Rośnie rynkowa cena pieniądza
Tak, tak, to nie przewidzenie. Rynkowa stopa procentowa dla lokat 3-miesiecznych nominowanych w złotych rośnie od trzech tygodni. Wcześniej myślałem, że to tylko korekta spadkowego trendu i dlatego o tym nie wspominałem. Jednak sprawa zaczyna wyglądać poważniej. Od dna osiągniętego w końcówce kwietnia indeks WIBOR 3M. Wzrósł już o ponad 120 punktów bazowych. To niemiła informacja dla osób spłacających kredyty, których oprocentowanie jest uzależnione właśnie od indeksu WIBR 3M. Koszt spłaty kredytu w kolejnym okresie przeszacowania stopy procentowej będzie wyższy. To efekt zwiększającej się wiary uczestników rynku międzybankowego w to, że stopy co prawda zostaną wreszcie obniżone przez RPP, ale odbędzie się to dopiero za kilka miesięcy. Rynek jest bezlitosny w takich sytuacjach. Niby wszyscy oczekują na spadek stóp, a przedsiębiorcy zadłużeni w bankach odczują to w sposób niezbyt przyjemny dla ich portfeli. Sprawa jest o tyle nieciekawa, że w chwili obecnej zarówno kredyty na stałą stopę procentową, jak też na zmienną nie są atrakcyjne. Te pierwsze z uwagi na wysoką stopę procentową a te drugie z uwagi na właśnie rosnącą bieżącą stopę rynkową. I tak źle i tak niedobrze. Lub inaczej - biednemu wiatr w oczy....
No ale obiecałem nie narzekać tak często.
Jedyny sposób na złagodzenie skutków wysokich kosztów kredytu oraz wysokiego kursu złotego (niedobrego dla eksporterów), jest szybka obniżka stóp w wykonaniu RPP i to w skali 3 punktów procentowych. Ale na to się nie zanosi. Oczywiście nie jestem zwolennikiem ingerowania w sprawy rynkowe. Daleki jestem od sugerowania takich rozwiązań, jakie zaproponował w swym liście otwartym do Premiera Buzka poseł Kalinowski z PSL. Żadnych utrudnień w dostępie zagranicy do rynku kapitałowego w Polsce być nie powinno. Jedynie co powinno się dziać, to dopasowywanie się urzędników RPP do rynkowego stanu, czyli do ceny rynkowej pieniądza ustalanej na podstawie popytu i podaży na tenże. I tyle. Jeśli rynkowe stopy procentowe mają ochotę spaść, by dopasować cenę do wzajemnej relacji podaży i popytu, to dlaczego RPP to hamuje?
Zobacz także
Widoczne taka ich rola. Mają władzę i to im się podoba.
Spójrzmy na rynkowe stopy dla euro i dolara. Na skutek ostatniej obniżki stóp w wykonaniu EBC oraz w wyniku wzrostu ceny rynkowej pieniądza (wzrost indeksu LIBOR USD) amerykańskiego, zmalała różnica w oprocentowaniu euro i dolara. Szczególnie ciekawie wygląda krzywa FORWARD dla lokat 1M dolarowych. Krzywa ta jest już płaska w pierwszej części i rosnąca na prawy skraju. Rynek najwyraźniej zaczyna już dyskontować spodziewane zatrzymanie trendu spadkowego stóp. Czyżby oczekiwali, że FED już nie obniży stóp? Zdaniem rynku, bardziej prawdopodobny jest teraz wzrost stóp procentowych niż dalszy spadek. Sytuacja robi się ciekawa. Jeszcze tydzień i krzywa FORWARD (podobnie jak krzywa dochodowości) stanie się klasyczną krzywą rosnącą. (JM)


























































