REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rzeczy osobiste ofiar wojny czekają na zwrot

2021-09-25 06:52
publikacja
2021-09-25 06:52
Dodaj Bankier.pl w Google

W niemieckim archiwum Arolsen znajduje się jeszcze 900 depozytów polskich ofiar wojny. Zegarki, pióra, obrączki, dokumenty czekają na ich bliskich – informuje piątkowa "Rzeczpospolita”.

Rzeczy osobiste ofiar wojny czekają na zwrot
Rzeczy osobiste ofiar wojny czekają na zwrot
fot. Elzbieta Sekowska / / Shutterstock


Gazeta przypomina, że o wyjątkowych depozytach pisała w marcu, a od tego czasu Arolsen Archive m. in. we współpracy z IPN oraz Muzeum Stutthof przeprowadziło kampanię #StolenMemory. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy część pamiątek powróciła do krewnych ofiar wojny. W tym roku w sumie do 110 rodzin.

Małgorzata Przybyła z Arolsen Archive przekazała "Rz", że w placówce tej znajduje się jeszcze ok. 900 depozytów opisanych polskobrzmiącymi nazwiskami.

"Poszukujemy krewnych Jana Urbańskiego, urodzonego 20 marca 1900 r. W czasie powstania warszawskiego został zmuszony przez niemieckich okupantów do opuszczenia miasta i osadzony w obozie przejściowym w Pruszkowie" – opisuje Małgorzata Przybyła.

Poszukiwani są też krewni Piotra Błaszczyka, urodzonego 11 września 1894 r. w Bolimowie. Ten ojciec trójki dzieci mieszkał w Starosielcach niedaleko Białegostoku. Policja aresztowała go, ponieważ miał być "podejrzany politycznie".

Wakacje na giełdzie

Na liście poszukiwanych jest też Jan Jędrzejczak, urodzony 18 września 1898 r. "Podczas masowych aresztowań ludności cywilnej Warszawy w czasie powstania warszawskiego został wywieziony do obozu koncentracyjnego Stutthof" – opisują pracownicy archiwum.

Zachował się też depozyt krawcowej Aleksandry Nowak, z domu Elbe, urodzonej 15 sierpnia 1918 r. w Warszawie, oraz mistrza kominiarskiego Janusza Klinkowskiego, urodzonego 24 kwietnia 1910 r. w Berlinie, który mieszkał w Gnieźnie, a także Juliana Kowalskiego, urodzonego 15 lutego 1916 r. Policja aresztowała go w Koszalinie i przeniosła do obozu Stutthof. 29 marca 1944 r. został zarejestrowany jako "polityczny więzień aresztu prewencyjnego".

Arolsen Archives przechowuje zegarek kieszonkowy i talizman na szczęście Stanisława Wolborskiego, urodzonego 31 marca 1910 r. w Łodzi. Został on wypędzony przez Niemców z Warszawy po wybuchu powstania i 31 sierpnia 1944 r. przez obóz przejściowy w Pruszkowie wywieziony do Stutthof, a następnie do Neuengamme. "Przeżył nazistowskie prześladowania i po zakończeniu wojny znalazł się w obozie dla przesiedleńców w Neumünster. Z jego aktu ślubu wiemy, że 12 lipca 1945 r. poślubił Polkę Helenę Gwardiak. Przypuszczalnie narzeczona była również robotnicą przymusową" – czytamy w dokumentacji archiwalnej.

"Jest jeszcze kilkaset kopert z depozytami, których właściciele zostali zaliczeni do kategorii tzw. nieznanych narodowości. Jestem przekonana, że wśród nich jest bardzo dużo Polaków" – dodaje Małgorzata Przybyła. (PAP)

ktl/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
Czemu czekają w niemieckim ?
Przecież piszecie w artykule, że prześladowania były nazistowskie.
300_pala
Pokaz na Amerykańskiej mapie Niemcy w 1944

Powiązane: II wojna światowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki