Argentyński Senat przyjął w czwartek dwa sztandarowe projekty reform politycznych i gospodarczych proponowanych przez prezydenta Javiera Mileia. W toku debaty rząd musiał się zgodzić na ustępstwa, ale komentatorzy oceniają decyzję jako ważne zwycięstwo libertariańskiego przywódcy.


W czasie trwających ponad 21 godzin obrad przed budynkiem Kongresu w Buenos Aires dochodziło do gwałtownych protestów przeciwników polityki Mileia. Demonstranci palili samochody, rzucali kamienie i koktajle Mołotowa, a policja użyła gazu pieprzowego i armatek wodnych. Zatrzymano co najmniej 28 osób.
Głosowanie nad projektem Ustawy o Podstawach i Punktach Wyjścia dla Wolności Argentyńczyków zakończyło się remisem 36 do 36 i o jego przyjęciu zdecydował głos przewodniczącej Senatu, wiceprezydent kraju Victorii Villaruel. W kwietniu projekt uchwaliła już Izba Deputowanych, niższa izba Kongresu.
Projekt przewiduje między innymi czasowe zwiększenie uprawnień władzy wykonawczej, zachęty dla zagranicznych inwestorów oraz umożliwienie prywatyzacji niektórych państwowych spółek. Jest kluczowym elementem ogłoszonego przez Mileia planu fundamentalnej przebudowy Argentyny z państwa opiekuńczego na model neoliberalny.
Projekt wróci teraz do Izby Deputowanych, która może zatwierdzić lub odrzucić zmiany wprowadzone przez Senat.

Kancelaria prezydenta wyraziła zadowolenie z „historycznego przyjęcia” projektu przez Senat, określając je jako „najambitniejszą reformę ustawodawczą ostatnich 40 lat”. Uznała to za „tryumf narodu argentyńskiego” i „pierwszy krok w stronę odzyskania naszej wielkości”.
Komentatorzy oceniają przyjęcie projektu jako ważne zwycięstwo Mileia po sześciu miesiącach debat w Kongresie, gdzie jego partia Wolność Postępuje (La Libertad Avanza) dysponuje niewielką liczbą mandatów.
„W praktyce Ustawa o Podstawach daje Mileiowi wolną rękę, by kontynuować reformę państwa, reorganizować administrację publiczną, prywatyzować niektóre firmy i otwierać państwo na duże krajowe i zagraniczne inwestycje” – oceniła w komentarzu stacja TN.
W toku debaty rząd musiał się zgodzić na daleko idące ustępstwa, by zyskać poparcie części opozycyjnych senatorów. Z listy państwowych spółek, które mają zostać sprywatyzowane, usunięto między innymi linie lotnicze Aerolineas Argentinas, państwową pocztę i publiczne media. Na liście pozostało zaledwie kilka firm.
Senat przyjął w czwartek również prezydencki projekt reformy fiskalnej, choć odrzucił rozdziały poświęcone podatkom i prawu własności.
Od zaprzysiężenia w grudniu ub.r. Milei prowadzi politykę "cięcia piłą łańcuchową" wydatków publicznych, co ma wyciągnąć Argentynę z kryzysu gospodarczego i powstrzymać prawie 300-procentową inflację. Pod jego rządami kraj wypracował nadwyżkę budżetową, ale odbyło się to kosztem znacznego spadku realnych wynagrodzeń i emerytur. Sytuacja materialna wielu rodzin dodatkowo się pogorszyła, a według niektórych szacunków ponad 55 proc. społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa.(PAP)
wia/ adj/






























































