REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd bardzo chce, by Polska weszła do strefy euro

2012-07-10 22:01
publikacja
2012-07-10 22:01

Determinacja polskich władz, aby Polska znalazła się w strefie euro jest duża, ale wejście do eurostrefy nie zależy tylko od tego, ale także od zmian w samej strefie euro - powiedział we wtorek pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia euro Jacek Dominik.


OPIS
Źródło: Thinkstock

Dominik został powołany na to stanowisko 22 czerwca br. Jego zdaniem powołanie nowego pełnomocnika ds. euro nie oznacza gwałtownego przyspieszenia wprowadzania wspólnej waluty w Polsce. Dominik na stanowisku pełnomocnika rządu ds. wprowadzenia euro zastąpił Marię Orłowską, wcześniej pełnomocnikiem był Ludwik Kotecki, główny ekonomista Ministerstwa Finansów.



»Strefa euro znalazła się na ścieżce do rozpadu

"Strategia integracji Polski ze strefą euro jest aktualnie oparta na czterech filarach, z których trzy można określić, jako krajowe, związane są z wypełnieniem kryteriów konwergencji i odpowiednim przygotowaniem do przyjęcia euro, a czwarty - nowy filar - jest związany z ustabilizowaniem się sytuacji w strefie euro" - powiedział we wtorek dziennikarzom pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia euro, wiceminister finansów Jacek Dominik. Dodał, że w tym czwartym filarze chodzi zarówno o stabilizację na poziomie instytucjonalnym, jak i przywrócenie zaufania rynków finansowych do wspólnej waluty.

Reklama

"Determinacja polskich władz, aby Polska znalazła się we wspólnym obszarze walutowym jest duża, o czym świadczy kontynuowanie procesu przygotowań praktycznych" - podkreślił.

Co się dzieje
ze strefą euro?

Wskazał, że "wejście do strefy euro nie zależy jednak tylko od determinacji władz polskich, wiele zależy od zmian w samej strefie euro". "Z uwagi na niepewne perspektywy strefy euro nie ma (...) sensu dyskutować obecnie o dacie przyjęcia euro. Kluczowy wydaje się rozwój sytuacji do końca tego roku" - stwierdził.

Dominik zaznaczył, że jeśli nawet byłyby wypełnione, określone w naszej strategii integracji, kryteria włączenia złotego do ERM II (dwuletni okres przed przystąpieniem do strefy euro, kiedy kurs złotego byłby związany z euro - PAP), to okres przyjęcia euro trwałby minimum ok. trzech lat.

Według wiceministra przyjęcie euro jest korzystne dla Polski. "Zmiany w funkcjonowaniu strefy euro mogą jednak mieć pewien wpływ na koszty przystąpienia do wspólnego obszaru walutowego" - zastrzegł.

W jego ocenie nie należy się spodziewać zmian kryteriów konwergencji, a obecne działania w strefie euro koncentrują się na poprawie jakości zarządzania nią.

Pytany o przygotowanie Narodowego Planu Wprowadzenia Euro (resort finansów informował, że rząd miał go przyjąć w 2011 r. - PAP), wiceminister powiedział, że został on w grudniu 2011 r. przyjęty przez Komitet ds. Europejskich.

"Biorąc pod uwagę skalę zmian w strefie euro za celowe uznano wstrzymanie prac nad tym dokumentem" - stwierdził. Wyjaśnił, że dokument może wymagać pewnych uzupełnień.

Poinformował, że trwają prace zespołów roboczych i grup zadaniowych nad raportami, które opisują harmonogram działań koniecznych do zrealizowania, gdy zapadanie decyzja o przystąpieniu Polski do strefy euro.

"Do końca roku dokumenty te, stanowiące swego rodzaju +podręczniki+ wprowadzenia euro w Polsce, powinny być gotowe. +Instrukcje+ te nie zawierają jednak daty wprowadzenia euro, a jedynie wskazują sekwencję działań, których podjęcie jest konieczne" - dodał. (PAP)

mmu/ amac/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rusza budowa nowego bałtyckiego portu za 10 mld zł. "Inwestycja, na którą czekała polska gospodarka morska"
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~rudaa
bo dla rzadzacych( co nic ich nie obchodzi bo byt maja zapewniony) jest korzysc.niekoniecznie dla ludu.
~fellow
Determinacja Tuska by dostać jakąś posadę w Brukseli jest bardzo duża, dlatego nie zawaha się rzucić na pożarcie Polski, by ten cel osiągnąć.
~wars
Z doswiaczenia narodow ktore weszly do strefy euro wiadomo ,ze ceny towarow i dochodow zostaly zamienione z rodzimej waluty na euro . W naszym przypadku wydajac miesiecznie na zycie 4000 zł bedziemy musieli wydac 4000 euro. Rodzina o budzecie miesiecznym 4000 zł bezie musiala zdobyc na utrzymanie 4000 euro x 4 zł = 16 tys zł.
Ja
Z doswiaczenia narodow ktore weszly do strefy euro wiadomo ,ze ceny towarow i dochodow zostaly zamienione z rodzimej waluty na euro . W naszym przypadku wydajac miesiecznie na zycie 4000 zł bedziemy musieli wydac 4000 euro. Rodzina o budzecie miesiecznym 4000 zł bezie musiala zdobyc na utrzymanie 4000 euro x 4 zł = 16 tys zł.
Ja sie pytam naszego kochanego rzadu , skad Polacy wezma brakujace 3000 euro aby zyc ?
~policzenie
>Z doswiaczenia narodow ktore weszly do strefy euro wiadomo ....

Co to za pierdoła? a może by tak do szkoły albo jakieś korepetycję - sugeruję.


Generalnie nawet kurs 1EUR<=>2PLN jest niekorzystny. Czy ktoś pamięta jak niemcy przyjmowali Euro, to w jaki sposób wyceniono wirtualną wówczas walutę (bez papierka
>Z doswiaczenia narodow ktore weszly do strefy euro wiadomo ....

Co to za pierdoła? a może by tak do szkoły albo jakieś korepetycję - sugeruję.


Generalnie nawet kurs 1EUR<=>2PLN jest niekorzystny. Czy ktoś pamięta jak niemcy przyjmowali Euro, to w jaki sposób wyceniono wirtualną wówczas walutę (bez papierka ani monety) do marki i jak przebiegła zamiana waluty. W polsce w obiegu znajduje się określona ilość monet o różnym nominale oraz banknotów również o różnych niminałach (dwusetki to już na oczy nie widziałęm z 10 lat) łącznie stanowi to ileś miliardów złotówek w obrocie. Wprowadzając walutę Euro z naszego kraju zniknie 3/4 (trzy czwarte) całego bilonu i banknotów z obiegu. nie będę mógł kupić paczki zapałek bo kosztuje 20 gr. Pani w sklepie będzie mogła mi dopiero sprzedać 5 paczek za równowartość 10 Euro centów bo będzie to najmniejszy nominał w obrocie. Po co mi 5 paczek jak chcę kupić jedną? więc albo cena jednej paczki zwiększy się do 10 centów (zdrożeje pięciokrotnie do obecnej ceny) albo za każdym razem będę dostawał pięć paczek gdy będę ciciał kupić jedną.
~xRTm odpowiada ~policzenie
Dnia 2012-07-11 o godz. 14:09 ~policzenie napisał(a):

Co to za pierdoła? a może by tak do szkoły
> albo jakieś korepetycję - sugeruję.


> Pani w sklepie będzie
> mogła mi dopiero sprzedać 5 paczek za równowartość 10 Euro
> centów bo będzie to najmniejszy nominał w obrocie.

Przyganiał
Dnia 2012-07-11 o godz. 14:09 ~policzenie napisał(a):

Co to za pierdoła? a może by tak do szkoły
> albo jakieś korepetycję - sugeruję.


> Pani w sklepie będzie
> mogła mi dopiero sprzedać 5 paczek za równowartość 10 Euro
> centów bo będzie to najmniejszy nominał w obrocie.

Przyganiał kocioł garnkowi - poczytaj sobie trochę jaki bilon obowiązuje w krajach posiadających walutę Euro:
1&#8364; cent
2&#8364; cent
5&#8364; cent
10&#8364; cent
20&#8364; cent
50&#8364; cent
1&#8364;
2&#8364;
~policzenie odpowiada ~xRTm
Doskonale wyliczenie.
Przepraszam, że nazwałem Pana/Panią pierdołą.

Generalnie nie zmienia to faktu, że z obiegu w Polsce zniknie trzy czwarte gotówki. Poprostu: jak nie ma obiegu pieniądza w przyrodzie to gospodarka umiera.
Już bardziej wolę, żeby nasi emeryci dostali 1000 złotówek niż 250 Euro. Niektórzy powiedzą,
Doskonale wyliczenie.
Przepraszam, że nazwałem Pana/Panią pierdołą.

Generalnie nie zmienia to faktu, że z obiegu w Polsce zniknie trzy czwarte gotówki. Poprostu: jak nie ma obiegu pieniądza w przyrodzie to gospodarka umiera.
Już bardziej wolę, żeby nasi emeryci dostali 1000 złotówek niż 250 Euro. Niektórzy powiedzą, że nie zmieni to wartości pieniądza - tak owszem, ale czterokrotnie zmiejszy jego ilość, trzeba wielu przemyśleń ( w ujęciu globalnym) żeby zrozumieć na co to wpływa.
~dyktatura
Jeszcze raz powtarzam! Nie dla EURO.
Dopiero same rozmowy o wstąpieniu do jednolitego systemu monetarnego mogą się rozpocząć gdy mówimy o podobnej sile gospodarek państw które chcą wprowadzić wspólną walutę. O tym świadczy PKB - szanowni Państwo, Jeśli PKB Polski będzie takie jak Niemiec, czy Francji to dopiero wtedy możemy mówić
Jeszcze raz powtarzam! Nie dla EURO.
Dopiero same rozmowy o wstąpieniu do jednolitego systemu monetarnego mogą się rozpocząć gdy mówimy o podobnej sile gospodarek państw które chcą wprowadzić wspólną walutę. O tym świadczy PKB - szanowni Państwo, Jeśli PKB Polski będzie takie jak Niemiec, czy Francji to dopiero wtedy możemy mówić o rozmowach. Mamy przykład gospodarek Grecji i Hiszpani i oraz Francji której siła podobna do Niemiec.
Ciekawe jest również to czym zajmuje się Pan Dominik jak i przytoczeni jego porzednicy i wszyscy Ci zatrudnieni ludzie przy pracach nad Euro. Czy to nie strata czasu i marnotractwo pieniędzy podatników? Po co oni wykonują tę pracę? Może najpierw przeprowadźmy referendum i wtedy będzie wiadome, że jeśli w referendum powiemy tak to wówczas rozpoczynamy prace które ptrwają rok bądź dwa oraz jeśli powiemy NIE to zaoszczędzimy pracy tym Państwu. Jak narazie to odwłuję tych Państwa Ministrów do ich własnej logiki postępowania.
~oro
Tak się zastanawiam czy wejście do strefy euro w sytuacji, gdy wszystkie stabilne finansowo państwa najchętniej uciekłyby z niej jest wyrazem skrajnego debilizmu, czy raczej dowodem na zdradę racji stanu w zamian za unijne stanowiska i ciężkie pieniądze.
Myślę że to drugie, a to w normalnym kraju oznacza trybunał stanu ...
~pp
w normalnym kraju to powinno oznaczac latarnię albo suchą gałąź...
~aaa
Do tego chyba trzeba zmienić konstytucję ? W obecnym układzie to chyba możliwe jeśli Palikot i Miller będą za.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki