REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Reaktywacja przedwojennej spółki uderza w mieszkańców Woli. „Nasz dom, ich grunt”

2026-02-24 16:13, akt.2026-02-24 18:28
publikacja
2026-02-24 16:13
aktualizacja
2026-02-24 18:28

Mieszkańcy osiedla na Kole apelowali o pomoc w sprawie roszczeń dotyczących gruntów, na których stoją spółdzielcze bloki i miejskie placówki edukacyjne. Nowy właściciel gruntu proponował mieszkańcom oddanie terenu w dzierżawę za symboliczną opłatą.

Reaktywacja przedwojennej spółki uderza w mieszkańców Woli. „Nasz dom, ich grunt”
Reaktywacja przedwojennej spółki uderza w mieszkańców Woli. „Nasz dom, ich grunt”
fot. ArtMediaFactory / / Shutterstock

Chodzi o teren osiedla spółdzielni Koło na Woli przy ul. Górczewskiej i Księcia Janusza. Na tym terenie stoją bloki mieszkalne z lat 70. Mieszka w nich około 1,5 tys. osób. Ten teren Ulrychowa został przyłączony do miasta w 1951 r. Wcześniej na podstawie reformy rolnej grunt należący do przedwojennej spółki C. Ulrich, założonej w 1805 r. w Warszawie z siedzibą w Gdyni, został upaństwowiony.

Dziedzictwo ogrodniczego imperium C. Ulrich

W 1994 r. na podstawie dawnych akcji (przez część osób uznawanych za kolekcjonerskie) pojawiły się roszczenia majątkowe do części gruntów, na których od lat 70. XX w. stoją m.in. bloki mieszkalne, szkoła, przedszkole i drogi publiczne.

Wskutek m.in. orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie z 2025 r., w którym oddalony został wniosek o zasiedzenie gruntów przez Skarb Państwa, reprezentowany przez prezydenta Warszawy, sytuacja się skomplikowała, otwierając drogę do roszczeń o wypłatę odszkodowań za korzystanie z tych gruntów.

Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski zaznaczył, że dzielnica nie zgadza się z taką sytuacją, kwestionując m.in. prawidłowość reaktywacji spółki C. Ulrich, a także poprawność wydania decyzji zwrotowej przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 2012 r.

Protest pod ministerstwem i petycja do Waldemara Żurka

W ubiegłą środę pod Ministerstwem Sprawiedliwości zgromadzili się mieszkańcy osiedla, którzy zanieśli do ministra Waldemara Żurka petycję w swojej sprawie. Zaapelowali, aby zaangażował się w sprawę i objął nadzorem ministerialnym toczące się postępowania sądowe. Minister analizuje sytuację i obiecuje pomoc. Spółka C. Ulrich sprzedała teren spółce Lokaty Budowlane, która we wrześniu 2025 r. złożyła wniosek o wpis do ksiąg wieczystych.

Nigdy celem Lokat Budowlanych nie było przejęcie terenów pod budynkami. Proponowaliśmy oddanie terenu w dzierżawę spółdzielni za symboliczną opłatę, pod warunkiem podjęcia wspólnych starań o zawarcie ugody ze Skarbem Państwa, na mocy której dojdzie do zamiany lub wykupu gruntu od Lokat Budowlanych – napisała spółka w odpowiedzi na pytania PAP.

Zaznaczyła, że dzięki tej propozycji SM Koło miała zyskać użytkowanie wieczyste gruntów, na których są zabudowania.

„Zakładaliśmy, że możliwość, jaką daje porozumienie, czyli uzyskanie przez mieszkańców możliwości założenia ksiąg wieczystych do lokali, jakie zajmują, będzie na tyle atrakcyjne, że wspólne działania będą dla SM Koło priorytetem” – dodała spółka.

Głos właściciela: Symboliczna opłata i wspólna droga do wykupu

Podkreśliła, że z nieznanych jej przyczyn wszelki dialog został zerwany i – jak się domyśla – możliwość uregulowania własności lokali mieszkalnych poprzez założenie ksiąg wieczystych została przed mieszkańcami zatajona.

„Z nieznanych nam przyczyn, zamiast prowadzić rozmowy i wspólne działania, zarząd SM Koło zdecydował się na zorganizowanie konferencji prasowej i – jak rozumiemy – zerwał lub zawiesił rozmowy w tej sprawie” – czytamy w stanowisku.

Spółka przekazała, że według jej informacji SM Koło mogła kupić za tę samą kwotę teren, z czego nie skorzystała mimo posiadanego pierwszeństwa w ramach prowadzonych rozmów w tej sprawie ze spółką C. Ulrich.

Zawsze chcieliśmy polubownie rozwiązać spór i nadal jesteśmy gotowi. Jesteśmy jednak zaskoczeni obecnymi działaniami SM Koło i analizujemy dostępne dla nas opcje” – podkreśliła spółka.

Widmo 55 milionów odszkodowania

Mieszkańcy podczas ubiegłotygodniowej konferencji przekazali, że, jak obliczyli, Lokaty Budowlane chcą od spółdzielców 55 mln odszkodowania wraz z odsetkami.

„Nigdy scenariusz, w którym SM Koło płaci odszkodowanie spółce, nie był rozpatrywany przez Lokaty Budowlane jako pożądany, zaś kwota, jaka została zawarta w pozwie przeciwko Skarbowi Państwa złożonym w 2015 r., wynikała z obowiązujących przepisów” – odpowiedziała spółka.

Podkreśliła, że samo złożenie pozwu było konieczne – w innym przypadku istniało ryzyko, że to zaniechanie może zostać przez akcjonariuszy zinterpretowane jako działanie na niekorzyść spółki przez zarząd.

W sprawach gruntów zapadły niekorzystne dla miasta wyroki, a prokuratura odmówiła wniesienia skargi kasacyjnej, wskazując na brak realnych podstaw do skutecznego podważania wyroków. (PAP)

mas/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (7)

dodaj komentarz
majkel0707
Wcześniej to tylko mieszkania oddawać trzeba było......teraz całe osiedla
sajetan
Normalnie warszawski matrix: Byli już 120 letni właściciele kamienic Zmartwychwstania, teraz 220 letnie spółki Reaktywacja. Co dalej ? Były jakieś Rewolucje 320 lat temu ?
nostsherlock
To tak na rozgrzewkę, żeby się przyzwycaić do 447
nierzad
Nasuwa sie podobienstwo do strefy Gazy
rene-artois
Ciekawe który to niezależny sędzia sądu okręgowego swoją decyzją tak mocno skomplikował życie miastu i mieszkańców...
samsza
Proces reaktywacji jest często blokowany przez prokuraturę, która uważa go za próbę bezprawnego przejęcia nieruchomości.
Skarga nadzwyczajna: Prokurator Generalny może wnieść skargę nadzwyczajną na decyzję o wpisie do KRS, co skutkuje wykreśleniem reaktywowanej spółki.
Delegalizacja: Skuteczne działania prokuratury doprowadziły
Proces reaktywacji jest często blokowany przez prokuraturę, która uważa go za próbę bezprawnego przejęcia nieruchomości.
Skarga nadzwyczajna: Prokurator Generalny może wnieść skargę nadzwyczajną na decyzję o wpisie do KRS, co skutkuje wykreśleniem reaktywowanej spółki.
Delegalizacja: Skuteczne działania prokuratury doprowadziły w przeszłości do wykreślenia z KRS m.in. spółki Giesche S.A.
samsza
Nacjonalizacja: Wiele majątków przejęto na podstawie dekretów o nacjonalizacji, co oznacza, że reaktywacja spółki nie gwarantuje odzyskania konkretnych nieruchomości.

Ale minister w 2012 r. wydał decyzję zwrotową, to un z PSL czy PO ten minister w 2012 roku ?

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki