REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rodzice przeszkolą z jazdy przed egzaminem na "prawko". Rząd szykuje nowe przepisy

Katarzyna Waś-Smarczewska2018-07-03 15:40redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-07-03 15:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Resort infrastruktury przekazał właśnie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projekt zmian, zgodnie z którym osoby uczące się jazdy samochodem będą mogły prowadzić auto pod okiem rodziców jeszcze zanim zdadzą ostateczny egzamin w WORD-zie i uzyskają prawo jazdy – donosi RMF. Jakie warunki będą musiały zostać spełnione?

Rodzice przeszkolą z jazdy przed egzaminem na "prawko". Rząd szykuje nowe przepisy
Rodzice przeszkolą z jazdy przed egzaminem na "prawko". Rząd szykuje nowe przepisy
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Młodzi kandydaci na kierowców mają dostać możliwość prowadzenia pojazdów pod okiem rodzica bądź opiekuna przez rok (a może i nawet dłużej). Wcześniej będą musieli zaliczyć kurs praktyczny i zdać wewnętrzne egzaminy. Muszą mieć ukończone 17 lat.

Rodzic nadzorujący jazdę z fotela pasażera musi mieć prawo jazdy od co najmniej 5 lat. Auto będzie musiało zostać specjalnie oznakowane, ale nie będzie wymogu wyposażenia go w dodatkowy hamulec, jaki mają samochody szkół nauki jazdy. Będzie można poruszać się jedynie po drogach krajowych z prędkością do 50 km/h (80 km/h poza terenem zabudowanym).

Policja, choć nie sprzeciwia się temu pomysłowi, zastanawia się, czy takie auta powinny mieć możliwość poruszania się po drogach krajowych.

Przed proponowanym rozwiązaniem ostrzegają eksperci z Federacji Szkół Nauki Jazdy. Jak wskazują – brak dodatkowych lusterek i hamulca znacznie ogranicza możliwość reakcji rodzica na drodze i tym samym zwiększa niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jacek-19
Ja tak uczylem jezdzic moja corke w Austri . Kosztowalo to 20-30 euro , i przylepione dwie literki L z tylu i przodu za szyba auta . I tak jezdzilismy po drogach krajowych i autostradach.
prosefor
To jest kpina. Dlaczego pozostawiono wymóg kursu praktycznego? Np w USA takiego wymogu nie ma i krzywda nikomu sie nie dzieje. Co wiecej, można tam egzamin zdawaćna własnym samochodzie a część praktyczna egzaminu polega na przejechaniu zwykle bardzo krótkiego kawałka drogi. Zadnych śmiesznych parkowań i innych bzdur....
sztos1
zapytam o cos takiego . Jeżeli samochód prowadzony przez ucznia pod okiem rodzica spowoduje wypadek to kto będzie winny , kto zapłaci ew. odszkodowanie . Ja w 1977 zdałem egzamin i mając 16 lat miałem prawo jazdy . Co do reszty to pełna zgoda . Nie może byc tak aby wymyślano coraz to nowe warunki dla przyszłych kierowców .
karolbe odpowiada sztos1
Zaplaci rodzic ze swojej polisy, w czym problem?
carlitobrigante123 odpowiada karolbe
w uk obowiazkowe jest dodatkowe ubezpieczenie ucznia
xxx_jdsfhsgfhjghjgh
a gdybym chciał żonę tak podszkolić? Dlaczego to ma być tylko dla dzieciaka?
Chociaż, najwyżej teściu będzie musiał ją szkolić ;-)
trooper
Na wyspach takie rozwiązanie funkcjonuje od wieki wieków i jest OK. Problem jedynie jest z ubezpieczeniem auta, jak chcesz dodac mozliwosc jazdy autem takiemu delikwentowi to z reguły składka podskakuje dwu lub nawet trzykrotnie.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki