REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 06.07.2022 r.

    2022-07-07 07:00
    publikacja
    2022-07-07 07:00

    Potwierdzam, że od zachodnich sojuszników nadchodzą dostawy potężnych systemów obrony powietrznej - ogłosił w środę prezydent Ukrainy Wołodymy Zełenski. Nie podał dalszych szczegółów, ale podkreślił, że wzmocnienie tej obrony umożliwi uciekinierom wojennym powrót do domów.

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 06.07.2022 r.
    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 06.07.2022 r.
    fot. Mariupol City Council / / FORUM

    Środa, 6 lipca, jest sto trzydziestym drugim dniem inwazji Rosji na Ukrainę. 

    » Rosja zwiększyła liczbę okrętów na Morzu Czarnym. Relacja z 5 lipca 2022.

    Prezydent Zełenski: Otrzymamy od Zachodu potężne systemy obrony powietrznej

    "Niezależnie od tego, jak toczy się wojna na polu bitwy priorytetem pozostaje bezpieczeństwo nieba. (...) Nikt już nie czeka na ten czy inny samolot, ale wszyscy liczymy i mamy potwierdzenie, na razie teoretyczne, na dostawę na Ukrainę potężnej obrony powietrznej" - powiedział Zełenski w Kijowie na wspólnej konferencji prasowej z premierem Irlandii Michealem Martinem.

    Od dostaw takiego sprzętu, który da ochronę przed rosyjskimi atakami rakietowymi, będzie zależeć to, jak szybko do domów będą powracać uciekinierzy wojenni; to ważne, by dzieci mogły powrócić do szkół, a dorośli - na uniwersytety i do pracy - zaznaczył prezydent Ukrainy.

    Zełenski dodał, że zagraniczni partnerzy już dawno otrzymali informacje o tym, jakiego konkretnie i w jakiej ilości uzbrojenia do ochrony nieba potrzebuje Ukraina. 

    Władze obwodu donieckiego proszą mieszkańców, by się ewakuowali

    Władze obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy proszą mieszkańców o ewakuowanie się z powodu nasilania ostrzałów przez wojsko rosyjskie – poinformował w środę szef władz obwodowych Pawło Kyryłenko.

    „Z miliona 670 tys. osób mieszka tu teraz faktycznie tylko około 350 tys. To dość dużo. Co by nie mówić, tu chodzi o życie, zdrowie i bezpieczeństwo ludzi. Powinni wyjechać” – powiedział Kyryłenko portalowi Suspilne.

    Wyraził przekonanie, że Słowiańsk i Kramatrosk w obwodzie donieckim będą następnymi celami sił rosyjskich.

    Podkreślił też, że liczba chętnych do wyjazdu ze Słowiańska, znajdującego się nieopodal linii frontu w Donbasie, zwiększyła się w ciągu jednego dnia trzykrotnie po rosyjskich ostrzałach.

    W ostatnich dniach siły rosyjskie nasiliły ataki na Słowiańsk. W ostrzale, do którego doszło w niedzielę, zginęło 6 cywilów, a 15 osób zostało rannych. Z kolei we wtorek śmierć poniosły 2 osoby, a 7 doznało obrażeń. (PAP)

    mw/ tebe/

    Dowództwo wojskowe: w okupowanym Doniecku zniszczono rosyjski magazyn amunicji i paliwa

    Siły ukraińskie zniszczyły rosyjski magazyn amunicji i paliwa w okupowanym Doniecku – poinformowało w środę na Telegramie dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, czyli wojsk ukraińskich broniących wschodnich regionów kraju.

    Jak podano, zniszczona została prowizoryczna baza przeładunkowa amunicji i paliw, którą siły rosyjskie stworzyły w pośpiechu, by uratować materiały, jakich jeszcze nie zaatakowały siły ukraińskie.

    „Huk detonowanej amunicji słychać nawet w dużej odległości od miejsca pożaru” – napisano w komunikacie. Na zamieszczonym również nagraniu widać unoszące się kłęby czarnego dymu. (https://t.me/AFUStratCom/3890)

    Również w środę lojalny wobec Kijowa doradca szefa władz obwodu chersońskiego na południu kraju Serhij Chłań powiadomił portal Suspilne, że w Chersoniu w okolicy dworca kolejowego zniszczony został rosyjski magazyn. Nie podał żadnych szczegółów.

    Władze: na okupowanym Krymie od czterech miesięcy trwa ukryta mobilizacja

    Na okupowanym przez Rosję Krymie od czterech miesięcy trwa ukryta mobilizacja na wojnę z Ukrainą; odnotowano tam też 108 pochówków żołnierzy wroga, spośród których 56 prawdopodobnie miało ukraińskie obywatelstwo - oświadczyła w środę Tamiła Taszewa, przedstawicielka prezydenta Ukrainy na Krymie.

    W ocenie Taszewej, cytowanej przez agencję Ukrinform, samozwańcze krymskie władze ukrywają faktyczne rosyjskie straty poniesione podczas inwazji, organizują tajne pogrzeby i zabraniają rodzinom poległych udzielać jakichkolwiek informacji o okolicznościach śmierci żołnierzy.

    "Pobór do wojska rozpoczął się na Krymie w kwietniu, a obecnie rozpoczęto nową fazę mobilizacji na mocy nielegalnego dekretu wydanego 30 czerwca przez szefa okupacyjnej administracji Siergieja Aksjonowa. (...) Chodzi o przygotowania do powołania rezerwistów, którzy w dalszej kolejności mają zostać wysłani na wojnę przeciwko Ukrainie" - poinformowała Taszewa.

    Również w środę mer okupowanego przez wojska rosyjskie Enerhodaru w obwodzie zaporoskim Dmytro Orłow oznajmił, że nauczyciele z Krymu są przywożeni do pracy na południe Ukrainy, ponieważ niewielu miejscowych przedstawicieli oświaty zgadza się prowadzić zajęcia zgodnie z rosyjskim programem nauczania.

    Szef obwodu mikołajowskiego: Rosyjskie rakiety uderzyły w obiekty cywilne, są zabici

    W obwodzie mikołajowskim, na południu Ukrainy, trzy osoby zginęły w ciągu minionej doby w ostrzałach rosyjskich; obrona przeciwlotnicza strąciła większość rakiet, ale wszystkie te, które osiągnęły cel spadły na obiekty cywilne - powiedział w środę szef władz obwodowych Witalij Kim.

    Szef obwodu poinformował na briefingu dla prasy, że rannych zostało osiem osób. Wciąż ostrzeliwane są hromady (gminy): Szyroke, Bereznehuwatske i Perwomajske.

    Jak powiedział Kim, wzdłuż całej linii frontu zaostrzyła się sytuacja. Ocenił, że po zmianach wśród dowodzących rosyjską inwazją wydane zostały rozkazy prowadzenia masowych ostrzałów i wojskowi rosyjscy je wykonują.

    Ogółem w obwodzie mikołajowskim zniszczono bądź uszkodzono prawie 6,7 tys. obiektów, w tym ponad 4,3 tys. obiektów mieszkalnych - powiedział Kim, którego słowa przekazał portal Suspilne.

    Doradca mera Mariupola: Mieszkańcy są zmuszani do podawania danych osobowych przed nielegalnym referendum

    Mieszkańcy Mariupola są zmuszani przez okupantów do podawania swoich danych osobowych, co ma umożliwić przeprowadzenie w mieście referendum w sprawie przyłączenia do Rosji; ludziom obiecuje się, że ich domy zostaną odbudowane, ale dopiero po głosowaniu - poinformował lojalny wobec Kijowa doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

    "Szantaż poprzez referendum. Jasny plan (okupantów), by zapewnić (odpowiednią) frekwencję podczas pseudogłosowania w Mariupolu. Wznowiono zbieranie danych osobowych mieszkańców w związku ze składaniem przez nich wniosków w sprawie odbudowy domów. Podczas przyjmowania (tych dokumentów) mówi się (ludziom), że kwestia odszkodowania lub odbudowy zostanie rozstrzygnięta... po referendum" - napisał Andriuszczenko.

    Jak dodał samorządowiec, zarządcy wielorodzinnych budynków mieszkalnych otrzymali polecenia, by przeprowadzić tam spis ludności - nie tylko osób, które faktycznie znajdują w mieście, ale również przebywających poza Mariupolem, lecz wciąż zarejestrowanych pod mariupolskimi adresami. "W przeciwnym razie (zarządcom) grozi się, że remont nie dojdzie do skutku lub mieszkańcy nie otrzymają nowych lokali w miejsce zniszczonych" - przekazał Andriuszczenko.

    29 czerwca doradca mera oznajmił, że nielegalne referendum w sprawie przyłączenia obwodu donieckiego do Rosji zaplanowano na 11 września. "(Pseudogłosowanie) ma się odbyć równolegle ze świętowaniem »wyzwolenia Donbasu z rąk nazistowskich okupantów« (propagandowe określenie ukraińskich władz w obwodzie donieckim - PAP) i obchodami sowieckiego Dnia Mariupola. Symbolizm we wszystkim" - powiadomił samorządowiec.

    W zrujnowanym i okupowanym przez rosyjskie siły Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, panuje katastrofalna sytuacja humanitarna. Pomoc zapewniana przez samozwańczą miejską administrację (dostawy żywności, wody, środków higienicznych) wystarcza tylko dla niewielkiej liczby osób; utrzymuje się również zagrożenie wybuchem epidemii chorób zakaźnych, m.in. cholery.

    Lojalny wobec władz w Kijowie mer miasta Wadym Bojczenko wyraził na początku czerwca przypuszczenie, że szacowana wcześniej na około 22 tys. liczba mieszkańców Mariupola zabitych przez wroga może być znacznie zaniżona.

    Sztab generalny: Rosja straciła już 36,5 tys. żołnierzy i 1,6 tys. czołgów

    Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 36,5 tys. żołnierzy i 1,6 tys. czołgów, w tym około 150 ludzi i sześć czołgów w ciągu ostatniej doby - podał w środę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Zeszłej doby Rosja straciła też 17 pojazdów opancerzonych, sześć systemów artylerii, dwa systemy przeciwlotnicze i cztery drony - napisano w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

    Łączne straty Rosji od 24 lutego do 6 lipca wynoszą według ukraińskiego sztabu: 36 500 żołnierzy, 1600 czołgów, 3789 pojazdów opancerzonych, 217 samolotów, 187 helikopterów, 812 systemów artylerii, 247 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 107 systemów przeciwlotniczych, 2648 pojazdów i cystern, 15 jednostek pływających i 664 drony.

    Władze obwodu donieckiego: pięć osób zabitych i 21 rannych w ciągu ostatniej doby

    Pięciu cywilów zginęło, a 21 osób zostało rannych w ciągu ostatniej doby w rosyjskich ostrzałach w obwodzie donieckim na południowym wschodzie Ukrainy; ustalenie dokładnej liczby ofiar w Mariupolu i Wołnowasze wciąż nie jest możliwe - poinformował w środę rano na Telegramie szef władz obwodowych Pawło Kyryłenko.

    Jak przekazał gubernator, dwie osoby zginęły w Awdijiwce. Śmierć ponieśli też mieszkańcy Słowiańska, Kurachowego i Krasnohoriwki.

    W ostatnich dniach siły wroga nasiliły ataki na miasto Słowiańsk, znajdujące się nieopodal linii frontu w Donbasie. W ostrzale, do którego doszło w niedzielę, zginęło sześcioro cywilów, a 15 osób zostało rannych. Z kolei we wtorek śmierć poniosły dwie osoby, a siedem doznało obrażeń.

    Słowiańsk jest wymieniany przez ekspertów i przedstawicieli ukraińskich władz jako miasto będące kolejnym celem rosyjskiego natarcia na wschodzie Ukrainy. Szef regionalnych władz wezwał wszystkich mieszkańców Słowiańska do niezwłocznej ewakuacji. 

    Sztab: trwa szturm rosyjski koło Mazaniwki, 30 km od Słowiańska

    Wojska rosyjskie prowadzą działania ofensywne w rejonie wsi Mazaniwka, około 30 km na północny zachód od Słowiańska; w pobliżu nieodległej miejscowości Dołyna siły ukraińskie odparły atak - poinformował w środę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Na tym odcinku frontu, na kierunku Słowiańska, wojska rosyjskie prowadzą ostrzały z moździerzy oraz artylerii lufowej i rakietowej w rejonie miejscowości: Krasnopilla i Bohorodyczne.

    Na kierunku Kramatorska siły ukraińskie odparły próbę ataku w rejonie miejscowości: Werchniokamjanske, Biłohoriwka i Hryhoriwka. Na kierunku Bachmutu Rosjanie prowadzą ostrzały z artylerii różnego kalibru w rejonie miejscowości: Berestowe, Biłohoriwka, Trawne, Szumiw, Nju-Jork. Siły ukraińskie odparły atak w rejonie Werszyny. Rosjanie atakują w rejonie miejscowości Łuhanske; trwają działania bojowe.

    "Na kierunkach Adwijiwki, Kurachowego, Nowopawliwki i Zaporoża trwają ostrzały wzdłuż linii frontu z moździerzy, artylerii lufowej i rakietowej. Wróg prowadził ostrzały lotnicze niedaleko Awdijiwki" - czytamy w komunikacie sztabu opublikowanym na Facebooku.

    Wojska rosyjskie ostrzeliwują też cele w obwodzie mikołajowskim, na południu Ukrainy. Na Morzu Czarnym utrzymują cztery okręty uzbrojone w pociski precyzyjne.

    Sztab zapewnił, że ukraińskie samoloty wojskowe "atakują wroga na kilku kierunkach strategicznych" i w ciągu ostatniej doby zniszczyły rosyjskie magazyny, pewną liczbę ludzi i sprzętu.

    Władze wzywają mieszkańców obwodu donieckiego do ewakuacji w związku z rosyjskimi atakami

    Ukraińskie władze wzywają mieszkańców obwodu donieckiego do ewakuacji w związku z rosyjskimi atakami. Wojska rosyjskie prowadzą chaotyczne ostrzały, które mają powodować ofiary wśród ludności cywilnej i wywoływać panikę - podkreślił we wtorek szef władz tego regionu na wschodzie kraju Pawło Kyryłenko.

    Gubernator zaznaczył, że w ostatnim tygodniu nie było ani jednego dnia, kiedy siły rosyjskie nie ostrzelały Słowiańska. We wtorek miasto stało się celem kolejnego rosyjskiego ataku, w którym zginęła co najmniej jedna osoba, a kilka zostało rannych. Tego dnia ostrzelano też m.in. Kramatorsk i Bachmut.

    "Wróg strzela chaotycznie, ostrzały mają wyłącznie niszczyć żywą siłę, miejscową ludność oraz powodować panikę" - powiedział Kyryłenko w telewizji. "Dlatego ewakuacja jest tym, do czego wzywałem i nadal wzywam" - dodał.

    Oświadczył, że każdego dnia od kilku miesięcy w obwodzie donieckim wskutek rosyjskiej agresji giną ludzie.

    Zełenski: Potrzebujemy systemów przeciwrakietowych, by chronić obywateli

    O potrzebie zapewnienia obywatelom Ukrainy ochrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi mówił prezydent Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu we wtorek.

    Zapewnienie jeszcze w tym roku bazowej ochrony przed atakami rakietowymi szef państwa nazwał "planem maksimum" dla ukraińskich władz.

    "Wykonanie tego planu zależy jednak nie tylko od nas, ale od zrozumienia naszych fundamentalnych potrzeb przez naszych partnerów" - powiedział Zełenski.

    We wtorek wieczorem, jak podkreślił, prawie na całej Ukrainie ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Uderzenia trzech rakiet potwierdziły władze obwodu chmielnickiego. Obecnie sprawdzane jest, jakie były konsekwencje rosyjskich ataków i czy są ofiary.

    Rosja w ostatnich tygodniach zwiększyła liczbę ostrzałów rakietowych i ataków na cele cywilne na Ukrainie, w efekcie których giną mieszkańcy.

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Wojna w Ukrainie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki