Rząd Rosji zwrócił się formalnie do Stanów Zjednoczonych z wnioskiem dyplomatycznym o zaprzestanie pościgu za tankowcem, który płynął do Wenezueli, a obecnie ucieka przed Strażą Przybrzeżną na Oceanie Atlantyckim - poinformował w czwartek amerykański dziennik „New York Times”.


Rosyjska prośba została dostarczona późnym wieczorem w środę do Departamentu Stanu, poinformowały osoby, które zgodziły się na rozmowę z gazetą pod warunkiem zachowania anonimowości.
Spór o tankowiec zbiegł się w czasie z próbami podejmowanymi przez prezydenta Donalda Trumpa dotyczącymi wynegocjowania porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą - przypomniał dziennik dodając, że w początku tygodnia Trump gościł prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a przywódcy wyrazili optymizm co do zakończenia wojny, mimo że najwyraźniej poczynili niewielkie postępy w drażliwych kwestiach gwarancji bezpieczeństwa i wymiany terytoriów. Żądanie Rosji, by USA zaprzestały pościgu za statkiem, może dodać nowego znaczenia negocjacjom - uznał dziennik.
Amerykańskie siły śledzą tankowiec Bella 1 od prawie dwóch tygodni. Statek wyruszył z Iranu, po ropę naftową do Wenezueli. Straż przybrzeżna USA próbowała przechwycić Bellę 1, jednak załoga nie zastosowała się do poleceń i zmieniła kurs.
Od tamtej pory statek próbował ubiegać się o ochronę Rosji, a jego załoga malowała rosyjską flagę na burcie i informowała Straż Przybrzeżną przez radio, że płynie pod rosyjskim nadzorem. Bella 1 niedawno pojawiła się w oficjalnym rosyjskim rejestrze statków pod nową nazwą – Marinera – z portem macierzystym w Soczi nad Morzem Czarnym.
Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie. Jednak amerykański urzędnik stwierdził, że administracja Trumpa nadal uważa tankowiec za „bezpaństwowy”, ponieważ pływał pod fałszywą flagą.
Mimo że uzyskanie rosyjskiej ochrony dla Belli 1 może być mało prawdopodobne w świetle prawa międzynarodowego, rosyjska interwencja dyplomatyczna może skomplikować próbę przejęcia tankowca przez Stany Zjednoczone, która wynika z trwającego konfliktu z Wenezuelą.
Trump wprowadził quasi-blokadę na niektóre tankowce transportujące ropę naftową z Wenezueli, próbując wywrzeć presję na rząd Nicolasa Maduro. Eksport ropy, głównie do Chin, utrzymuje wenezuelską gospodarkę na powierzchni - przypomniał dziennik. Do tej pory Stany Zjednoczone przejęły dwa inne tankowce na Karaibach, a amerykańscy urzędnicy poinformowali o planach przejęcia kolejnych statków. (PAP)
os/ fit/


























































