REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Reprywatyzacja w Warszawie. Przełomowa uchwała NSA uderza w handlarzy roszczeń

2026-03-16 19:51
publikacja
2026-03-16 19:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Nabywcy roszczeń wynikających z dekretu warszawskiego nie przysługuje przymiot strony w sprawie administracyjnej o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego na podstawie tego dekretu - orzekł w poniedziałkowej uchwale Naczelny Sąd Administracyjny potwierdzając swoją wcześniejszą uchwałę z 2024 r.

Reprywatyzacja w Warszawie. Przełomowa uchwała NSA uderza w handlarzy roszczeń
Reprywatyzacja w Warszawie. Przełomowa uchwała NSA uderza w handlarzy roszczeń
fot. Wojciech Krynski / Forum / / FORUM

W głośnej uchwale z kwietnia 2024 r. - zainicjowanej pytaniami Rzecznika Praw Obywatelskich - NSA orzekł, że nabywca roszczeń dekretowych nie ma uprawnień w sprawach reprywatyzacyjnych. Wówczas NSA kompleksowo odniósł się do problemu administracyjnych skutków prawnych handlu roszczeniami dekretowymi. Tamtą uchwałę oceniano jako przełomową dla spraw reprywatyzacyjnych, w których występowali tzw. handlarze roszczeń.

Jednak ponad rok później Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na kanwie jednej ze spraw zadał do NSA podobne pytanie o ten problem. W uzasadnieniu WSA poprosił m.in. „o ponowną refleksję nad problemem określenia stron w postępowaniu administracyjnym o ustanowienie przewidzianych w art. 7 dekretu (...) praw do nieruchomości warszawskich”.

W uzasadnieniu wskazał kilkanaście argumentów mogących - w jego ocenie - przemawiać za traktowaniem nabywcy wierzytelności dekretowej jako strony takiego postępowania administracyjnego, obok byłego właściciela i jego spadkobierców. WSA wskazał na przykład na kwestię, że „wierzytelność ma charakter majątkowy, a nie osobisty”, a także że stosowanie wykładni z uchwały NSA z 2024 r. „narusza standardy ochrony mienia ustanowione w Karcie Praw Podstawowych i protokole paryskim do konwencji rzymskiej”.

NSA w poniedziałek nie podzielił tych argumentów. - Z dekretu wynika, że w postępowaniu mogą wziąć udział następcy prawni. A kto to są ci następcy prawni? Niewątpliwie są to spadkobiercy - mówił sędzia Arkadiusz Despot-Mładanowicz w ustnym uzasadnieniu poniedziałkowej uchwały siedmiorga sędziów NSA, będącej odpowiedzią na pytanie WSA.

Wakacje na giełdzie

- Oczywiście mamy świadomość i wiedzę, że przez dziesiątki lat obrót cywilno-prawny roszczeniami był honorowany. Ale nigdy bezkrytycznie. Zawsze, przez te dziesięciolecia, były głosy podające w wątpliwość, choć może nienarzucające się, ale jak się wczytać, to pojawiały się wątpliwości - zaznaczył sędzia Despot-Mładanowicz.

Jak podkreślił, nie można bowiem wywodzić interesu prawnego w prawie publicznym w oparciu o umowę cywilno-prawną. - Trudno mówić o ochronie potencjalnego prawa własności, czyli tego, do którego przejścia może dojść na skutek zawarcia kontraktu cywilnego - dodał sędzia.

Tym samym NSA w poniedziałek podjął uchwałę zbliżoną do uchwały z kwietnia 2024 r. i stanowiącą, że nabywcy roszczeń wynikających z dekretu warszawskiego „nie przysługuje przymiot strony w rozumieniu (...) Kodeksu postępowania administracyjnego w sprawie o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego na podstawie przepisów dekretu”.

Rzecznik Praw Obywatelskich, który także zajął stanowisko w tej sprawie wskazywał, że proces prowadzony przez WSA, w którym sąd ten zadał pytanie, nie ma nic wspólnego z tzw. praktyką handlu roszczeniami. „Przeciwnie, dotyczy osoby, która jeszcze w 1949 r. kupiła prywatny budynek na gruncie objętym działaniem dekretu, a obecnie w postępowaniu uczestniczy jej spadkobierca. Tego rodzaju sprawy należy rozstrzygać indywidualnie, z poszanowaniem praw nabywców praw rzeczowych do nieruchomości” - pisał RPO.

Jak jednak wskazał sędzia Despot-Mładanowicz „nie ma możliwości rozdzielenia tych kontrahentów dobrych, od tych złych, nie ma takiego przepisu”. - To ustawodawca musiałby wymyślić taka normę, która w szczególnych sytuacjach pozwoliłaby na dokonywanie tego typu interpretacji - powiedział.

Cały problem rozstrzygnięty w tych uchwałach wyniknął po kilku głośnych orzeczeniach NSA z 2022 r., w których sąd ten uznał, że nabycie roszczeń reprywatyzacyjnych nie musi skutkować uprawnieniami takiego nabywcy w procedurze administracyjnej. Wówczas NSA zmienił wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których wcześniej WSA uchylił decyzje komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji. NSA zaś uchylił wyroki WSA i oddalił skargi na decyzje komisji.

NSA ocenił wtedy, że „nie zawsze skutki czynności cywilnoprawnej powodują powstanie praw podmiotowych w sferze prawa administracyjnego”. „Dzieje się tak tylko wtedy, gdy ustawodawca wyraźnie to unormował” - podkreślał NSA w 2022 r.

Po tamtych wyrokach NSA, od 2022 roku komisja weryfikacyjna wydała szereg orzeczeń, w których stwierdzała nieważność reprywatyzacyjnych decyzji prezydenta Warszawy z ostatnich kilkunastu lat. Wszystkie te orzeczenia komisji miały podobne uzasadnienia - powoływano się w nich na fakt uczynienia beneficjentami tych decyzji osób, które nabyły prawa i roszczenia do nieruchomości w drodze umów cywilnoprawnych.

NSA w uzasadnieniu odniósł się w poniedziałek także do wniosku jednej ze stron, aby w uchwale znalazł się zapis, iż będzie ona działała tylko „na przyszłość”. - A która uchwała działa inaczej, niż nie na przyszłość - odpowiedział sędzia Despot-Mładanowicz.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
komentator1962
Zaraz, zaraz.
1)Dekret Bieruta oddzielał grunt od budynku (grunt i budynek stawały się oddzielnymi nieruchomościami).
2) Dekretem zabierano tylko grunt, własność budynku pozostawała przy dotychczasowym właścicielu.
3) dopiero z chwilą wydania decyzji odmownej (co do ustanowienia własności czasowej gruntu) własność budynku
Zaraz, zaraz.
1)Dekret Bieruta oddzielał grunt od budynku (grunt i budynek stawały się oddzielnymi nieruchomościami).
2) Dekretem zabierano tylko grunt, własność budynku pozostawała przy dotychczasowym właścicielu.
3) dopiero z chwilą wydania decyzji odmownej (co do ustanowienia własności czasowej gruntu) własność budynku przechodziła na gminę Warszawa.
4) wadliwe decyzje odmowne wydawano w różnym czasie (czasem w latach 50., czasem dopiero pod koniec lat 60, czasem nie wydano ich wcale
5) właściciele pozbawieni gruntu nadal byli właścicielami budynku i nim administrowali do czasu wydania decyzji odmownej. Administrowali, czyli m.in. pobierali czynsz najmu. Był on administracyjnie ograniczony co do wysokości ale był. Starsza sąsiadka z innego budynku opowiadała mi jak jeszcze w latach 60. płaciła ów czynsz przedwojennym właścicielom.
6) Jeżeli ktoś (przed wydaniem decyzji odmownej) kupił taki budynek np. w roku 1949 (było sporo takich przypadków, bo ograniczony administracyjnie czynsz nie przynosił dochodu właścicielom i czasami sprzedawali taki budynek, co było całkiem legalne), to o nabyciu jakich roszczeń mówimy proszę NSA???? Człowiek kupił nieruchomość w postaci budynku, podejmując ryzyko, że może spotkać się z odmowną decyzją dekretową. Kupił budynek, objął w posiadania i pobierał (choć śmiesznie niski) czynsz najmu.
Czy w takim wypadku wcześniejszy właściciel miał być stroną postępowania dekretowego i to jemu decyzją administracyjną należało przyznać własność gruntu, przy pozostawieniu własności budynku nowemu nabywcy??? O czym NSA w ogóle tu opowiada???
O jakim handlu roszczeniami mówi?.
A MOŻE NSA ODDZIELIŁOBY SIĘ OD POLITYKI I ZACZĘŁO ORZEKAĆ NA PODSTAWIE PRAWA I W JEGO GRANICACH ?!!!
Tak nieśmiało sugeruję Paniom i Panom Sędziom, bo polityki to OWYWATELE mają już dość przy okazji TK.
samsza
potwierdzając swoją wcześniejszą uchwałę z 2024 r.

Powiązane: Reprywatyzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki