Mniejszy spadek dynamiki płac w gospodarce narodowej niż w sektorze firm wynika po części z tego, że sektor publiczny nie miał jeszcze obniżek wynagrodzeń, zamrożenia pensji - ocenia dane GUS ekonomista Grzegorz Ogonek z Santander Bank Polska.


Główny Urząd Statystyczny poinformował we wtorek, że przeciętne wynagrodzenie w II kw. 2020 r. wzrosło o 3,8 proc. rdr i wyniosło 5024,48 zł. Przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2019 r. wyniosło 4839,24 zł. Z kolei przeciętne wynagrodzenie w pierwszym kwartale 2020 r. wyniosło 5331,47 zł.
"Prawdopodobnie mniejszy spadek dynamiki płac w gospodarce narodowej niż w sektorze firm wynika po części z tego, że sektor publiczny nie miał jeszcze póki co obniżek wynagrodzeń, zamrożeń pensji, więc dynamika tam mogła być wyraźnie wyższa. Dowiemy się tego wraz z publikacją kolejnego Biuletynu Statycznego GUS" - poinformował PAP Grzegorz Ogonek z Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska.
Zdaniem ekonomisty, "w połączeniu ze stosunkowo wolnym jak dotąd narastaniem bezrobocia, te dane dają szansę na szybsze odbicie konsumpcji prywatnej niż zakładaliśmy".
Podkreślił, że kluczowe będzie jednak nastawienie konsumentów, zwłaszcza w obliczu potrzeby zaostrzania niektórych restrykcji pandemicznych. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta
aop/ pad/




























































