Rozsądnie jest pomyśleć o swojej nie tylko bliskiej, ale i dalszej przyszłości finansowej, także o perspektywie emerytalnej. Rozmowa z Sebastianem Zadorą, dyrektorem sprzedaży instrumentów finansowych w Domu Maklerskim BOŚ.


Z jakimi oczekiwaniami inwestorzy zwracają się do domu maklerskiego?
W ostatnich latach domom maklerskim przybywa inwestorów, co znajduje potwierdzenie także w naszych doświadczeniach. Od 2020 r. obserwujemy napływ nowej fali inwestorów na rynek kapitałowy. Nie można powiedzieć, że Polacy masowo przystąpili do inwestycji kapitałowych, ale te 120 tys. nowych rachunków inwestycyjnych, które KDPW odnotowała w 2023 r., jest wymownym znakiem wzrostu zainteresowania inwestycjami. Inwestorzy przede wszystkim interesują się funduszami ETF (Exchange Traded Fund), czyli obstawianiem zachowań indeksów giełdowych na rynkach zagranicznych, bo tam oferta ETF jest najbogatsza.
Czy polscy brokerzy konkurują ze sobą w zakresie oferowania funduszy ETF?
Biura maklerskie od wielu lat mają dostęp do rynków zagranicznych. Początkowo polska oferta ETF była skierowana do najbardziej zaawansowanych inwestorów, którzy szukali możliwości zdywersyfikowania swoich portfeli inwestycyjnych. Dopiero od początku bieżącej dekady szersze grono inwestorów odkryło atrakcyjność oferty funduszy ETF ze względu na szerokie i korzystne perspektywy inwestowania, jakie one przedstawiają. Dostrzeżono, że inwestycje w ETF nie pochłaniają wysokich kosztów, a zawierają wiele atrakcyjnych parametrów dywersyfikacji portfela. Oznacza to, że inwestycja w ETF nie wymaga w punkcie wyjścia wysokiego wykształcenia i doświadczenia w inwestowaniu.
Kto decyduje się na inwestycje w ETF – inwestorzy aktywni, zainteresowani szybkim osiągnięciem zysku, czy też stabilni, inwestujący z myślą o zdobyciu zysku w długim terminie?
Przeważają inwestorzy z nastawieniem długoterminowym, którzy wkładają środki w ETF po to, by nie trzeba było codziennie sprawdzać, co się z nimi dzieje. Do funduszy ETF przyciągają ich niskie koszty inwestycji i komfort, jaki daje poczucie, że zainwestowane środki przyniosą zysk w dłuższym czasie.
Skąd bierze się zainteresowanie tego rodzaju inwestycjami ze strony początkujących, indywidualnych inwestorów?
Z poczucia, że rozsądnie jest pomyśleć o swojej nie tylko bliskiej, ale i dalszej przyszłości finansowej, także o perspektywie emerytalnej. BOŚ prowadzi rachunki IKE (indywidualne konta emerytalne) od 15 lat i przez cały ten okres wkładaliśmy sporo wysiłku w to, by promować inwestowanie z myślą o celach długoterminowych. Właściciele rachunków IKE w BOŚ mają do dyspozycji dużą elastyczność alokowania gromadzonego kapitału w instrumenty inwestycyjne, w tym na rynkach zagranicznych przy zachowaniu relatywnie niskich kosztów. Dlatego konto IKE cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Można wręcz powiedzieć, że ta usługa staje się hitem sprzedażowym, nie tylko ze względu na ulgę podatkową. Co rok tworzonych jest ok. 7 proc. więcej kont IKE niż w roku poprzednim. W BOŚ osiągamy co roku około 30 proc. zysku z części maklerskiej inwestycji w środków gromadzonych na IKE.
Jaki wpływ na zainteresowanie kontami IKE miały zmiany podatkowe wynikające z Polskiego Ładu, a także zapowiedzi zmian w tzw. podatku Belki?
Nie zaobserwowaliśmy bezpośredniego wpływu wspomnianych działań na poziom zainteresowaniami kontami IKE. Coraz częściej mamy do czynienia z bardziej świadomymi inwestorami, którzy wybierają konto IKE nie z myślą o jakiejś uldze podatkowej, lecz o wzmocnieniu filaru kapitałowego we własnej emeryturze.
Partnerem publikacji jest Dom Maklerski BOŚ
































































