Manufaktura Piwa Wódki i Wina miała być perłą w koronie alkoholowego imperium Palikota. W planach było wejście na giełdę przy kapitalizacji rzędu 300 mln zł. Nic z tego nie wyszło, a w środę 11 grudnia sąd ogłosił upadłość spółki.


Sąd Rejonowy w Krakowie ogłosił upadłość spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina, wynika z treści obwieszczenia dostępnego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (KRZ). Wierzyciele zostali wezwani przez Sąd "do zgłoszenia wierzytelności syndykowi za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe, w terminie trzydziestu dni od dnia obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Rejestrze".
Pełna treść obwieszczenia jest dostępna na stronie KRZ. Możemy w niej wyczytać, że sąd poucza także osoby, które mają „prawa i roszczenia osobiste ciążące na nieruchomości należącej do upadłego, jeżeli nie zostały ujawnione przez wpis w księdze wieczystej, do ich zgłaszania syndykowi za pośrednictwem systemu teleinformatycznego”, także w terminie 30 dni.
Upadek Manufaktury Piwa Wódki i Wina to wydarzenie symboliczne w historii zamkniętego w areszcie Janusza Palikota. To bowiem ta spółka miała być jego trampoliną w powrocie na szczyty alkoholowego biznesu, na którym zresztą był, ale dzięki Ambrze i Polmosowi Lublin, sprzedanych przed wejściem do polityki. Manufakturę chciał wprowadzić na giełdę. Przeprowadził nawet ofertę publiczną, zebrał 7,5 mln zł, sprzedając akcje po 54 zł za sztukę i wyceniając firmę na 300 mln zł.
To przy tej okazji Kuba Wojewódzki, jeden z akcjonariuszy Manufaktury, mówił w Kanale Sportowym, że to spółka wyceniona na gigantyczne pieniądze, które uczynią go „na dwa pokolenia do przodu człowiekiem totalnie niezależnym”. Ofertę przeprowadzono w maju 2022 r., ale do debiutu giełdowego jednak nie doszło, bo na jaw zaczęły wypływać nowe informacje o spirali zadłużenia nie tylko Manufaktury Piwa Wódki i Wina, ale także innych spółek ze stajni Palikota.

Wszystko relacjonował Michał Misiura na łamach Bankiera, który z Januszem Palikotem przeprowadził głośny wywiad, w którym biznesmen pytany o jeszcze wtedy będący opcją układ i warunki dla inwestorów, którzy kupili akcje Manufaktury powiedział: „Warunki dla tych inwestorów są najtrudniejsze, ale takie jest niestety prawo układowe. Ono preferuje wierzycieli, ludzi, którzy mają weksle, pożyczki czy obligacje, a kapitał to kapitał - ludzie ryzykowali, wiedząc, że giełda może nas nie dopuścić. O ryzyku wiedzieli też ci pierwsi, którzy pomagali nam tworzyć ten biznes i jestj jak jest, na to niestety nic nie poradzę”.
3 października 2024 r. polskie media obiegły informacje o zatrzymaniu Janusza Palikota oraz zdjęcia biznesmena wyprowadzanego w kajdankach z jego domu w Lublinie. Sprawa prowadzona przez wrocławską prokuraturę dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę ok. 70 mln zł. Jednak w rozmowie z Bankier.pl Janusz Palikot przyznał, że w ramach wszystkich spółek, akcji pożyczkowych i emisji w jego biznes zainwestowało ok. 10 tys. osób i mowa o kwocie przekraczającej 200 mln złotych. Sąd orzekł wobec Palikota dwumiesięczny areszt i zdecydował, że były polityk będzie go mógł opuścić po wpłaceniu 1 mln zł kaucji.
Zażalenie na takie postanowienie złożyła prokuratura i obrona, która kwestionowała m.in. wysokość kaucji. Najpierw sąd po rozpatrzeniu zażaleń, 28 października zdecydował, że Janusz Palikot pozostanie w areszcie do 2 grudnia bez możliwości zwolnienia za kaucją, a pod koniec listopada sąd zdecydował, że "sanki" dla Janusza Palikota będą przedłużone o kolejny miesiąc do 1 stycznia. „Sąd podkreślił realność surowej kary i obawę matactwa” – komentował decyzję sądu prokurator.
W międzyczasie 27 listopada Sąd Rejonowy w Warszawie skazał Janusza Palikota, Jakuba W. i Tomasza C. za reklamę alkoholu w mediach społecznościowych. Sąd wymierzył im kary grzywny. Janusz Palikot ma zapłacić 450 tys. zł, Jakub W. 400 tys. zł, a Tomasz C. – 350 tys. zł. Sąd nakazał też zapłatę kosztów procesu.
Z kolei na początku listopada komornik sądowy z Lublina ogłosił licytację pakietu akcji Manufaktury Piwa Wódki i Wina. Licytowany pakietu 358 247 akcji nieuprzywilejowanych miał cenę wywoławczą określoną na 1 157 941,50 zł.
MKu






























































