Rosja rozsadza organizacje, do których należy - ocenił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. W tym kontekście wymienił ONZ, OBWE i Radę Państw Bałtyckich. Z Rady Państw Morza Bałtyckiego już została wykluczona, w OBWE łamie zasady, tak samo jak łamie zasady Karty Narodów Zjednoczonych - podkreślił.


Podczas piątkowej konferencji prasowej po spotkaniu z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą obaj ministrowie byli pytani o udział Rosji w organizacjach międzynarodowych. Sikorski omawiał też działania Rosji na Morzu Bałtyckim.
Nawiązując do danych jednej z organizacji ekologicznych, mówił m.in. o grożącej katastrofie ekologiczne na Morzu Bałtyckim, która może zostać wywołana przez rosyjską tzw. „flotę cieni”.
- Mamy dziesiątki bardzo starych tankowców obsługiwanych przez niedoświadczone załogi, pod fikcyjnymi banderami, albo w ogóle bez bander i bez ubezpieczenia w poczet odpowiedzialności cywilnej na przykład za wyciek ropy - powiedział Sikorski. - Rosja nie tylko w ten sposób finansuje swoją machinę wojenną, Rosja naraża na bezpieczeństwo cały ekosystem Bałtyku - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Sikorski przypomniał, że Rosja została już wykluczona z Rady Państw Morza Bałtyckiego. Stało się to w 2022 roku, po agresji na Ukrainę. Wskazał też, że kraj ten łamie zasady Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, do której należy.

- Ta organizacja powstała w latach siedemdziesiątych na zasadzie takiego bardzo zgrubnego porozumienia, kontraktu między ówczesnym Wschodem, a ówczesnym Zachodem. Ówczesny Wschód chciał potwierdzenia granic w Europie, a ówczesny Zachód chciał, żeby w ówczesnym bloku sowieckim nie prześladowano opozycji, żeby powstała strefa tolerancji dla różnorodności. Dzisiejsza Rosja ani nie szanuje granic, ani nie szanuje wolności obywatelskich. W dzisiejszej Rosji jest więcej więźniów politycznych niż wtedy za Breżniewa. I Rosja rozsadza organizacje, do których należy - powiedział Sikorski.
Jak ocenił, Rosja łamie też zasady w Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie jest członkiem stałym w Radzie Bezpieczeństwa.
- Członkostwo stałe w Radzie Bezpieczeństwa miało służyć temu, że największe mocarstwa będą działały na rzecz pokoju, przywracały prawo międzynarodowe tam, gdzie ono zostało naruszone. A nie, że członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa będzie dawało immunitet agresorowi przed odpowiedzialnością za akt agresji - podkreślił.
Sikorski dodał, że jest to powód, dla którego Polska „tak zasadniczo krytykuje Rosję w Radzie Bezpieczeństwa wtedy, gdy się po temu nadarza okazja”.(PAP)
mt/ twi/ par/





























































