REKLAMA
WAŻNE

Rosyjski tankowiec na dnie. Kreml oskarża Ukrainę o atak dronami

2026-03-04 16:20
publikacja
2026-03-04 16:20

Rosyjski tankowiec Arctic Metagaz, przewożący skroplony gaz ziemny (LNG), zatonął we wtorek w nocy na Morzu Śródziemnym, pomiędzy Maltą a Libią - poinformowało w środę libijskie Centrum Koordynacji Poszukiwań i Ratownictwa (RCC) w komunikacie na Facebooku.

Rosyjski tankowiec na dnie. Kreml oskarża Ukrainę o atak dronami
Rosyjski tankowiec na dnie. Kreml oskarża Ukrainę o atak dronami
fot. Todor Stoyanov-Raveo / / Shutterstock

„Na pokładzie statku doszło do nagłych eksplozji, a następnie do potężnego pożaru, który ostatecznie doprowadził do zatonięcia jednostki” – wyjaśniło RCC.

W środę Kreml oskarżył Ukrainę o zaatakowanie statku dronami morskimi, wysłanymi z wybrzeża Libii.

„Klasyfikujemy ten incydent jako akt międzynarodowego terroryzmu i piractwa morskiego, rażące naruszenie podstawowych norm międzynarodowego prawa morskiego” – oświadczyło rosyjskie ministerstwo transportu, cytowane przez AFP.

Ukraina nie odniosła się do tych zarzutów.

W chwili katastrofy statek znajdował się około 240 km na północ od libijskiej Syrty.

Tankowiec przewoził 62 tys. ton skroplonego gazu ziemnego i płynął z Murmańska w Rosji do Port Saidu w Egipcie.

Według greckiej gazety „Naftemporiki” tankowiec miał wyłączony system automatycznej identyfikacji (AIS).

Libijskie władze poinformowały, że cała 30-osobowa załoga została uratowana. Podjął ją, według informacji libijskiego portalu LibyaObserver, statek towarowy Ripcurst, płynący do Bengazi.

Libijskie władze portowe ostrzegły również inne statki przed zbliżaniem się do miejsca katastrofy ze względu na ryzyko kolizji i potencjalne wycieki skroplonego gazu ziemnego lub paliwa.

Tankowiec należał do zarejestrowanej w Liberii firmy Lathyrus Shipping Company i został zaklasyfikowany jako część floty cieni, wykorzystywanej do transportu objętej sankcjami rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Zarówno statek, jak i jego właściciel również objęci byli restrykcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską, a także Wielką Brytanię i kilka innych krajów.

Według bazy danych Equasis statek w ciągu ostatnich czterech lat zmieniał nazwę cztery razy (do ubiegłego roku pływał jako Everest Energy), państwo bandery - siedem razy, a armatora - osiem razy. Na dno Morza Śródziemnego poszedł pod banderą rosyjską. (PAP)

tebe/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (9)

dodaj komentarz
intisol
Pamiętam te pierwsze, memiczne oświadczenia Rosjan po zatopieniu "Moskwy", że doszło do tego na skutek wybuchu amunicji na pokładzie - tylko nie dodali, że ta amunicja przyleciała z zewnątrz XDD
polonu
to nie jest robota Ukraińców oni teraz wszystko biorą na siebie zatopić za jeden 4 jednostki amerykańskie . i tak się będzie teraz dziać żaden tankowiec nie wypłynie chyba że będzie miał eskortę bo do tego doszło to było do przewidzenia nawet na Atlantyku dojdzie do ataku
intisol
To nie było zatopienie, to była błyskawiczna przebudowa tego okrętu na tankowiec podwodny!
jarobol
Przewrotna ruska logika,prawda?
edward64
Kreml oskarża Ukrainę o atak dronami …. śmieszni są ci Kremliacy. To żaden atak, to specjalna operacja morska …
zoomek
I jest to całkowicie koszerna emisja CO2 z takiego pożaru i nie trzeba nawet kupować pozwoleń na emisję. Każdy rebe tak powie.
zoomek odpowiada marianpazdzioch
rebe?

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki