Silna przecena akcji w sektorze półprzewodników plus ataki na statki w Cieśnienie Ormuz to zdecydowanie nie była pozytywna mieszkanka dla Wall Street. Nasdaq zaliczył solidna przecenę, ale Dow Jones wyznaczył nowy rekord wszech czasów.


Doczekaliśmy czasów, gdy ton wydarzeń na Wall Street nadają wydarzenia na giełdowym parkiecie w Seulu. A tam we wtorek doszło do silnej przeceny akcji producentów pamięci komputerowych. Po publikacji raportu kwartalnego przez Samsunga (który notabene wykazał astronomiczne zyski) jego akcje zostały przecenione o prawie 7%. Oznaczało to, że nawet 19-krotny wzrost zysków nie usankcjonował inwestorów.
A to już wywołało lawinę spadków także na Wall Street, gdzie inwestorzy mieli prawo zadawać sobie pytanie: co jeszcze zostało uwzględnione w tak wysokich wycenach. I czy może lepiej nie zrealizować choć części zysków. I być może dlatego notowania Microna poleciały w dół o prawie 5%, kurs Intela runął o prawie 10%, a AMD o 6,5%.
Dodatkowo sentyment do producentów półprzewodników popsuły doniesienia o tym, że chiński start-up DeepSeek rozwija własne chipy do szkolenia algorytmów AI. A to mogłoby zastąpić prodkty np. Nvidii – podawał Reuters.
I nawet jeśli reszta rynku radziła sobie w miarę przyzwoicie, to spółki technologiczne i tak przeważyły szalę. Nasdaq100 zaliczył spadek o blisko 1,8%. Szeroki Nasdaq Composite zniżkował o 1,16%. Ale już cały S&P500 oddał tylko 0,45% i finiszował z wynikiem 7 503,85 pkt. A stara średnia przemysłowa Dow Jonesa co prawda finalnie oddała 0,25%, ale na otwarciu zameldowała się z nowym rekordem wszech czasów, powyżej 53 000 punktów.

- Dzisiejsza historia jest taka sama jak przez poprzednie kilka tygodni. To jest rotacja po spektakularnym wzroście w sektorze półprzewodników i producentów pamięci. Oczekiwania stały się niemal niemożliwe do pobicia przez te spółki – powiedział Reutersowi Zachary Hill, zarządzający w Horizon Investments.
KK



























































