REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rośnie fala "złych" kredytów we franku?

2015-08-25 13:37
publikacja
2015-08-25 13:37
Rośnie fala "złych" kredytów we franku?
Rośnie fala "złych" kredytów we franku?
/ EastNews

Niedawno wiodące media poinformowały o niepokojącym wzroście wartości niespłacanych kredytów we franku. Te doniesienia opierały się na kwartalnym raporcie, w którym Komisja Nadzoru Finansowego podsumowała sytuację banków. Po dokładniejszym przeczytaniu analizy opublikowanej przez KNF okazuje się, że alarmujący ton wielu komunikatów prasowych, był po prostu nieuzasadniony. Kolejnym argumentem są dane Biura Informacji Kredytowej z marca 2015 r. Sugerują one, że mniej niż 1,50% rodzin posiadających "frankowy" kredyt, nie spłaciło przynajmniej trzech rat.

W marcu spłacalność "hipotek" była taka jak rok wcześniej

Informacje z niedawnego raportu KNF o sytuacji banków mogą wydawać się bardzo niepokojące dla czytelnika, który tylko pobieżnie je przeanalizował. Według najnowszych danych Komisji Nadzoru Finansowego, w I kw. 2015 r. wartość zagrożonych kredytów mieszkaniowych wzrosła o 1,40 miliarda złotych - tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Ta kwota robi o wiele mniejsze wrażenie, gdy porównamy ją z całkowitym zadłużeniem mieszkaniowym Polaków (ok. 370 mld zł pod koniec I kw. 2015 r.). Łączna suma zagrożonych kredytów we franku od stycznia do marca b.r. zwiększyła się o 1,00 miliard złotych. Na wzrost wartości zagrożonych kredytów "frankowych" znacząco wpłynął fakt, że jeden z dużych banków pod naciskiem KNF-u musiał dokonać poważnych korekt w księgowości. Kluczowe było też osłabienie złotówki w stosunku do franka. Po tej zmianie kursowej kredyty, które już wcześniej były zagrożone, dodatkowo zwiększyły swoją wartość bilansową.

Według danych KNF-u z marca 2015 r. około 3,3% wszystkich "hipotek" miało opóźnienie w spłacie powyżej 30 dni (patrz poniższa tabela). W stosunku do końca 2014 r. odsetek kredytów mieszkaniowych z ponad miesięcznym opóźnieniem, wzrósł o 0,20 punktu procentowego (z 3,1% do 3,3%). Pod koniec I kw. 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego odnotowała jednak taki sam udział "hipotek" z opóźnieniem przekraczającym 30 dni (3,3%). Można zatem powiedzieć, że w marcu b.r. poziom ogólnej spłacalności kredytów mieszkaniowych był podobny, jak 12 miesięcy wcześniej.

Aż 98 na 100 "frankowców" nie ma większych opóźnień

Nadzór finansowy nie podaje odsetka kredytów mieszkaniowych, które są rozliczane we franku szwajcarskim i mają opóźnienie powyżej 30 dni. Odpowiednie informacje na ten temat znajdziemy jednak w najnowszym raporcie BIK-u (zobacz: Raport Kredyt Trendy z czerwca 2015 r.). Warto zwrócić uwagę, że Biuro Informacji Kredytowej posiada dane z innego źródła niż nadzór finansowy - zauważa ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Komisja Nadzoru Finansowego opiera się na statystykach przekazywanych przez banki. Biuro Informacji Kredytowej bazuje na danych z własnego systemu komputerowego.

Biuro Informacji Kredytowej gromadzi i udostępnia dane o historii kredytowej klientów banków i SKOK-ów, tj. z  całego rynku kredytowego w Polsce. BIK jako największy w kraju zbiór danych o klientach indywidualnych i przedsiębiorcach, posiada w swojej bazie informacje o prawie 130 mln rachunków należących do 23 mln. klientów indywidualnych. Poprzez realizowanie wymiany informacji kredytowej, BIK wspiera bezpieczeństwo sektora finansowego i jego klientów. Biuro wykorzystuje najwyższe standardy gromadzenia i przetwarzania danych oraz działa na podstawie restrykcyjnych przepisów – Ustawy Prawo bankowe oraz Ustawy o ochronie danych osobowych.

Najnowsze statystyki BIK-u wskazują, że od stycznia do marca b.r. odsetek "frankowych" kredytów z dużym opóźnieniem w spłacie (> 90 dni), wzrósł z 1,29% do 1,34%. W swojej analizie Biuro Informacji Kredytowej uwzględniało tylko umowy podpisane po 2004 r. (patrz poniższy wykres). Wcześniejsze kredyty rozliczane we franku, generują mniejsze problemy dla banków i klientów.

Źródło: dane Biura Informacji Kredytowej (Raport Kredyt Trendy z czerwca 2015 r.)

W I kw. 2015 r. niewielkie zmiany dotyczyły także udziału "frankowych" kredytów z opóźnieniem przekraczającym 30 dni (patrz powyższy wykres). Wspomniana wartość wzrosła z 2,19% do 2,27%. Bazując na tej informacji podanej przez BIK, można wyciągnąć dwa ważne wnioski:

  • pod koniec marca 2015 r. około 98 na 100 kredytów rozliczanych we franku szwajcarskim, spłacano bez większych opóźnień (mowa o kredytach zaciągniętych po 2004 r.)

  • kredyty rozliczane w CHF, których banki udzieliły po 2004 r. nadal cechują się lepszą spłacalnością niż pozostałe "hipoteki"

Najnowsze dane na temat spłacalności "frankowych" kredytów zostały zebrane ponad dwa miesiące po styczniowym wzroście notowań CHF. Można jednak przypuszczać, że sytuacja nie pogorszyła się znacząco w kolejnych miesiącach bieżącego roku. Spora obniżka stopy LIBOR - CHF dobrze skompensowała wpływ droższego franka na poziom rat. Część banków na początku drugiego kwartału uwzględniła znacznie niższą stopę referencyjną. To oznacza, że niektórzy "frankowcy" dopiero w kwietniu b.r. zaczęli spłacać raty z obniżonym oprocentowaniem.

Sytuacja osób posiadających zadłużenie we franku, musi być na bieżąco monitorowana przez KNF oraz BIK. Jednak nic nie wskazuje na to, że wysoki odsetek niespłacanych kredytów będzie dodatkowym argumentem za przewalutowaniem po początkowym kursie CHF/PLN i umorzeniem nawet 40% - 50% zadłużenia. Na podobne rozwiązanie nie zdecydowały się nawet władze Węgier. Kredyty hipoteczne węgierskich rodzin zostały przeliczone po kursie EUR i CHF zbliżonym do stawki rynkowej z III i IV kw. 2014 roku, a odszkodowania od banków obniżyły zobowiązanie przeciętnego klienta o 20%. Trzeba pamiętać, że rząd Viktora Orbana rozpoczął masową konwersję zadłużenia, gdy odsetek niespłacanych kredytów walutowych zbliżył się do 25%.

Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~wwalutowani
Proszę o odsłuchać wystąpienia KNF z posiedzenie Senackiej Komisji Budżetu z dzisiejszego dnia (27 sierpnia 2015 r.).
Po korekcie danych szacują, że kredyty PLN i indeksowane są tak samo dobrze (lub źle) spłacane. Szacują. Zobaczymy co będzie jak przestaną szacować.
~kamil
Co to znaczy "źle spłacane"?

Jaki wskaźnik został uwzględniony: odsetek zagrożonych kredytów? Odsetek kredytów opóźnionych powyżej 30 dni?

A zresztą po co pytam takiego frankowego hochsztaplera. Pewnie sam nie wiesz, o czym piszesz ...

~Balsam
Czyli co, państwo dalej niech sie zadluza kursy walut nich szybują , a rząd moce dalej palic grupa , ze kursy walut od niego nie są zależne.
~Hipis
A jak sobie kupiłem Korony norweskie, żeby sprzedać za jakiś czas jak zdrożeją, to teraz jak staniały to pomożecie, oddacie po kursie z dnia zakupu???
Jak się gra na walucie to trzeba się liczyć ze stratą.
A kredyt to się bierze w takiej walucie w jakiej się zarabia.
~Komentator1962
Ciągle czytam, że banki nie miały żadnych franków.
Ponieważ banki mają tak od ok. 7 do 12% włąsnych pieniędzy, a reszta to pożyczki oraz wkłady (w tym lokaty) klientów, to ja rozumiem, że banki same pożyczały owe złotówki na około 6-8 % od NBP lub innych banków albo płaciły klientom 5-7% n lokatach, a następnie właśnie te złotówki
Ciągle czytam, że banki nie miały żadnych franków.
Ponieważ banki mają tak od ok. 7 do 12% włąsnych pieniędzy, a reszta to pożyczki oraz wkłady (w tym lokaty) klientów, to ja rozumiem, że banki same pożyczały owe złotówki na około 6-8 % od NBP lub innych banków albo płaciły klientom 5-7% n lokatach, a następnie właśnie te złotówki pożyczały frankowiczom na 2-2,5% (i to już razem z marżą).

Czyli zdaniem tych, któzy twierdzą, że banki nie miały żadnych franków, to przez długie, gługie lata banki prowadziły działalność charytatywną. Same pożyczały drożej i potem "odpożyczały" taniej. Toż to czysty altruizm. To czemu tak na te banki "psioczycie"????

A mnie się wydawało, że banki pożyczały na rynku międzybankowym (międzynarodowym) franki, potem n apolskim rynku je sprzedawały (ilości były duże, stąd PLN się bardzo wzmacniał) i potem te PLN uzyskane z franków pożyczały tzw frankowiczom, stosując stope procentową dla franków, ale zabezpieczając się od wzrostu ich wartości przez indeksowanie udzielonego kredytu.
To co było w tej operacji mało uczciwe, to praktyka, lichwiarskiego przeliczania z PLN na franki i odwrotnie (tzw. spreed) I zysk z tych wywindowanych przeliczników banki powinny zwrócić, ale to zupełnie inne pieniądze (innny rząd wielkości) niż to co uchwalił sejm.

p.s.
Sam mam kredyt w USD., raz jest lepiej raz gorzej, ale taki był mój wolny wybór, tak go zaciągnąłem, więc tak spłacam.
~wwalutowani
Dane NBP są jasne. Kredyty częściowo od spółek matek ale większość ze swapów. Czasem nawet jednodniowych. Ogólnie zobowiązania banków są dwa razy mniejsze niż klientów. Dane na 2013 rok. Reszta to fikcja. I jak sam pisałeś kreacja. Można kredytów przecież udzielić mając tylko 10% waluty. Trzeba tylko zabezpieczyć się przed spadkiem Dane NBP są jasne. Kredyty częściowo od spółek matek ale większość ze swapów. Czasem nawet jednodniowych. Ogólnie zobowiązania banków są dwa razy mniejsze niż klientów. Dane na 2013 rok. Reszta to fikcja. I jak sam pisałeś kreacja. Można kredytów przecież udzielić mając tylko 10% waluty. Trzeba tylko zabezpieczyć się przed spadkiem kursu tej waluty.
~J23 odpowiada ~wwalutowani
Jeśli jednodniowych, to rolowanych od nastu lat do teraz - ale żaden bank przy takiej strategii nie miałby stabilnego wyniku odsetkowego, stąd stosowanie długoterminowych transakcji swapowych - innymi słowy pożyczanie franków za złotówki na długi termin. I tutaj są właśnie te pożyczone franki, których jak twierdzi publika "nie Jeśli jednodniowych, to rolowanych od nastu lat do teraz - ale żaden bank przy takiej strategii nie miałby stabilnego wyniku odsetkowego, stąd stosowanie długoterminowych transakcji swapowych - innymi słowy pożyczanie franków za złotówki na długi termin. I tutaj są właśnie te pożyczone franki, których jak twierdzi publika "nie było"... Otóż (niestety - przy tej ustawie dla banków) były i są...
~rk
Też bym nie płacił skoro znaczną część kredytu mają mi umorzyć. Być może umarzać będą tylko tym którzy nie płacą? Więc lepiej nie płacić.
Osobnicy którzy sprawują rządy w naszym kraju, wprowadzają tu dużą niestabilność.

~Ks
Biuro Informacji Kredytowej posiada dane z innego źródła niż nadzór finansowy - zauważa ekspert portalu RynekPierwotny.pl.??? Z gwiazd mają :-)
~qwertyui
i jeszcze chcą pozwać Polskę ... ??? NIE DAJCIE SIĘ DYMAĆ http://tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/polski-watek-w-aferze-manipulacji-kursami-walut-commerzbank-zawiesil-dwoch-traderow,430569.html

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki