REKLAMA

Rynki w poniedziałek bez gwałtownych zawirowań

Jarosław Ryba2010-04-11 11:19
publikacja
2010-04-11 11:19
Dodaj Bankier.pl w Google
To co w sobotę wydarzyło się niedaleko Katynia wywrze wpływ na finansową i gospodarczą rzeczywistość. Nie należy się jednak obawiać gwałtownych zawirowań rynkowych w reakcji na niedawne jeszcze doniesienia spod Smoleńska. "Rynki nie mają ani duszy ani serca" komentuje Piotr Kuczyński.




 
Jak dowiedzieliśmy się, poniedziałkowa sesja na GPW odbędzie się zgodnie z harmonogramem. Eksperci uważają, że pozbywanie się polskich akcji w reakcji na sobotnią tragedię może mieć miejsce tylko incydentalnie i to tuż po otwarciu notowań. Racjonalność powinna zdominować emocjonalne reakcje i mimo spodziewanych mniejszych obrotów sesja na warszawskiej giełdzie toczyć się będzie mimo żałoby.

- Odwołanie sesji wiązałoby się z dodatkowym wzrostem niepokoju wśród inwestorów i ich kumulacją podczas wtorkowych notowań. Tragedia Polaków z pewnością wpłynie na poczynania inwestorów, szczególnie zagranicznych. Jednak świat finansów jest bezlitosny i po czasowym pogorszeniu nastrojów troska o stopę zwrotu okaże się kluczowa - komentuje Tomasz Woźniak z Alpha Financial Services.

- W poniedziałek GPW powinna otworzyć się stabilnie i teoretycznie do głosu mogą dojść chwilowi spekulanci obniżający kursy, ale nie zapominajmy, że w piątek Stany zamknęły się na nowych szczytach, a to jest czynnik znacznie istotniejszy ekonomicznie - komentuje Paweł Cymcyk z A-Z Finanse.


Notowań walutowych ze względu na ich międzynarodowy charakter nie da się zawiesić, a jest to nawet bardziej czuły barometr nastrojów niż giełda. Forex, który w dużej mierze jest grą emocji oraz decydujące na nim znaczenie inwestorów zagranicznych może pokazać jak duży będzie wpływ katastrofy na postrzeganie sytuacji w Polsce.

Spodziewać się należy większej niż zwykle zmienności oraz tendencji do chwilowej słabości polskiej waluty. Związane jest to głównie z tragiczną śmiercią prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który również znajdował się na pokładzie prezydenckiego samolotu i niepewnością co do kierunku dalszej polityki monetarnej, którą ta dramatyczna strata rodzi.

- Rynki finansowe nie znają sentymentów, więc tego rodzaju tragedia mogłaby być wykorzystywana przez kapitał spekulacyjny, chociażby jako pretekst do realizacji zysków na złotym. Sęk w tym, że uczestnicy rynków grali ostatnio na dalszą zwyżkę złotego. W sytuacji, gdy mieliśmy do czynienia z interwencją banku centralnego wydaje się, że katastrofa może raczej wzmocnić efekty osłabiania złotego. Reakcje te będą miał jednak raczej charakter krótkoterminowy - mówi dr Bogusław Półtorak, główny ekonomista Bankier.pl.

- Po piątkowej interwencji Narodowego Banku Polskiego na rynku walutowym, zainteresowani umocnieniem złotego i realizacją zysków inwestorzy zagraniczni dostali wyraźne ostrzeżenie – bank centralny będzie próbował zapobiec aprecjacji krajowej waluty. Abstrahując od celowości i skutków tych działań dla polskiej gospodarki, można powiedzieć, że te działanie rozjuszyłoby inwestorów. Zapewne testowaliby oni w najbliższym czasie konsekwencję działań NBP, podobnie jak to się działo w przypadku SNB i pary walutowej euro-frank. W katastrofie rządowego samolotu zginął jednak Sławomir Skrzypek. Najbliżsi i znajomi rozpaczają po jego odejściu. A rynek walutowy znajduje się w konsternacji. Sam fakt tragedii doprowadzi zapewne do osłabienia złotego - ocenia Tomasz Woźniak z AFS.


Z takim scenariuszem częściowo zgadza się Paweł Cymcyk. - Z jednej strony mamy zapewnioną ciągłość polityki monetarnej i śmierć Prezesa Skrzypka nie powinna znaleźć odzwierciedlenia w notowaniach, ale forex to głównie gra emocji, więc nie powinno dziwić co najmniej kilkugroszowe osłabienie naszej waluty. Powinna być to jednak reakcja krótkotrwała i już pod koniec dnia złoty może znajdować się w przedziale piątkowych wahań - komentuje analityk.



Pod Smoleńskiem zginęło 96 przedstawicieli władz państwowych, członków duchowieństwa i osób publicznych oraz członków załogi. Był to jeden z najtragiczniejszych dni w historii wolnej Polski, w szczególnie bolesnym dla jej wojennej historii miejscu. Wierzymy, że po szoku jaki wywołała ta tragedia przyjdzie czas na refleksję i zmiany w jakości debaty publicznej i być może szansa na pojednanie wielu środowisk. Niezależnie od tego jak na świadomości nas wszystkich odciśnie się ten dzień, w imieniu całej redakcji Bankier.pl składam najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom i bliskim, tych którzy od nas odeszli.

Jarosław Ryba
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki