Środa była dwudziestym pierwszym dniem inwazji Rosji na Ukrainę - to już trzy tygodnie. Armia rosyjska straciła nawet 40 proc. swoich jednostek od początku wojny. W Mariupolu Rosjanie zbombardowali teatr, w którym ukrywały się setki osób. W ukraińskiej niewoli znalazło się dotychczas około tysiąca rosyjskich żołnierzy - taką informację przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w środę podczas rozmowy z prokuratorem Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze Karimem Khanem.


Wydarzenia z wtorku zapisaliśmy tutaj.
Kolejny ostrzał Kijowa, pociski trafiły w prywatne domy
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował w komunikatorze Telegram, że rosyjskie pociski trafiły w środę wieczorem w kilka prywatnych domów w dzielnicy Padół w ukraińskiej stolicy. Doszło do pożaru, nie ma ofiar. "Wieczorem nieprzyjaciel znów ostrzelał Kijów. Pociski trafiły w kilka prywatnych domów w dzielnicy Padół" - napisał mer.
Kliczko dodał, że pożar zlokalizowano i trwa usuwanie jego skutków; nie ma ofiar. Według mera uszkodzony został gazociąg, który jest już naprawiany.
Bombardowania w Mariupolu
Wojska rosyjskie zrzuciły potężną bombę na budynek teatru dramatycznego w Mariupolu, gdzie wielu ludzi ukrywało się przed ostrzałami; ofiar nie można wyciągnąć spod gruzów - poinformowała w środę rada miejska Mariupola.
Rada, której oświadczenie cytuje portal Ukrainska Prawda, podała, że w teatrze ukrywały się setki mieszkańców, w tym osoby z małymi dziećmi.
"Teraz trwają zaciekłe walki. Nikt nie może dostać się do gruzów i nie wiemy, czy jacyś ludzie przeżyli. Co najstraszniejsze, nie możemy ich wydobyć spod gruzów" - napisał na Facebooku deputowany Serhij Taruta.
Wśród obiektów zbombardowanych w środę w oblężonym przez Rosjan Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, są pomieszczenia pływalni, pod gruzami znalazły się kobiety z dziećmi i kobiety ciężarne - napisał na Facebooku szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko.
Kyryłenko wyjaśnił, że basen Neptun został trafiony bombą lotniczą, podobnie jak teatr dramatyczny w Mariupolu.
"Teraz niemożliwe jest ustalenie liczby ofiar tych ostrzałów, nie mówiąc już o skali zniszczeń" - napisał Kyryłenko. Wskazał, że w budynku teatru było kilkaset osób. "Co się z nimi dzieje - nie wiadomo. Wejście do schronu zablokowane jest szczątkami" - dodał.
Росіяни цілеспрямовано б’ють по цивільних! Ці покидьки прагнуть фізично знищити Маріуполь і маріупольців, які давно вже...
Posted by Павло Кириленко on Wednesday, March 16, 2022
Kolumna ewakuowanych z Mariupola ostrzelana z systemów Grad
Podczas ewakuacji mieszkańców Mariupola do Zaporoża kolumna ewakuowanych została ostrzelana z rosyjskich systemów rakietowych Grad, są zabici i ranni - podał w środę Sztab Generalny ukraińskich sił zbrojnych. Konkretne dane są ustalane.
Do ostrzału doszło około godz. 15.30 czasu lokalnego (godz. 14.30 w Polsce). "Są zabici. Wśród poszkodowanych i rannych są dzieci. Liczba poszkodowanych jest ustalana" - oświadczył sztab w komunikacie, cytowanym przez agencję Interfax-Ukraina.
Tymczasem kanał telewizyjny Prjamyj podał, że pięć osób jest rannych, w tym jedno dziecko, którego stan jest ciężki. Według tego źródła do ostrzału kolumny samochodowej doszło już w pobliżu Zaporoża. Kanał nie wspomina o ofiarach śmiertelnych.
Euromaidan PR: na Ukrainę dotarły już systemy przeciwlotnicze, w tym Osa i S-300
Na Ukrainę dotarły już systemy przeciwlotnicze produkcji sowieckiej i rosyjskiej, w tym S-300, o które wnioskowała Ukraina oraz samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Osa i ręczne wyrzutnie 9K34 Strzała 3 - podaje w środę na Twitterze portal Euromaidan PR.
New long range air defense systems have arrived in Ukraine. We are talking about Soviet-era anti-aircraft missile systems: "Osa" (according to NATO classification - SA-8), S-300 systems (SA-10, SA-12) & man-portable air defense systems "Strela-3" (SA- 14) https://t.co/C4II4y3WA8
— EMPR.MEDIA (@EuromaidanPR) March 16, 2022
Wcześniej w środę telewizja CNN, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji, podała, że państwa NATO wysłały Ukrainie systemy przeciwlotnicze produkcji sowieckiej i rosyjskiej.
Ukrainska Prawda: przywódca Czeczenii nie przebywał w Ukrainie
W ciągu minionego tygodnia przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow nie znajdował się na terytorium Ukrainy - poinformowała w środę gazeta internetowa Ukrainska Prawda, powołując się na swoje źródła w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy.
Według informacji przekazanych przez SBU Ramzan Kadyrow korzysta na co dzień z dwóch numerów telefonu. Na postawie analizy danych ukraińskich operatorów telefonii komórkowej ustalono, że żaden z tych numerów nie łączył się w ciągu ostatnich 7 dni z sieciami dostępnymi w Ukrainie. Lokalizacja jednego z nich wskazywała miasto Grozny - stolicę Czeczenii.
13 marca w rosyjskich sieciach społecznościowych (na Telegramie) pojawiły się doniesienia, że Ramzan Kadyrow znajduje się niedaleko Kijowa, gdzie spotkał się z czeczeńskimi formacjami zbrojnymi - tzw. kadyrowcami, wchodzącymi w skład Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej (Rosgwardii). 14 marca Kadyrow zamieścił na swoim profilu w sieci Telegram nagranie, w którym zasugerował, że przebywa w Hostomelu - około 25 km od stolicy Ukrainy. Kolejnego dnia, 15 marca, opublikował następny materiał wideo, sugerujący, że znajduje się już w Groznym.
Pod Mikołajowem zestrzelony został rosyjski śmigłowiec szturmowy
Rosyjski śmigłowiec szturmowy Ka-52 został zestrzelony w środę koło miasta Mikołajów na południu Ukrainy - poinformowały wojska lądowe ukraińskiej armii na swoim kanale w komunikatorze Telegram.
"Niedaleko Mikołajewa zniszczony został kolejny rosyjski śmigłowiec Ka-52" - głosi podpis pod nagraniem wideo, na którym widać zniszczoną maszynę.
Według szacunków ukraińskich armia rosyjska straciła 108 śmigłowców od 24 lutego, czyli rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Są to dane na środę rano.
Szef administracji wojskowej stolicy: od tygodni Rosjanie nie są w stanie zbliżyć się do Kijowa
Rosjanie od tygodni nie są w stanie zbliżyć się do ukraińskiej stolicy, bo zostali zatrzymani - powiedział w środę w rozmowie z portalem RBK szef kijowskiej administracji wojskowej generał Mykoła Żyrnow.
"Od tygodni okupant nie był w stanie zbliżyć się do stolicy. Zatrzymaliśmy go. A na niektórych obszarach nasze siły zbrojne przeszły do ofensywy" – zauważył Żyrnow, przyznając, że najcięższe walki toczą się w tej chwili na kierunku żytomierskim, wyszogrodzkim i browarskim wokół Kijowa.
"Tam ciągle toczą się walki. Wróg próbuje odwrócić losy bitew i przejąć inicjatywę. Celem jest opanowanie wszystkich głównych dróg dojazdowych wokół Kijowa i otoczenie miasta" - dodał.
Jednak zdaniem generała, wojska rosyjskie straciły inicjatywę, a w dodatku są zdemoralizowane.
MON: pod Kijowem rosyjskie siły przeszły do defensywy
Ukraiński resort obrony poinformował w środę po południu, że rosyjskie siły, które atakują Kijów i wcześniej próbowały zdobyć leżące w pobliżu stolicy miasto Wyszogród przeszły do defensywy. Służby prasowe resortu dodały też, że wróg został zatrzymany w marszu na Mikołajów.
Ponadto, wróg próbuje przerzucić dodatkowe rezerwy ze wschodniego okręgu wojskowego, by wzmocnić siły walczące na Polesiu jednostkami z V Armii - głosi komunikat, który przytacza agencja Ukrinform.
Siły rosyjskie starają się też umocnić swoje pozycje na terenach, które kontrolują, przegrupować i odzyskać zdolności bojowe swoich oddziałów - podał resort.
Wcześniej w środę agencja UNIAN podała, że pod Kijowem siły ukraińskie zniszczyły rosyjską kolumnę wojskową. Nie określono dotąd liczby zabitych żołnierzy Rosji ani skali zniszczeń rosyjskiego sprzętu w wyniku tego ostrzału.
Zełeński przemawiał w środę w amerykańskim kongresie
"Wiecie, jakich systemów obronnych potrzebujemy, S-300 i innych podobnych systemów, wiecie, jak wiele zależy na polu bitwy od zdolności do używania samolotów (...) te samoloty istnieją i je macie, ale one są na ziemi, a nie na ukraińskim niebie" - mówił prezydent. Stwierdził też, że każdego dnia Ukraina codziennie doświadcza tego samego, czego doświadczyła Ameryka przy okazji ataków na Pearl Harbor w 1941 roku czy zamachów 11 września 2001 roku.
Ukraiński przywódca zwrócił się też o dalsze zaostrzanie sankcji przeciwko Rosji, w tym wprowadzenia embarga na rosyjskie towary, objęciem restrykcjami wszystkich rosyjskich polityków oraz wycofania z Rosji amerykańskich firm.
"Wzywam was do przyjęcia nowych pakietów sankcji, one są potrzebne cały czas, każdego tygodnia, dopóki rosyjska machina wojenna się nie zatrzyma" - mówił. "Jeśli macie w swoich okręgach firmy, które finansują rosyjską machinę wojskową i które nie wyszły z Rosji, poddajcie je presji. Proszę, byście zapewnili, że Rosjanie nie otrzymają ani centa, którego mogą użyć do niszczenia ludzi na Ukrainie" - dodał.
Przywódca podkreślał też, że znaczenie konfliktu na Ukrainie wykracza daleko poza jego kraj, a Rosja prowadzi "brutalną ofensywę przeciwko podstawowym ludzkim wartościom". Dodał, że Ukraińcy mają takie same marzenia i aspiracje, jak Amerykanie, a wspierając Ukrainę, USA wspierają nie tylko ten kraj, ale również Europę i świat oraz historyczną sprawiedliwość. Zwrócił się przy tym po angielsku do prezydenta USA Joe Bidena:
"Jest pan przywódcą narodu. Chciałbym, by był pan przywódcą świata. A bycie przywódcą świata znaczy bycie przywódcą pokoju" - zakończył Zełenski.
Ministerstwo Obrony: Rosjanie palą w donieckich piecach metalurgicznych zwłoki poległych rekrutów i wolontariuszy
W celu ukrycia prawdziwej liczby ofiar okupanci używają pieców metalurgicznych w Doniecku do palenia zwłok poległych rekrutów i przybyłych z Rosji wolontariuszy - poinformował w środę na Facebooku Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Ministerstwo poinformowało również o niewypłacaniu odszkodowań rodzinom zabitych rekrutów, których wcześniej pozyskano z tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej. Wskazano, że na obszarach obwodu donieckiego znajdujących się pod kontrolą Rosji organizowany jest przymusowy werbunek do 1. Korpusu Armii Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.
"Krewnym mówi się, że nawet z rosyjskim paszportem nie wypłaca się żadnych opłat za śmierć osób zmobilizowanych z tzw. ŁRL i DRL" - napisano w komunikacie.
Wywiad Ministerstwa Obrony Ukrainy podał, że większość pozyskanych rekrutów wysyła się - bez odpowiedniego przeszkolenia - na najbardziej niebezpieczne fragmenty frontu. Straty w ich szeregach oszacowano na 70-80 proc.
CNN: Państwa NATO wysłały na Ukrainę systemy przeciwlotnicze, w tym S-300
Państwa NATO wysłały systemy przeciwlotnicze produkcji sowieckiej i rosyjskiej, w tym S-300 o które wnioskowała Ukraina - podała w środę telewizja CNN, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji.
Według telewizji państwa - które nie zostały wymienione - wysłały systemy S-300, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Osa oraz ręczne wyrzutnie 9K34 Strzała 3. Wszystkie były już na wyposażeniu ukraińskich sił i mają większy zasięg, niż wcześniej dostarczane ręczne zestawy Stinger.
Dostawy tej broni są już w drodze - podał CNN. Jeszcze w środę prezydent USA Joe Biden ma ogłosić kolejną transzę pomocy wojskowej dla Ukrainy opiewającą na kwotę 800 mln dolarów. W jej ramach na Ukrainę mają trafić kolejne dostawy broni przeciwpancernej i przeciwlotniczej.
Podolak: Gwarancje bezpieczeństwa dla mojego kraju muszą być precyzyjne
Jedyny możliwy model gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy musi opierać się na jasno określonych zasadach i na grupie sojuszników; szwedzki czy austriacki model neutralności nie wchodzi w grę, gdy Ukraina jest w stanie wojny z Rosją - napisał w środę na Telegramie doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.
Ukraińska agencja UNIAN informuje, że jest to odpowiedź na słowa Władimira Miedinskiego, członka rosyjskiej delegacji uczestniczącej pokojowych z Ukrainą. Miał on powiedzieć, że Ukraina proponuje austriacką lub szwedzką wersję neutralnego, zdemilitaryzowanego państwa, ale jednocześnie państwa posiadającego własną armię i marynarkę wojenną. Według Miedinskiego wszystkie te kwestie są omawiane na szczeblu kierownictwa resortów obrony Rosji i Ukrainy.
"Oczywiście rozumiemy, że nasi partnerzy starają się pozostać aktywną stroną w procesie negocjacyjnym. Stąd słowa o +szwedzkim+ czy +austriackim+ wzorcu neutralności. Ale Ukraina jest teraz w stanie wojny z Federacją Rosyjską. Dlatego model może być tylko +ukraiński+ i tylko w oparciu o prawnie uzasadnione +gwarancje bezpieczeństwa+" - skomentował Podolak. Więcej »
Zełenski w odpowiedzi na rosyjski fake news: złożyć broń mogą tylko Rosjanie
Złożyć broń mogą tylko Rosjanie – powiedział w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w reakcji na fake news, jakoby ogłosił on kapitulację kraju. Szef państwa podkreślił, że była to „dziecinna prowokacja”, do której doszło po ataku hakerskim na telewizję Ukraina 24.
„My jesteśmy w domu. Bronimy swoich dzieci, swoich rodzin. Żadnej broni nie zamierzamy składać aż do naszego zwycięstwa” – oświadczył Zełenski w krótkim nagraniu.
Jak pisze portal Hromadske, w telewizji Ukraina-24 wyemitowano na pasku informację o tym, jakoby Zełenski ogłosił kapitulację i apeluje do ukraińskich żołnierzy, by złożyli broń.
Telewizja potwierdziła, że doszło do ataku hakerskiego.
Wcześniej ukraińskie służby specjalne ostrzegały, że strona rosyjska może sięgać po podobne prowokacje.
Siły rosyjskie kontynuują natarcie
Wojska rosyjskie kontynuują natarcie na Ukrainie, ale nie udało im się zająć pełnego terytorium obwodów ługańskiego i donieckiego ani przejąć kontroli nad lewobrzeżna częścią Ukrainy – poinformował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy na Facebooku.
Według sztabu wysiłki wroga częściowo powiodły się w kierunku donieckim, ale zostały powstrzymane w kierunku mikołajowskim.
Lotnictwo rosyjskie przeprowadza ataki rakietowo-bombowe na obiekty wojskowe i infrastrukturę cywilną w obwodach kijowskim, czernihowskim, żytomierskim, sumskim i donieckim, wykorzystując sieć lotnisk Białorusi oraz okupowanego Krymu.
Wojska rosyjskie próbują wznowić działania ofensywne w kierunku Wyszogrodu w obwodzie kijowskim i przesuwać się w kierunku Kijowa, ale bez powodzenia. Zatrzymano przeciwnika również w kierunku północnym – podkreśla sztab.
Wróg nie rezygnuje z prób zajęcia Czernihowa, ale nie prowadzi aktywnego ataku, a tylko przegrupowuje siły i stara się zapewnić sobie zaplecze logistyczne – również bez powodzenia. Wojska rosyjskie usiłują też umocnić się od zachodu w kierunku słobożańskim w obwodzie dniepropietrowskim.
W dalszym ciągu blokowane są miasta Sumy, Łebedyn i Ochtyrka, nadal też podejmowane są próby zablokowania Charkowa. Wróg usiłuje umocnić się na wschodnich i zachodnich pozycjach w okolicach miasta Rubiżne w obwodzie ługańskim.
Siły ukraińskie powstrzymały natarcie wroga w kierunku miasta Krzywy Róg, zadając mu straty – podał sztab.
Fedir Wenisławski: większość "kadyrowców" przerzuconych na Ukrainę już nie żyje
"Wiekszość +kadyrowców+ - Czeczenów walczących po stronie Rosji w Ukrainie - zginęła z rąk ukraińskich żołnierzy" - poinformował w środę Fedir Wenisławski, przedstawiciel komisji Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy ds. bezpieczeństwa narodowego i obrony.
Wenisławski przekazał tę informację podczas rozmowy ze stacją telewizyjną Ukraina 24, powołując się na dane wywiadowcze. "Udział czeczeńskich bojowników w działaniach zbrojnych w Ukrainie nosi charakter operacji specjalnej, obliczonej na wywołanie paniki w naszym społeczeństwie. Jest to jeden z nieodłącznych elementów tzw. wojny hybrydowej" - dodał parlamentarzysta.
W opinii Wenisławskiego, do udziału w wojnie zmobilizowano około 1000 Czeczenów. Pozostali przy życiu "kadyrowcy" jakoby trafiają do "oddziałów zaporowych", których zadaniem jest powstrzymywanie rosyjskich żołnierzy przed unikaniem walki i dezercją oraz pacyfikacja podbitych ziem.
Formacje zbrojne, określane mianem "kadyrowców", to oddziały specjalne przywódcy Czeczenii (formalnie głowy republiki) Ramzana Kadyrowa. Stanowią część Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej (Rosgwardii). Rosgwardia, dowodzona przez gen. Wiktora Zołotowa, byłego szefa ochrony prezydenta Władimira Putina, została utworzona w 2016 r. na bazie Wojsk Wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych FR.
Pezydent Zełenski: Rosjanie zapłacą za wszystkie zbrodnie wojenne
Zwiększamy wysiłki na rzecz postawienia rosyjskich okupantów przed wymiarem sprawiedliwości, zapłacą za wszystkie zbrodnie przeciwko Ukrainie i naszej ludności, za każdy akt terroru w naszym kraju - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu zamieszczonym w środę na Facebooku.
"Należy dalej pracować, aby rosyjscy okupanci odpowiedzieli za wszystkie zbrodnie wojenne przeciwko Ukraińcom" - przekazał Zełenski, dodając, że zarówno ukraińska prokuratura, jak i Międzynarodowy Trybunał Karny zbierają fakty dotyczące wojny na Ukrainie i dowody rosyjskich działań.
Ukraiński przywódca wymienił ukraińskie terytoria, które jak dotąd ucierpiały najbardziej z powodu rosyjskiej agresji. Wśród nich znalazł się Donbas, mimo że rosyjska propaganda stara się przekonywać, jak bliska Rosjanom jest ludność tego regionu - zauważył Zełenski. Wśród rosyjskich zbrodni wojennych wymienił ostrzały obiektów szkolnych, szpitali, budynków mieszkalnych.
Zełenski ocenił, że cały świat widzi obecnie, że bez uznania Rosji za kraj terrorystyczny nie będzie możliwe wymierzenie jej sprawiedliwości za zbrodnie popełniane na Ukrainie.
Szef Czerwonego Krzyża przyjechał do Kijowa, by wspomóc misję humanitarną
Szef Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) Peter Maurer przyjechał w środę na Ukrainę z pięciodniową misją, aby zaapelować o zwiększenie dostępu do pomocy humanitarnej i o ochronę cywilów w zaatakowanym przez Rosję kraju - poinformowała organizacja na swojej stronie internetowej.
"Po ogromnym cierpieniu ludności cywilnej i naszych wzmożonych rozmowach z rządami Rosji i Ukrainy uważam za niezwykle ważne, byśmy mieli bezpośredni kontakt dla zrozumienia wagi neutralnej, niezależnej i bezstronnej pracy humanitarnej, a także by nasze uprawnienia do działania w kraju były w pełni zrozumiane przez władze" - przekazał Maurer w oświadczeniu.
Szef MKCK poinformował także na Twitterze o swoim przybyciu do Kijowa i zamieścił nagranie, w którym mówi o potrzebie zwiększenia pomocy dostarczanej przez Czerwony Krzyż Ukrainie.
"Mam nadzieję, że będziemy w stanie znacząco pomóc w rozwiązaniu niektórych krytycznych problemów zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego (...), rozszerzyć naszą pracę o ewakuację ludności uwięzionej pomiędzy liniami frontu i dotrzeć do trudno dostępnych rejonów" - powiedział Maurer.
I’ve arrived in #Kyiv.
— Peter Maurer (@PMaurerICRC) March 16, 2022
I'm here to speak with communities and authorities so @ICRC can expand our access and neutral and impartial humanitarian work.
People in Ukraine are crying out for help. Needs are massive, conditions volatile. We are sparing no effort to answer their call. pic.twitter.com/jBqQfcHd0O
Suspilne: zastrzelono co najmniej 10 osób czekających w kolejce po chleb
Co najmniej 10 osób zginęło w środę w Czernihowie po ostrzelaniu przez rosyjskich żołnierzy kolejki ludzi stojących po chleb – poinformował portal Suspilne, powołując się na swoją korespondentkę w tym mieście.
Według korespondentki do ataku doszło około godz. 10 (9 czasu polskiego).
Suspilne przypomina, że od początku rosyjskiej agresji prokuratura ukraińska wszczęła w obwodzie czernihowskim co najmniej 200 spraw karnych za czyny, które można zakwalifikować jako zbrodnie wojenne.
Minister zdrowia: rosyjski okupant zniszczył 117 szpitali
Rosyjskie wojska zniszczyły 117 ukraińskich szpitali, w tym siedem w takim stopniu, że nie da się ich już naprawić - poinformował w środę minister zdrowia Wiktor Laszko. Zaznaczył, że ukraińska służba zdrowia kontynuuje pracę, a pomaga jej 103 lekarzy z zagranicy.
"To 21. dzień wojny. Okupanci zniszczyli 117 szpitali. Siedem z nich nie nadaje się do naprawy. Ostrzelano 43 karetki pogotowia. Ministerstwo zdrowia wraz z lekarzami i partnerami kontynuuje pracę" - napisał Laszko w komunikacie opublikowanym na Facebooku.
Dodał, że do położonego na północnym wschodzie kraju Charkowa dostarczono 18 karetek, które zostały podarowane przez Danię w ramach pomocy humanitarnej.
W ukraińskich placówkach medycznych pracuje też 103 lekarzy z zagranicy - przekazał Laszko.
Żołnierze rosyjscy uprowadzili mera Skadowska
Żołnierze rosyjscy uprowadzili mera Skadowska w obwodzie chersońskim na Ukrainie oraz jego zastępcę. Mieszkańcy miasta wyszli na wiec i domagają się ich uwolnienia – poinformował w środę portal Hromadske, powołując się na miejscowego działacza.
Według działacza Artema Kostiuczenki mieszkańcy zebrani przed radą miejską wykrzykują m.in. „Rosyjski żołnierz – faszystowski okupant” i „Skadowsk to Ukraina”.
Wcześniej mer Ołeksandr Jakowlew poinformował na Facebooku, że w niedzielę do miasta wjechała kolumna wojsk rosyjskich.
W ostatnich dniach żołnierze rosyjscy uprowadzili merów dwóch innych miast w obwodzie zaporoskim: Melitopola i Dniprorudnego.
Odnosząc się do uprowadzenia mera kolejnego ukraińskiego miasta – Skadowska w obwodzie chersońskim – oraz jego zastępcy, Kułeba zaapelował na Twitterze: „Państwa i organizacje międzynarodowe powinny żądać od Rosji natychmiastowego zwolnienia wszystkich uprowadzonych ukraińskich urzędników”.
W ostatnich dniach żołnierze rosyjscy uprowadzili merów dwóch miast w obwodzie zaporoskim: Melitopola i Dniprorudnego.
Ołena Zełenska: "Jak każda kobieta w Ukrainie, obawiam się o swojego męża"
Żona prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Ołena Zełenska, udzieliła wywiadu amerykańskiej stacji telewizyjnej ABC News - informuje gazeta internetowa Ukrainska Prawda.
"Jak każda kobieta na Ukrainie, obawiam się o swojego męża. Wiem jednak, jak jest silny i zdecydowany. Wiem, że kocha swoją ojczyznę, naród i rodzinę. (...) Dlatego będzie bronił wszystkich tych wartości do samego końca" - stwierdziła Ołena Zełenska. Żonę prezydenta Ukrainy nazwano w audycji "wybitną kobietą i prawdziwym wzorem odwagi".
Zełenska odniosła się też do współpracy Kijowa z państwami Unii Europejskiej i NATO w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę. "Dzisiaj nie wystarczą już wyrazy współczucia i zaniepokojenia" - oceniła żona prezydenta. Wezwała kraje Zachodu do "wzmocnienia sankcji przeciwko Rosji i zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Ukrainą lub przynajmniej przekazania Ukrainie środków, by sama mogła tej przestrzeni bronić".

Policja: nasi technicy rozbroili ponad 350 rosyjskich niewybuchów
Ponad 350 niewybuchów, będących skutkiem ostrzeliwania przez wojska rosyjskie terytorium Ukrainy, rozbroili policyjni specjaliści – powiadomił w środę szef policji ukraińskiej Ihor Kłymenko.
„Ogółem technicy policyjni rozbroili ponad 350 pocisków, które rosyjscy okupanci zrzucili na ukraińską ziemię” – podano w komunikacie opublikowanym w Telegramie policji.
Przeprowadzono także kontrolowaną detonację pocisku manewrującego.
Dziennikarze śledczy CIT: uderzenie w Donieck rakietą Toczka było prowokacją Rosji
Ostrzelanie Doniecka rakietą Toczka, do którego doszło w poniedziałek, było najprawdopodobniej prowokacją Rosji - poinformowali dziennikarze grupy śledczej Conflict Intelligence Team (CIT).
Rusłan Lewiew, założyciel CIT, poinformował również, że wystrzelony pocisk zawierał amunicję kasetową - broń składającą się z kilku do kilkuset ładunków małego wagomiaru, której użycia, produkcji i sprzedaży zakazało ponad 100 państw. Konwencji o amunicji kasetowej nie podpisała natomiast m.in. Rosja, Ukraina i USA.
Specjaliści CIT zbadali szczątki rakiety i na tej podstawie określili miejsce, z którego została wystrzelona. Rakieta, po uwolnieniu głowicy bojowej, spadła na Bulwar Szewczenki, jej ogon wskazywał południowy wschód, przód natomiast - kierunek północno-zachodni.
"Zbadawszy położenie ogona - ciężkiej części rakiety, która po uwolnieniu głowicy utrzymuje trajektorię lotu - możemy stwierdzić, że została ona wystrzelona z kierunku południowo-wschodniego, obszaru kontrolowanego przez Rosję i separatystów" - wskazano w raporcie CIT. "W obrębie 120 km, tj. zasięgu uderzeniowego Toczki, na południowy wschód od miejsca upadku rakiety nie ma wojsk ukraińskich" - dodano.
Lewiew zdementował również doniesienia strony rosyjskiej o rzekomym zestrzeleniu pocisku przez obronę przeciwlotniczą. "Na pozostałościach rakiety nie ma śladów zniszczeń" - wskazał.
W poniedziałek na centrum Doniecka na wschodzie Ukrainy spadła rakieta wystrzelona z radzieckiego taktycznego systemu rakietowego Toczka. Wskutek ostrzału zginęło 20 osób, a 28 zostało rannych. Rosyjski rząd oskarżył o atak stronę ukraińską, podając, że pocisk został wystrzelony z Pokrowska.
Conflict Intelligence Team zostało założone w 2015 roku przez rosyjskiego dziennikarza Rusłana Lewiewa w odpowiedzi na wybuch wojny na wschodzie Ukrainy. Organizacja skupia dziennikarzy śledczych, monitorujących i dokumentujących z pomocą białego wywiadu zaangażowanie Rosji w wojnie na Ukrainie.
Ukrinform: próby ściągnięcia najemników przez Rosję na razie nieudane
Podejmowane przez Rosję próby ściągnięcia na Ukrainę najemników z Syrii i Libii oraz rosyjskich jednostek z Dalekiego Wschodu na razie się nie powiodły – podała w środę agencja Ukrinform, powołując się na Ołeksija Arestowycza, doradcę prezydenta Ukrainy.
„Jeśli chodzi o ogólną sytuację w Ukrainie i w najgorętszych punktach na linii frontu, to nie zmieniła się ona w ciągu ostatniej doby i nie ma dużych szans na jej zmianę, ponieważ Federacja Rosyjska straciła swoje zasoby, a próby przerzucenia najemników z Syrii i Libii oraz własnych pododdziałów z Dalekiego Wschodu na razie się nie powiodły” – oznajmił Arestowycz na briefingu.
Jak dodał, we wtorek siłom rosyjskim zadano straty w kierunku miast Izium i Mikołajów, i „grzęzną (one) w bitwach taktycznych, które nawet w jakiejś mierze rozwijają się na naszą korzyść”.
Władze obwodu: do Mikołajowa przyjechali lekarze wojskowi z Australii, USA, Kanady i Wielkiej Brytanii
Lekarze wojskowi z kilku krajów zachodnich przyjechali do Mikołajowa, by pomagać w pracy i szkolić tamtejszych medyków – poinformował szef władz obwodowych Witalij Kim w Telegramie.
Kim przekazał również, że władze będą rozwozić pomoc humanitarną do miejscowości, z których siły ukraińskie wyparły Rosjan. „Przewozimy też ludzi na bezpieczne tereny” – oznajmił.
Dodał również, że „z wojskowego punktu widzenia robota idzie dobrze”. „Mamy straty, ale oni mają większe” – wskazał Kim.
Mikołajów to port i ośrodek przemysłu stoczniowego nad Morzem Czarnym. W czasach ZSRR był najważniejszym ośrodkiem budowy nawodnych okrętów wojennych. Liczy około 480 tys. mieszkańców.
Pod Kijowem zniszczono rosyjską kolumnę wojskową
Pod Kijowem siły ukraińskie zniszczyły rosyjską kolumnę wojskową - poinformowała w środę na Telegramie ukraińska agencja UNIAN.
Na zamieszczonym nagraniu widać kilka salw oddanych przez ukraińskie oddziały w kolumnę wrogiego sprzętu wojskowego (https://t.me/uniannet/38731).
Nie określono dotąd liczby zabitych żołnierzy Rosji ani skali zniszczeń rosyjskiego sprzętu w wyniku tego ostrzału.
Nad Morzem Czarnym zestrzelono dwa rosyjskie myśliwce
Ukraińskie pociski przeciwlotnicze strąciły dwa rosyjskie myśliwce Su-30 nad Morzem Czarnym - poinformowało w środę na Telegramie dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy.
"Okupanci próbowali zaatakować jedną ze wsi w regionie Odessy" - podało ukraińskie lotnictwo.
"Oba samoloty zostały zniszczone przez jednostkę rakiet przeciwlotniczych Dowództwa Południe sił powietrznych. Piloci katapultowali się i razem z samolotami wpadli do ukraińskiego Morza Czarnego" - wskazano.
W nocy z wtorku na środę doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko poinformował na Facebooku, że rosyjskie wojsko rozpoczęło ostrzał ukraińskiego wybrzeża w obwodzie odeskim.
21 ofiar śmiertelnych ostrzału wieży telewizyjnej w obwodzie rówieńskim
21 osób zginęło, a dziewięć zostało rannych na skutek poniedziałkowego ostrzału wieży telewizyjnej w obwodzie rówieńskim na zachodzie Ukrainy - poinformował w środę szef władz regionu Witalij Kowal w nagraniu zamieszczonym w serwisie YouTube.
Kowal powiedział, że zakończono już odgruzowywanie zniszczonego terenu i trwają prace nad pełnym przywróceniem emisji programów. Obecnie dostępne są cztery miejscowe kanały telewizyjne.
Wcześniej informowano, że wskutek tego nalotu zginęło 19 osób, a dziewięć doznało obrażeń.
Rosjanie ostrzelali wieżę telewizyjną w miejscowości Antopol pod miastem Równe. Na wieżę i mieszczące się obok pomieszczenie administracyjne spadły dwie rakiety.
Sytuacja w regionach: bombardowanie Charkowa i Mariupola, obwód chersoński na skraju katastrofy humanitarnej
W ciągu ostatniej doby wojska rosyjskie bombardowały Charków i Mariupol, a obwód chersoński jest na skraju katastrofy humanitarnej – podsumowuje w środę sytuację w regionach Ukrainy portal Ukrainska Prawda, powołując się na informacje władz regionalnych.
W obwodzie kijowskim nieustannie ogłaszane są alarmy przeciwlotnicze. Walki i ostrzały trwały w Irpieniu, Borodziance i Makarowie, na wioskę Marchaliwka przeprowadzono atak lotniczy, niespokojnie było też w rejonie browarskim. Niszczono budynki mieszkalne i według wstępnych danych są ofiary.
W obwodzie sumskim trwał ostrzał artyleryjski, zaś w obwodzie żytomierskim zaatakowano Berdyczów, niszcząc kilka budynków.
W obwodzie kirowohradzkim było generalnie spokojnie, choć przez kilka godzin rozbrzmiewały syreny alarmu przeciwlotniczego. Alarm włączano przez całą noc w obwodzie rówieńskim oraz połtawskim.
W obwodzie dniepropietrowskim były nocne ataki rakietowe. Jeden z pocisków trafił w magazyn paliwa pod Nikopolem.
W ciągu ostatniej doby praktycznie wszystkie dzielnice Charkowa były ostrzeliwane. W ciągu ostatniej doby spod gruzów ostrzelanych budynków wydostano ciała dwóch osób. Siły ukraińskie udaremniły próbę przeciwnika wdarcia się do miasta i odepchnęły wojska rosyjskie daleko poza ich poprzednie pozycje. Trwają walki w obwodzie.
Sytuacja w obwodzie zaporoskim nie zmieniła się z sposób zasadniczy. Mieszkańcy szykują się do ataku wroga, m.in. wznosząc barykady. Rano w środę w Zaporożu zbombardowano okolice dworca i ogród botaniczny; był to pierwszy atak na obiekty cywilne w mieście.
W obwodzie winnickim były w nocy dwa wybuchy, ale nie są znane szczegóły.
Spokojnie minęła natomiast noc na Wołyniu, w obwodzie zakarpackim, lwowskim i w Czerniowcach.
Spokojnie było też w obwodach chmielnickim, tarnopolskim i iwanofrankowskim, a także w Czerkasach, choć ogłaszano alarmy przeciwlotnicze.
W obwodzie ługańskim we wtorek wojska ukraińskie odbiły atak na Siewierodonieck i wyparły okupantów z miasta, jednak wojska rosyjskie próbują dostać się do niego od strony Rubiżnego, gdzie doszło do intensywnych ostrzałów, a w wielu budynkach mieszkalnych wybuchły pożary. Siedem osób zostało rannych, w tym jedno dziecko, a jedna osoba zginęła.
W obwodzie donieckim lotnictwo rosyjskie atakowało Toreck, ostrzeliwano też Awdijiwkę i Marjinkę. Rosyjska artyleria i lotnictwo do szczętu niszczą Mariupol, skąd we wtorek zaczęli wyjeżdżać samochodami osobowymi mieszkańcy. Według obliczeń władz miasto opuściło blisko 4 tys. samochodów. Mariupol zaczęto też atakować z morza.
W obwodzie mikołajowskim trwały w nocy walki, a w Mikołajowie ogłaszano w nocy alarm przeciwlotniczy, generalnie sytuacja jest jednak pod kontrolą.
W obwodzie chersońskim przez całą dobę dochodziło do silnych wybuchów i trwały walki o lotnisko. Władze ostrzegają, że obwód jest na granicy katastrofy humanitarnej. Zwłaszcza w niewielkich miejscowościach sytuacja jest dramatyczna. Ludzie nie mają leków, a niekiedy i jedzenia. Jest też problem z zaopatrzeniem w prąd, gaz i wodę. Pilnie potrzebne są korytarze humanitarne.
W obwodzie odeskim dwa razy w ciągu nocy ogłaszano alarm przeciwlotniczy. Trwają przygotowania do możliwego desantu rosyjskiego. W nocy wybrzeże w obwodzie zostało ostrzelane ogniem artyleryjskim z rosyjskich okrętów na Morzu Czarnym.
Trafiony odłamkiem rosyjskiej rakiety 12-piętrowiec w Kijowie częściowo zawalony
Zawaliły się dwie najwyższe kondygnacje trafionego odłamkiem rosyjskiej rakiety 12-piętrowego budynku mieszkalnego w Kijowie, wybuchło kilka pożarów – poinformowały w środę służby ratownicze. Jak dotąd wiadomo, że dwie osoby są ranne, a 37 ewakuowano.
Odłamek rosyjskiej rakiety trafił w dom mieszkalny w rejonie szewczenkowskim Kijowa ok. godz. 5 rano czasu polskiego. Uszkodzony został także sąsiedni dziewięciopiętrowy blok.
Ratownicy służby ds. sytuacji nadzwyczajnych wciąż pracują na miejscu.

Ukrinform: Mariupol ostrzeliwany z morza
Ostrzały w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy nasilają się i miasto zaczęto atakować także z morza – poinformowała w środę agencja Ukrinform, powołując się na wpis doradcy mera Mariupola Petra Andriuszczenki na Telegramie.
„Brutalność zachowania i ostrzałów wzrasta. Agresorzy zastrzelili z czołgu niezbrojonego cywila. Do nalotów dochodzą ostrzały z wojskowych okrętów” – oznajmił Andriuszczenko.
Podkreślił, że rosyjscy żołnierze okupują miejscowy szpital i zmuszają lekarzy do leczenia swoim rannych pod groźbą śmierci. Jak zaznaczył, wykorzystują w ten sposób ludzi jako żywe tarcze, by uniemożliwić ukraińskim siłom odbicie szpitala.
W ciągu doby ok. 20 tys. osób wyjechało z Mariupola swoimi samochodami
Ok. 20 tys. osób wyjechało z Mariupola własnymi samochodami w ciągu doby – poinformował wiceszef kancelarii prezydenta Kyryło Tymoszenko.
Tymoszenko podał w Telegramie, że 570 z 4000 samochodów, które wyjechały z miasta, dotarło już do Zaporoża. Pozostałe osoby zatrzymały się na noc w miejscowościach na trasie ewakuacji w obwodach zaporoskim i donieckim.
Wcześniej władze informowały, że ewakuacja z oblężonego Mariupola jest możliwa tylko autami prywatnymi, ponieważ ze względu na działania Rosjan nie udało się utworzyć zorganizowanego korytarza humanitarnego.
Ogółem we wtorek z miejscowości objętych walkami udało się ewakuować 29 tys. osób – poinformował Tymoszenko.
Sztab: Rosjanie stracili nawet 40 proc. swoich jednostek
Armia rosyjska straciła nawet 40 proc. swoich jednostek od początku inwazji na Ukrainę - oświadczył we wtorek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez agencję Ukrinform. Rosjanie ponoszą straty i zatrzymali się na wszystkich kierunkach - podkreślono w raporcie.
"Według stanu na 15 marca 2022 r. przeciwnik utracił (został całkowicie zniszczony lub utracił zdolność bojową) do 40 proc. jednostek, biorących udział w tak zwanej +operacji+ na terytorium Ukrainy. Operacja ofensywna przeciwko Ukrainie trwa" - napisano w raporcie Sztabu Generalnego na Facebooku.
"Przeciwnik stara się wzmocnić zgrupowanie wojsk, dodatkowo przenosząc na Ukrainę batalionowe grupy taktyczne złożone ze skonsolidowanych jednostek, które poniosły straty w ciągu pierwszych dziesięciu dni operacji, najemników wojskowych spośród cudzoziemców. Ponadto, zgodnie z dostępnymi informacjami, rosyjskie dowództwo wojskowe zdecydowało o zwolnieniu wczesnych kadetów wyższych wojskowych instytucji edukacyjnych w Federacji Rosyjskiej, z ich późniejszym udziałem w działaniach wojennych przeciwko Ukrainie" - sprecyzowano.
Sztab wyjaśnia, że na kierunku wołyńskim działania wroga nie uległy zmianie, główne wysiłki koncentrują się na wzmocnieniu ochrony granicy ukraińsko-białoruskiej. Ujawniono przeniesienie jednostek 120 odrębnych brygad piechoty zmotoryzowanej Północno-Zachodniego Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych Republiki Białorusi na tereny przygraniczne z Ukrainą.
W raporcie zaznaczono, że Rosjanie nie prowadzą aktywnych działań ofensywnych w kierunku Polesia. "Ponosząc straty wróg, łamiąc normy międzynarodowego prawa humanitarnego, prowadzi chaotyczną eksploatację tego obszaru, stwarzając niebezpieczne warunki życia dla ludności cywilnej Ukrainy. Wraz z tym wróg przegrupował się, przywracając zdolności bojowe jednostkom pokonanym w poprzednich bitwach. W wyniku skutecznych działań Sił Zbrojnych Ukrainy nieprzyjaciel ponosi znaczne straty" - napisano.
Sztab tłumaczy, że w kierunku północnym nieprzyjaciel w ciągu dnia koncentrował się na rozpoznaniu i ma problemy z zaopatrzeniem wojsk w amunicję. W kierunku Słobożanske Rosjanie próbują wzmocnić istniejącą grupę, koncentrując rezerwy w pobliżu granicy państwowej, blokując dostęp do miasta Sumy od południa i blokując miasto Izium. "Nie odnosi sukcesu" - podkreślono.
"W kierunku Doniecka nieprzyjaciel podjął nieudaną próbę posuwania się w kierunku osad Rubiżne, Siewierodonieck i Łysyczańsk, w wyniku czego okupanci ponieśli znaczne straty i zostali zmuszeni do powrotu na pierwotne pozycje. W rejonie Popasnej nieprzyjaciel stara się utrzymać zajętą pozycję. Nie odnosi sukcesów w rejonie Awdijiwki" - pisze Sztab.
Zwraca uwagę, że najgorsza sytuacja utrzymuje się w rejonie Mariupola, gdzie Rosjanie próbują zablokować miasto na zachodnich i wschodnich obrzeżach. "Mają znaczne straty, zmuszeni są do wprowadzenia rezerw z 810. Oddzielnej Brygady Morskiej" - podkreśla raport.
"W kierunku Południowego Bugu nieprzyjaciel skoncentrował swoje wysiłki na utrzymaniu okupowanych granic i ulepszaniu sprzętu inżynieryjnego istniejących pozycji. Nie porzuca pomysłu kontynuowania ofensywy w kierunku Krzywego Rogu. Dzięki efektywnym działaniom jednostek Sił Obronnych Ukrainy w rejonie Czarnobajewki przeciwnik stracił siedem śmigłowców bojowych" - napisano w raporcie.
Zełenski: Liczba rakiet użytych przez Rosję przekroczyła 900
Liczba rakiet użytych przez Rosję przeciwko Ukrainie przekroczyła 900 - powiedział w nocy z wtorku na środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu wideo.
"Okupanci popełnili także nowe i oczywiste zbrodnie wojenne. Strzelali do pokojowych miast i infrastruktury cywilnej. Liczba rakiet użytych przez Rosję przeciwko Ukrainie przekracza już 900" – powiedział szef państwa.
Zełenski przypomniał, że w ostrzale artyleryjskim wojsk rosyjskich w poniedziałek zginęło dwóch dziennikarzy - Ukrainka Ołeksandra Kuwszynowa i operator Fox News Pierre Zakrzewski, a korespondent Fox News Benjamin Hill został poważnie ranny.
"I to jest kolejny dobry powód do zaostrzenia zachodnich sankcji wobec Federacji Rosyjskiej. Wzmacniajcie je dopóki państwo rosyjskie nie zatrzyma wojny” – powiedział Zełenski.
Brytyjskie ministerstwo obrony: rosnące straty coraz bardziej utrudniają działania Rosji
Rosja coraz bardziej szuka sposobów na uzupełnienie ponoszonych strat na Ukrainie; z powodu tych strat ma trudności z prowadzeniem ofensywy i będzie miała trudność z zabezpieczeniem zajętego terytorium - oceniło we wtorek wieczorem brytyjskie ministerstwo obrony.
"Rosja w coraz większym stopniu dąży do stworzenia dodatkowych oddziałów, aby uzupełnić i zastąpić straty osobowe na Ukrainie. W wyniku tych strat Rosja prawdopodobnie ma trudności z prowadzeniem operacji ofensywnych w obliczu utrzymującego się oporu ukraińskiego" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej
"Dalsze straty osobowe utrudnią także Rosji zabezpieczenie okupowanych terytoriów. Rosja przesuwa siły z tak odległych miejsc jak Wschodni Okręg Wojskowy, Flota Pacyfiku i Armenia. Coraz częściej stara się też wykorzystywać nieregularne źródła, takie jak prywatne firmy wojskowe, najemnicy syryjscy i inni. Rosja będzie prawdopodobnie próbowała wykorzystać te siły do utrzymania zdobytego terytorium i uwolnienia swoich sił bojowych, aby wznowić przerwane operacje ofensywne" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej" - podkreślono.
Doradca prezydenta: rozmowy z Rosją będą kontynuowane w środę, jest dużo rozbieżności, ale i pole do kompromisu
Doradca prezydenta Ukrainy i jeden z członków grupy negocjującej ze stroną rosyjską Mychajło Podolak napisał we wtorek wieczorem w tweecie, że rozmowy będą w środę kontynuowane, występuje dużo zasadniczych rozbieżności, lecz jest pole do kompromisu.
"Rozmowy między delegacjami Ukrainy i Rosji będą jutro kontynuowane, proces negocjacji bardzo złożony, istnieją zasadnicze rozbieżności. W czasie przerwy kontynuowana będzie praca w podgrupach" - napisał na Twitterze Podolak.
Czwartą rundę rozmów rozpoczęto w poniedziałek rano w formacie online. Rozmowy dotyczą pokoju, zawieszenia broni, natychmiastowego wycofania rosyjskich żołnierzy z Ukrainy i gwarancji bezpieczeństwa.
Rosjanie zniszczyli 3,5 tys. obiektów infrastruktury
Rosjanie od początku wojny zniszczyli 3,5 tys. obiektów infrastruktury na Ukrainie - poinformował we wtorek szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski. Zniszczonych zostało ponad 2,7 tys. budynków mieszkalnych.
"Wróg systemowo niszczy cywilną infrastrukturę Ukrainy" - napisało MSW. Jak dodał Monastyrski, cytowany przez swój resort, od początku wojny Rosjanie zniszczyli 3,5 tys. obiektów infrastruktury, w tym 230 obiektów infrastruktury transportowej, 165 obiektów takich jak podstacje elektryczne i gazociągi zostało całkowicie albo częściowo zniszczonych.
Całkowicie albo częściowo zniszczono 72 placówki oświatowe i 21 placówek ochrony zdrowia. Liczba zniszczonych budynków mieszkalnych zmienia się każdego dnia - wymieniał Monastyrski. Teraz jest to ponad 2700 zniszczonych budynków mieszkalnych.
We Lwowie pochowano wojskowych, którzy zginęli w ataku rakietowym na poligon w Jaworowie
We Lwowie odbył się we wtorek pogrzeb wojskowych, którzy zginęli w wyniku niedzielnego ataku rosyjskiego lotnictwa na poligon jaworowski, w pobliżu granicy z Polską – informuje portal nv.ua. Zginęło wówczas 35 osób, a 134 zostały ranne.
Portal nv.ua informuje, że większość zabitych pochowano na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.
Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych opublikował na swojej stronie na Facebooku 355. szkoleniowy pułk zmechanizowany Akademii Wojsk Lądowych Ukrainy.
„Nie zapomnimy! Nie wybaczymy! Pomścimy! Wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich zabitych na poligonie jaworowskim bohaterów Ukrainy” – napisano w publikacji na Facebooku.
Nv.ua podaje, że w szpitalu wojskowym wciąż przebywa ok. 100 żołnierzy, którzy odnieśli rany w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego.
W niedzielę w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy zginęło 35 osób, a 134 zostały ranne. Centrum to, bardziej znane jako jaworowski poligon wojskowy, leży niecałe 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską. Według danych strony ukraińskiej Rosjanie wystrzelili 30 rakiet manewrujących.
Wszyscy zabici to obywatele Ukrainy - podaje nv.ua.
Zniszczono trzy rosyjskie samoloty, jeden śmigłowiec i dwa pociski manewrujące
Ukraińska obrona powietrzna we wtorek zniszczyła trzy samoloty, trzy bezzałogowe statki powietrzne, jeden śmigłowiec i dwa pociski manewrujące sił rosyjskich - poinformowało dowództwo sił powietrznych Ukrainy. W komunikacie dodano, że wykonano 9 ukraińskich nalotów na kolumny wojsk rosyjskich.
"15 marca obrona powietrzna Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy zniszczyły trzy wrogie samoloty. Jeden nie został jeszcze zidentyfikowany, a dwa to samoloty myśliwsko-bombowe Su-34. Zestrzelono jeden śmigłowiec wroga, trzy operacyjno-taktyczne bezzałogowce i dwa pociski manewrujące" – napisano w komunikacie Dowództwa na Facebooku.
"Grupa jednostek taktycznych złożona z bombowców Su-24m, samolotów szturmowych Su-25, śmigłowców Mi-24 sił powietrznych pod osłoną myśliwców wykonała dziewięć nalotów na kolumny sprzętu wroga i jego zgrupowania oddziałów" - podkreślono.
Zginął rosyjski generał; był dowódcą elitarnej dywizji
Siły zbrojne Ukrainy zabiły Olega Mitiajewa, rosyjskiego generała elitarnej 150. dywizji strzelców zmotoryzowanych - przekazał ukraiński portal Telegraf w nocy z wtorku na środę.
Na stronie Telegraf zostało opublikowane zdjęcie przedstawiające martwego mężczyznę w zielonym mundurze i kasku na głowie. Wyjaśniono, że w 2015 r. dowodził rosyjskimi oddziałami dokonującymi inwazji w Donbasie na wschodzie Ukrainy.
Informację potwierdził portal NEXTA, na którego Twitterze pojawiło się oficjalne zdjęcie generała Mitiajewa. "Rosyjski generał dywizji został zabity. Generał Oleg Mitiajew był dowódcą 150. dywizji strzelców zmotoryzowanych" - napisano.
A #Russian major general was slain. The General, Oleg Mityaev, was the Commander of the 150th motorized rifle division, #Ukrainian media reports. pic.twitter.com/XKwpfxo41I
— NEXTA (@nexta_tv) March 15, 2022
Wcześniej we wtorek Centrum Zwalczania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy podało, że od początku wojny na Ukrainie zginęło ośmiu rosyjskich żołnierzy z najwyższego dowództwa wojskowego Federacji Rosyjskiej.
Centrum wylicza, że na Ukrainie zginęli: generał dywizji Magomed Tuszajew, generał dywizji Witalij Gierasimow, generał dywizji Andrij Kolesnikow, generał dywizji Andriej Suchowiecki, pułkownik Andrij Zacharow, pułkownik Serhij Porochnia, pułkownik Igor Nikołajew, podpułkownik Jurij Agarkow, pułkownik Mychajło Sofronow.
Szef MSW: Po wojnie kraj czeka kilka lat rozminowywania
Po zakończeniu tej strasznej wojny Ukrainę czeka kilka lat rozminowywania – powiedział szef ukraińskiego MSW Denys Monastyrski, cytowany przez agencję Ukrinform.
„Musimy sobie zdawać sprawę, że po zakończeniu tej strasznej wojny samo tylko rozminowywanie zajmie kilka lat” – powiedział Monastyrski.
Dodał, że pozostaje w kontakcie m.in. z 27 krajami UE oraz z Turcją w sprawie pomocy humanitarnej w zakresie sprzętu medycznego i ratowniczego.
Już teraz Ukraina zwraca się do zagranicznych partnerów, by przygotowywali grupy ratowników i sprzętu, którzy będą mogli „przyjechać na Ukrainę i pomóc”. Jak powiedział, partnerzy przygotowują „ogromny desant” ratowników – m.in. z UE, USA i Wielkiej Brytanii.
„Żaden obiekt nie może zostać odbudowany bez wcześniejszego rozminowania, a nasi ratownicy nie nadążają z tymi działaniami” – dodał.
Obecnie wiele krajów udziela już wsparcia Ukrainie, m.in. dostarczając samochody dla straży pożarnej, szpitale polowe czy sprzęt ochronny, taki jak kaski i kamizelki kuloodporne. Są to m.in.: Francja, Polska, Grecja, Niemcy, Litwa, Austria, Szwecja, Szwajcaria, Belgia, Estonia, Holandia, Kanada, Rumunia i USA.
W nocy z wtorku na środę premier Ukrainy Denys Szmyhal powiedział, że na odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych potrzeba będzie co najmniej 565 mld dolarów.

































































