REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sąd Najwyższy: Użycie cudzej karty płatniczej to kradzież z włamaniem

2017-08-29 11:37
publikacja
2017-08-29 11:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Według orzecznictwa Sądu Najwyższego użycie cudzej karty płatniczej i skorzystanie z transakcji zbliżeniowych niezabezpieczonych PIN-em zostało sklasyfikowane jako kradzież z włamaniem. W efekcie, czyn nie podlega kodeksowi wykroczeń, a kodeksowi karnemu i sądy mogą nałożyć karę pozbawienia wolności i większe grzywny kartowym złodziejom.

fot. Krzysztof Zuczkowski / / FORUM

– Wyrokiem z dnia 22 marca 2017 r., Sąd Najwyższy orzekł o kwalifikacji prawnej czynu zabronionego użycia cudzej karty płatniczej w transakcjach zbliżeniowych – pisze na łamach serwisu Niebezpiecznik.pl Tomasz Hoffman. Orzeczenia dokonano w sprawie, w której sprawca dokonał kradzieży pieniędzy w niewielkich kwotach, wykorzystując brak identyfikacji w ramach transakcji zbliżeniowych.

Uzasadnieniem do takiej klasyfikacji czynu jest porównanie użycia karty płatniczej do użycia karty hotelowej, czyli „zachowania polegającego na otwarciu drzwi oryginalnym kluczem wbrew woli osoby uprawnionej do dysponowania pomieszczeniem z zamiarem dokonania w ten sposób kradzieży z włamaniem”. Nie musi więc dojść do faktycznego uszkodzenia fizycznego lub zniszczenia przeszkody chroniącej dostęp osób niepowołanych do mienia.

Transakcje zbliżeniowe jako kradzież z włamaniem

W efekcie kradzież z wykorzystaniem karty zbliżeniowej będzie już powszechnie uznawana za kradzież z włamaniem w związku z wykładnią Sądu Najwyższego. Jeśli nie będzie klasyfikowana jako zwykła kradzież, oznacza to podleganie czynu pod kodeks karny, a nie wykroczeń. W tym przypadku zakres dopuszczalnych kar dla sprawcy jest znacznie szerszy i poza ograniczeniem wolności do 1 miesiąca, obejmuje również pozbawienie wolności nawet do 25 lat.

Kwestią, która nie powinna różnicować tej klasyfikacji są niskie kwoty transakcji – w przypadku transakcji zbliżeniowych, na tę chwilę dopuszczalny jest jedynie limit do 50 zł w Polsce. Może jednak do nich dochodzić wielokrotnie.

Wakacje na giełdzie

Mateusz Gawin

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
niepelnosprawny_org
super, zaczynaja, mowic i działac bez klapek na oczach, tak jest, to samo jak krdziez blika...
kolumb1234
czyli jak politycy ukradli pieniadze z ofe to nalezy to nazwac zychwałym rozbojem

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki