Wprawdzie w komunikacie po posiedzeniu Rady Ministrów brak jest wzmianki o wydaniu zgody na publiczną ofertę akcji PGNiG, ale z nieoficjalnych informacji „Gazety Wyborczej” wynika, że Rada Ministrów pozytywnie zaopiniowała propozycję ministra skarbu dotyczącą wrześniowego terminu prywatyzacji spółki. „W środę minister zapewne ogłosi swoją decyzję podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy PGNiG” – lakonicznie informuje Ministerstwo Skarbu.
Jeśli decyzja ministra będzie faktycznie pozytywna, to debiut akcji PGNiG na giełdzie ma nastąpić 23 września. Spółka liczy na pozyskanie 1,5 mld zł z emisji nowych akcji.
Sprzedaży akcji PGNiG sprzeciwia się głośno Prawo i Sprawiedliwość. Politycy tego ugrupowania zwołali nawet specjalną konferencję prasową, aby kolejny już raz wyrazić swój sprzeciw. "Polską racją stanu jest, by akcje PGNiG zostały w rękach państwa" – powiedział, cytowany przez PAP, poseł PiS Paweł Poncyljusz. Jego zdaniem wprowadzenie spółki na giełdę może spowodować, że udziały w EuRoPol GAZie (PGNiG posiada 48 proc. akcji tej spółki, która jest właścicielem polskiego fragmentu rurociągu jamalskiego, a kolejne 48 proc. akcji posiada Gazprom) przejmie rosyjski koncern Gazprom. Poseł sprecyzował, że PiS nie sprzeciwia się koncepcji prywatyzacji PGNiG, ale jest przeciwny trafieniu na giełdę tej części spółki, która udziały w EuRoPol GAZie posiada.
Według polityków PiS wielki błędem jest także prywatyzacja PGNiG w czasie kampanii wyborczej oraz uleganie lobbingowi pracowników spółki.
Tymczasem zmianie uległa postawa Platformy Obywatelskiej, która do niedawna również sprzeciwiała się prywatyzacji PGNiG. Politycy tego ugrupowania nabrali „wody w usta”. Janusz Lewandowski z PO twierdzi tylko, że w przypadku PGNiG mamy do czynienia z sytuacją, gdzie na prywatyzację spółki nalegają związki zawodowe spółki, co daje ministerstwu skarbu tarczę przed nagonką polityczną.
M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”, PAP






























































