REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rośnie oburzenie tzw. biedaturystyką

2020-01-14 06:31
publikacja
2020-01-14 06:31

Fotografie cudzoziemca sprzedającego bransoletki na Sri Lance wywołują wśród internautów i dziennikarzy debatę o tzw. biedaturystyce - żebractwie zachodnich turystów. Część dyskutujących wyraża w mediach społecznościowych oburzenie tym zjawiskiem.

fot. Patrick Tr / / Shutterstock

Dyskusję wywołała publikacja na Twitterze zdjęć turysty sprzedającego bransoletki. Fotografie, zrobione przed głównym dworcem kolejowym w Kolombo, przedstawiają białego mężczyznę w koszulce i krótkich spodenkach, który na kawałku tektury napisał, że podróżuje dookoła świata i prosi o wsparcie.

Na Sri Lance tzw. begpacking (kombinacja angielskich słów backpack - plecak i begging - żebranie) to wciąż względnie nowy fenomen, jednak zjawisko jest rozpowszechnione w bardziej popularnej wśród zagranicznych wczasowiczów Azji Południowo-Wschodniej, takich jak Tajlandia, Indonezja, Wietnam i Malezja. Widuje się tam młodych ludzi z Zachodu proszących o pieniądze, za które fundują sobie wakacje. Trend często budzi niesmak, bo – jak podkreślają komentatorzy – miejscowi są zwykle znacznie biedniejsi od podróżników.

Część Lankijczyków wyraża w mediach społecznościowych oburzenie. „Gdyby ktoś z nas zrobił to w ich kraju, zostałby od razu deportowany” - pisze jeden z użytkowników Twittera.

Niektórzy z komentujących piszą wprawdzie, że sprzedawanie bransoletek nie jest żebraniem, ale inni wyjaśniają, że to także narusza warunki wizy turystycznej. „Uprzywilejowani biali (…) naginają prawo imigracyjne tylko dlatego, że mają paszporty wpływowych krajów” - pisze Hansi Munasinghe.

Bliska rządowi gazeta „Sunday Observer” podkreśla, że wiza turystyczna nie pozwala na zarobkowanie, a naruszenie warunków, na jakich ją wydano, może skutkować deportacją.

Media przypominają przypadek 24-letniej brytyjskiej turystki, którą w 2016 roku zatrzymano za grę na skrzypcach w pobliżu popularnej miejscowości wypoczynkowej. Kobieta tłumaczyła, że próbowała zebrać pieniądze na bieżące wydatki. Brytyjka, która ostatecznie dostała tylko upomnienie, pochodziła z Summertown – zamożnego przedmieścia Oksfordu.

Portal Roar opisuje historie oszustw, których mają się dopuszczać na Sri Lance zachodni turyści, mówiąc przechodniom, że skończyły im się pieniądze albo potrzebują pomocy w opłaceniu rachunków za szpital. „Kiedy turysta jedzie do innego kraju, istnieje pewien koszt, który musi zostać poniesiony przez goszczące go państwo, a ten trend może negatywnie na nie wpłynąć” - mówi portalowi dyrektor badań w Urzędzie Rozwoju Turystyki Sri Lanki Udana Wickramasinghe.

Publikacja sugeruje, że mogą zostać wprowadzone bardziej rygorystyczne przepisy, które będą miały na celu ograniczenie liczby podróżujących bez pieniędzy.

Tomasz Augustyniak (PAP)

tam/ kib/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (28)

dodaj komentarz
tryby
Nie kradną, a do dawania jałmużny nikt nikogo nie zmusza. Teoretycznie. Bo jeśli idziesz do baru, to nie jest miłe, jak ktoś staje koło ciebie domagając się kasy. Albo kiedy parkujesz, to ktoś ci pokazuje jak cofać, a potem domaga się zapłaty i wielu płaci w obawie przed porysowaniem karoserii, jeśli nie da pieniędzy.
Więc popieram
Nie kradną, a do dawania jałmużny nikt nikogo nie zmusza. Teoretycznie. Bo jeśli idziesz do baru, to nie jest miłe, jak ktoś staje koło ciebie domagając się kasy. Albo kiedy parkujesz, to ktoś ci pokazuje jak cofać, a potem domaga się zapłaty i wielu płaci w obawie przed porysowaniem karoserii, jeśli nie da pieniędzy.
Więc popieram tamtych "tubylców", takie osoby powinny być deportowane, ałe jednocześnie jestem przeciwnikiem płacenia jakichkolwiek zasiłków imigrantom i zwolennikiem deportacji takich, którzy nie utrzymują się z pracy oraz za zakazem żebrania.

Aby się zarejestrować na jednym z wielu portali zbiórkowych w dowolnym kraju, nie potrzeba nawet jechać do tego kraju - wystarczy znać język. A są tacy, co lubią wpłacać proszącym o to. Niech więc tacy zawodowi żebracy tam się przerzucą. Łącznie z wszelkimi "puszkowymi" wymuszaczami.
degrengolada
każdy ma takiego znajomego włóczykija który ciągle gdzieś jeździ i wrzuca zdjęcia w setkach z każdej nawet najmniejszej wsi poza granicami. Śpi po namiotach, żywi się idąc na chabry
xyzzzz
A co robia te miliony imigrantow w Europie Zachodniej...siedza na zasilkach i ciągna benefity od lewackich rzadów i jakos im to nie przeszkadza bo nikt nie ma prawa skrytykowac Araba, Murzyna.Natomiast jesli biały jedzie zagranice to nikogo nie obchodzi czy on ma kase czy nie, ma płacic jak za zboże , nawet 2 x wiecej niz lokalsi A co robia te miliony imigrantow w Europie Zachodniej...siedza na zasilkach i ciągna benefity od lewackich rzadów i jakos im to nie przeszkadza bo nikt nie ma prawa skrytykowac Araba, Murzyna.Natomiast jesli biały jedzie zagranice to nikogo nie obchodzi czy on ma kase czy nie, ma płacic jak za zboże , nawet 2 x wiecej niz lokalsi bo jest bialy .To jest RASIZM i jakos nikt tego nie krytykuje, jeszcze utwierdza sie rasistow lankijskich, ze maja racje, to jest chore!! Zarabiam jakieś smieszne grosze w tym dzikim kraju i jak juz uciułam 2-3 tys pln to mi bedzie jakis typ w Sri Lance opowiadal farmazony ze jako bialy europejczyk, katol mam moze morlany obowiazek szastac kasa bo oni sa biedni. Guzik mnie obchodzi ze Wielka Brytania ich okradalacale pokolenia. Mnie ta bieda turystyka nie oburza. Oburza mnie te 50 milionow Afrykanow,ktore chce przyjechac do Europy po zasilki i lekkie zycie
prs
Bylem kiedys zagranica na wakacjach, we Francji, bylo super, do czasu..
Wszyscy kumple, ja rowniez poprostu "przeliczylismy sie" z zabrana ze soba kasa..
Co tu robic, przeciez nie bede kradl jedzenia w markecie i za cos trzeba wrocic..
Mylismy, na swiatlach na wlotowce, szyby samochodow.
W Strazburgu, bylo super,
Bylem kiedys zagranica na wakacjach, we Francji, bylo super, do czasu..
Wszyscy kumple, ja rowniez poprostu "przeliczylismy sie" z zabrana ze soba kasa..
Co tu robic, przeciez nie bede kradl jedzenia w markecie i za cos trzeba wrocic..
Mylismy, na swiatlach na wlotowce, szyby samochodow.
W Strazburgu, bylo super, nauczylem sie paru slow, posmialem do dziewczyn, dostawalismy kase do reki, papierosy, inne uzywki..
Zarobieni pojechalismy do Dijon, Besanscon, do Lionu, koleja TGV, wielkie, piekne miasto, pozniej wrocilismy "na stopa" do domu, przygoda byla pierwsza klasa!
Jeden z kolegow "zawiesil sie" na tej wlotowce na jakies szesc tygodni, po powrocie do Polski kupil sobie swoj pierwszy samochod..
Paru kumpli z tej wycieczki mieszka teraz w Paryzu, paru w Nowej Zelandi ale..
Nie wszyscy "biedaturysci kombinuja (chamsko) kase", czasami zagranica moze byc ciezko, trzeba sobie radzic..
wielblad13
co nie zmienia tego że za granicą trzeba przestrzegać lokalnych praw... twój przykład niewiele ma wspólnego z zagranicą... UE to nie zagranica...
należy także pamiętać że wszystko zależy także od punktu widzenia... dla młodego Europejczyka to czysta zabawa a tam jest to smutną rzeczywistością...
więc można tanio ale tanio
co nie zmienia tego że za granicą trzeba przestrzegać lokalnych praw... twój przykład niewiele ma wspólnego z zagranicą... UE to nie zagranica...
należy także pamiętać że wszystko zależy także od punktu widzenia... dla młodego Europejczyka to czysta zabawa a tam jest to smutną rzeczywistością...
więc można tanio ale tanio bez łamania lokalnych praw...
iluminat
wszysrkie nieroby do roboty ,nie dać żreć to szybciutko zmiękną ! to plaga ,która nie ma honoru .30 letnie dzieci - pałą lać i niczego żebrakom nie dawać za darmo !!!. Wstyd dla Białego Pana.
xxpp
Miliony żebrotunrystów z Azji i Afryki pojawiło się w Europie, więc w czym problem? Po prostu trochę się wyrówna.
jarunia
USA tez żebrzą żeby ich zwolnic od podatków. Generalnie w globalnej gospodarce zwykle bogaci skuteczniej zebrza niż biedni
bangladesznadwisla
To zjawisko jest koszmarne. Kradną i żebrzą. Jest ich mnóstwo w turystycznych krajach. Pracować nie chcą i do domu też nie chcą wracać
xxpp
Polscy żebroturyści maja popularne kanały na YT, więc nie jest tak źle.
Ludzie fundują im życie, sprzęt, przeloty, bo sami prowadzą nudne życie i mogą przez chwilę pomarzyć.
Inna sprawa, że podróżowanie po kilku miesiącach robi się tak nudne, jak praca na taśmie. Szczególnie kiedy musisz co chwilę wrzucać film.
Niejaki
Polscy żebroturyści maja popularne kanały na YT, więc nie jest tak źle.
Ludzie fundują im życie, sprzęt, przeloty, bo sami prowadzą nudne życie i mogą przez chwilę pomarzyć.
Inna sprawa, że podróżowanie po kilku miesiącach robi się tak nudne, jak praca na taśmie. Szczególnie kiedy musisz co chwilę wrzucać film.
Niejaki Gonciarz przyznał się, że kiedy wstaje, idzie ulicą, je itd. cały czas myśli tylko o tym jakie zrobić ujęcie. To jest koszmar.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki