REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sąd: bank ponosi odpowiedzialność za atak hakerski na konto swojego klienta

2023-08-05 06:00
publikacja
2023-08-05 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zgodnie w wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku bank musi zwrócić klientowi pieniądze skradzione z jego konta bankowego w hakerskim ataku - informuje Prawo.pl

Sąd: bank ponosi odpowiedzialność za atak hakerski na konto swojego klienta
Sąd: bank ponosi odpowiedzialność za atak hakerski na konto swojego klienta
fot. Bits And Splits / / Shutterstock

Jak podał serwis, klient banku padł ofiarą ataku hakerskiego, w wyniku którego dokonano nieautoryzowanych przez niego transakcji płatniczych i wyprowadzenia środków z jego rachunku bankowego. Zdarzenie miało miejsce 15 marca 2016 r. o godz. 14, gdy z rachunku powoda dokonano przelewu 297 836 zł. Tego samego dnia, kilkanaście minut później, wypłacono 87 980 zł.

Dwa dni później właściciel konta (spółka) złożył reklamację do banku z informacją, że przelewy nie zostały autoryzowane. W odpowiedzi na reklamację bank wskazał, że w momencie jej otrzymania nie miał możliwości zabezpieczenia wypływu środków. Bank podał, że oba przelewy zostały wykonane z tego samego adresu IP komputera, z którego kilka minut wcześniej dokonano przelewu w kwocie 9369,65 zł, a który nie był reklamowany - pisze Prawo.pl.

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Białymstoku, gdzie pozwany bank wnosił o oddalenie powództwa, wskazując m.in., że to „powód (dyrektor powodowej spółki) swoim nagannym i lekkomyślnym zachowaniem lub zaniedbaniem sam przyczynił się do przejęcia danych i dokonania tej transakcji” - cytuje portal.

23 grudnia 2021 r. sąd pierwszej instancji nie podzielił argumentacji pozwanego bank, uznając, że bank nie wykonał należycie umowy prowadzenia rachunku powodowej spółki i nie zabezpieczył należycie środków pieniężnych na nim zgromadzonych.

Wakacje na giełdzie

„Miał także na uwadze, że prezes powodowej spółki po każdej z nieudanych prób zalogowania się do systemu zgłaszał te problemy pracownikowi pozwanego, który jednak nie zrobił nic, aby wyjaśnić tę sytuację i nie dokonał wglądu do rachunku powoda. W ocenie sądu wysoce prawdopodobne jest, że to zaniechanie pracownika banku umożliwiło transfer przestępczych poleceń przelewów i wstrzymało decyzję co do zablokowania tych transakcji” - napisano w serwisie.

Jak dodano, wyrokiem z 23 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 76 tys. zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Z oceną sądu I instancji zgodził się sąd II instancji. Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że zachodzi przewidziany w art. 443 k.c. zbieg odpowiedzialności kontraktowej z odpowiedzialnością deliktową. Przy czym przesłanki odpowiedzialności pozwanego banku z obu tych podstaw zostały wykazane, a przedawnienie roszczenia z żadnej z tych podstaw nie zaistniało - wyjaśniło Prawo.pl.

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
simonsoft8
hakerka musi spróbować system bankowy
po_co
Pracuje ze mną mężczyzna, który od lat używał do autoryzacji tokenów, nie posiada aplikacji bankowych i korzysta w 90% transakcji z gotówki.
Ostatnimi czasy bank przekazał mu informację, że nie ma już możliwości aby uzyskał tokeny do logowania do konta.

Piszę to po to aby pokazać, że to banki ułatwiają przestępcom drogę
Pracuje ze mną mężczyzna, który od lat używał do autoryzacji tokenów, nie posiada aplikacji bankowych i korzysta w 90% transakcji z gotówki.
Ostatnimi czasy bank przekazał mu informację, że nie ma już możliwości aby uzyskał tokeny do logowania do konta.

Piszę to po to aby pokazać, że to banki ułatwiają przestępcom drogę do kradzieży pieniędzy przerzucając coraz większą odpowiedzialność na swoich klientów.

Jeżeli dla banku wystarczającym zabezpieczeniem transakcji jest 4 cyfrowy pin, który można uzyskać w kilkanaście sekund bez żadnego fizycznego kontaktu z osobą która dokonuje płatności, wpłaty lub wypłaty swoich pieniędzy w bankomacie, to bank powinien ponosić pełną i wyłączną odpowiedzialność za to, że jego zabezpieczenia są zbyt słabe, a klienci okradani.
knl111
Bzdura. 4-cyfrowy pin nie jest jedynym zabezpieczeniem do realizacji transakcji. Unikalny Pin do transakcji (z reguły 6-cyfrowy) wysyłany jest na zadeklarowany w banku telefon właściciela rachunku więc nie ma możliwości jego poznania przez nieuprawnioną osobę.
andregru odpowiada knl111
O ile telefon na który jest wysyłany PIN nie został zainfekowany a PIN jest przesyłany hakerowi i nie pokazuje się właścicielowi .
knl111 odpowiada andregru
To prawda. Ale to już zupełnie inna kwestia.
po_co odpowiada knl111
Czytaj ze zrozumieniem, napisałem wyraźnie, że nie używa aplikacji bankowych więc żaden pin (a w tym przypadku masz na myśli kod BLIK) nie jest nigdzie wysyłany.
Idąc do bankomatu lub płacąc w sklepie, wpisuje 4 cyfrowy PIN.

Wcześniej do logowania się do konta w banku używał jednorazowych tokenów, dzisiaj takich tokenów
Czytaj ze zrozumieniem, napisałem wyraźnie, że nie używa aplikacji bankowych więc żaden pin (a w tym przypadku masz na myśli kod BLIK) nie jest nigdzie wysyłany.
Idąc do bankomatu lub płacąc w sklepie, wpisuje 4 cyfrowy PIN.

Wcześniej do logowania się do konta w banku używał jednorazowych tokenów, dzisiaj takich tokenów w większości banków nie można już uzyskać.
Czasem można je jeszcze zamówić na infolinii ale zdarza się, że konsultanci nie wiedzą o co chodzi.
po_co
Właściciel powinien teraz wystąpić do banku o odszkodowanie, za utracone środki i czas wraz z ustawowymi odsetkami.
Powinien również wystąpić z wnioskiem o zniesławienie, w końcu banku zarzucał mu wyłączną winę.

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki