan rannego cały czas był bardzo ciężki. Po południu poinformowano, że żołnierz zmarł.

Po ataku na żołnierza premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie dodatkowej strefy buforowej przy granicy z Białorusią. MSWiA pracuje nad rozporządzeniem, które ma regulować tę kwestię. Przepisy miały wejść w życie 4 czerwca, ale ze względu na konsultacje m.in. z samorządami - ten termin został przesunięty.

Sztab Generalny WP poinformował, że na znak żałoby po żołnierzu, który zmarł wskutek zranienia go na granicy z Białorusią, we wszystkich jednostkach podległych MON flagi państwowe zostaną opuszczone do połowy masztu.

Autorzy: Daria Kania, Rafał Pogrzebny

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (50)

dodaj komentarz
katzpodola
Radek lepiej poproś o pomoc teścia zawsze to Rabi z NY więcej może
po_co
Jeżeli minister spraw zagranicznych twierdzi, że człowiek który zabił polskiego żołnierza był do tego szkolony to wprost oznacza, że albo jest najemnikiem albo żołnierzem państwa agresora.

Przypominam, że Polska jest zarówno członkiem NATO jak i Unii Europejskiej, a to oznacza, że obie te struktury powinny śmierć polskiego
Jeżeli minister spraw zagranicznych twierdzi, że człowiek który zabił polskiego żołnierza był do tego szkolony to wprost oznacza, że albo jest najemnikiem albo żołnierzem państwa agresora.

Przypominam, że Polska jest zarówno członkiem NATO jak i Unii Europejskiej, a to oznacza, że obie te struktury powinny śmierć polskiego żołnierza traktować jak śmierć żołnierza struktur natowskich i unijnych.

Stoltenberg i Ursula von der Leyen bardziej interesują się państwem które nie jest ani członkiem NATO ani członkiem UE, niż stratami ponoszonymi przez Polskę, to jest cholerny wstyd.
Gdzie jakaś reakcja, gdzie wsparcie dyplomatyczne, gdzie nacisk na Białoruś?

Nie tylko Polska jest obiektem ataków ze strony Białorusi, kraje bałtyckie również muszą na własną rękę radzić sobie z problemem uchodźców. W UE przegłosowano właśnie ustawę o uchodźcach, gdzie płynące z UE wparcie dla Polski i Litwy w kwestiach imigrantów z Białorusi, gdzie te 20 tys. euro za każdego przyjętego w Polsce mieszkańca Ukrainy?

Czcze gadanie, a nasz minister wyraża złość. Unia Europejska i NATO od lat wyrażają oburzenie kolejnymi wojnami wszczynanymi przez Rosję, nie przynosi to żadnych skutków więc udawanie wściekłego w TVP czy TVN też nic nie zmieni panie Sikorski.

Na granicy należy wymienić dowództwo i wyposażyć wojsko we właściwy sprzęt, a na płocie wywiesić jasną informację, że jego przekroczenie może narażać na utratę zdrowia i życia.
samsza
Opisałeś nic nierobienie w temacie, ministra spraw zagranicznych, a polecasz obarczać winą innych.
Przypominam, że pomysł co robić i organizować wokół tego pomoc musi zacząć Polska.
samsza odpowiada samsza
Można zapłacić Łukaszence tak jak UE Turcji.
Można wymyślić coś co Łukaszence się nie spodoba.
Np. był artykuł, że Korea płn. przestaje wysyłać balonami śmieci na południe. Można ustawić maszyny przy płocie i na ramieniu przerzucać śmieci przez płot, a potem stworzyć zaporę z ognia i dymu. Jak się pomyśli to się wymyśli, coś
Można zapłacić Łukaszence tak jak UE Turcji.
Można wymyślić coś co Łukaszence się nie spodoba.
Np. był artykuł, że Korea płn. przestaje wysyłać balonami śmieci na południe. Można ustawić maszyny przy płocie i na ramieniu przerzucać śmieci przez płot, a potem stworzyć zaporę z ognia i dymu. Jak się pomyśli to się wymyśli, coś optymalnego.
secundus
ustaliły tożsamość? co on bredzi, zamiast tego pozwólcie strzelać z ostrej amunicji i problem się zakończy, błyskawicznie

S.
samsza
Zadaniem ministra spraw zagranicznych jest rozmawiać z Łukaszenko i problem załatwić.
Brak kompetencji.
samsza
Zastanawiałem się czemu jak w Rosji NKWD mordowało 111.000 Polaków, a rodziny wyrzucało z domu, czemu Sanacja nie zrobiła nic. Dzięki Radzio wiem, można po prostu odwrócić głowę i nic nie widzieć.
prawnuk odpowiada samsza
? ależ to oczywiste. Nie dało się na tym nic zarobić. Wiec co mieli robić sanacyjni złodzieje?

Powiązane: Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki