REKLAMA

Minister edukacji: To histeria czysto polityczna

2019-07-10 21:46
publikacja
2019-07-10 21:46

To histeria czysto polityczna, miejsc dla tegorocznych absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów nie zabraknie – powiedział w środę na antenie TVP Info szef MEN Dariusz Piontkowski.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Zdaniem szefa MEN opozycja bezpodstawnie "straszy paraliżem edukacji". Zapewnił, że miejsc w szkołach średnich dla absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych nie zabraknie.

"W Warszawie absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów jest dwadzieścia kilka tys. osób (27 tys. 911), liczba miejsc przygotowanych (w szkołach ponadpodstawowych – PAP) w Warszawie to grubo ponad czterdzieści tys.(43 tys. 24)" – powiedział. "Oczywiście przybędą także uczniowie z okolicznych powiatów i miejscowości, tak jest we wszystkich dużych miastach, ale wszyscy znajdą w szkołach miejsce" – dodał.

"Każdy z samorządów ma obowiązek przygotować odpowiednią liczbę miejsc tak, aby wszyscy zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce, do 18. roku życia mogli kontynuować naukę" – stwierdził.

Trwają dopiero rekrutacje – wyjaśniał minister. "Uczniowie składają aplikacje do kilku czy kilkunastu szkół w tym roku, w ubiegłym roku mogli złożyć wnioski do trzech szkół. To powoduje, że jeden dobry uczeń blokuje tak naprawdę miejsca w kilkunastu różnych szkołach. I gdyby na dzień dzisiejszy, kiedy rekrutacja się jeszcze nie skończyła, sprawdzić, to może się okazać, że teoretycznie, według tych wyliczeń, jakaś grupa uczniów nie ma swojego miejsca w szkole. Ale było tak zawsze i w ubiegłych latach. Gdy skończy się pierwszy etap rekrutacji wówczas pozostają miejsca w wielu szkołach średnich" – powiedział.

"To prawda, że jest więcej absolwentów szkół średnich i gimnazjów (o 370 tys. niż w roku ubiegłym – PAP), ale to jest mniej więcej taka liczba uczniów, jaka była w 2010 r., wtedy nie pamiętam, żeby była jakaś histeria czy tragedia" – przypomniał.

"Samorządy wiedziały już kilka lat temu, że będzie więcej uczniów i mogły przygotować większą liczbę budynków, chociażby po likwidowanych gimnazjach, stąd m.in. w Warszawie większość takich szkół została przekształcona w szkoły średnie, ale być może było to za mało" – powiedział. "Każdy z samorządów ma obowiązek przygotować odpowiednią liczbę szkół dla absolwentów" – dodał.

Minister edukacji odniósł się do dzisiejszej wypowiedzi prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który powiedział na konferencji w MEN, że "za chaos w edukacji odpowiada PiS".

"Trzeba pamiętać, że pan Trzaskowski jest po prostu także politykiem opozycji, która wielokrotnie mówiła, że coś jest złego i źle się dzieje. Przypomnę, że gdy wprowadzaliśmy prawo rodziców do tego, żeby dzieci sześcio- lub siedmioletnie trafiały do szkoły, a nie przymusowo sześcioletnie, to posłowie z Platformy (PO) twierdzili, że będzie chaos, nie będzie się dało w tych przedszkolach uczyć, nie będzie miejsc dla dzieci. Gdy tworzyliśmy sieć szkół i stopniowo wygaszaliśmy gimnazja, to twierdzono, że od 1 września 2017 rok szkolny się nie rozpocznie i będzie tragedia. Nic takiego oczywiście się nie wydarzyło" – powiedział.

Szef MEN skomentował również wypowiedź prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która obarczyła rząd winą za próby samobójcze uczniów.

"Skoro pani prezydent od kilku miesięcy ma takie sygnały, to powinna podjąć kroki zaradcze. Powinna razem z psychologami, pedagogami przygotować odpowiednie programy, rozmawiać z młodzieżą i przestrzec przed najgorszymi decyzjami" – powiedział.

Autorka: Monika Witkowska

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
krrzysiek2
pewnie taka sama jak z lekami, analizujemy sytuację i mamy wszystko pod kontrolą...
psokal
Nawet na standardy tego rządu logika Dariusza Piontkowskiego jest porażająca. Zalewska to przy nim prymus i profesjonalistka. Latami ich ostrzegano o konsekwencji podwójnego rocznika. Zamiast to naprawić rząd krzyczał że każda krytyka to "histeria totalnej opozycji". Teraz Daruś twierdzi że problemu nie ma a Nawet na standardy tego rządu logika Dariusza Piontkowskiego jest porażająca. Zalewska to przy nim prymus i profesjonalistka. Latami ich ostrzegano o konsekwencji podwójnego rocznika. Zamiast to naprawić rząd krzyczał że każda krytyka to "histeria totalnej opozycji". Teraz Daruś twierdzi że problemu nie ma a tak w ogóle to wina samorządów. Co to za czasy żeby w "Sercu Europy" za edukację odpowiadał białostocki fanatyk religijny...
janusz1960
Pierwsze słyszę żeby ktoś mógł uzasadnić że w związku z tym że nie wszystkich dopuszczają do nauki w Eaton albo że nie wszyscy idą na Cambridge czy Oxford to angielski system edukacyjny jest zły :) Tego typy argumenty to po prostu żenada. Za chwilę ci sami ludzie narzekają że brakuje hydraulików, pracowników produkcji,Pierwsze słyszę żeby ktoś mógł uzasadnić że w związku z tym że nie wszystkich dopuszczają do nauki w Eaton albo że nie wszyscy idą na Cambridge czy Oxford to angielski system edukacyjny jest zły :) Tego typy argumenty to po prostu żenada. Za chwilę ci sami ludzie narzekają że brakuje hydraulików, pracowników produkcji, magazynierów etc. i że to zła edukacja. Rączki opadają. W większości mówią to chyba ci którzy nie dostali się do Staszica w W-wie czy 13 w Szczecinie, 5 czy 1 w Krakowie albo 1 w Łodzi itd. ... Jak ktoś nie potrafi powiedzieć że jest słaby i dlatego nie dostał się do szkoły to jest to przerost ambicji ponad możliwości. To jest charakterystyczne do pokolenia NEET i ich rodziców i ziomków.
linspace
Brawo, wspaniały chochoł :) . 10/10.

Staszic to żadna elitarna angielska szkoła, tylko przeciętne liceum, a polskie uczelnie to nie Oxford. Sztuczne komplikowanie rekrutacji to w tym przypadku bezsensowne i nieuzasadnione wpływanie na system, który jako tako sobie funkcjonuje od lat. Uzasadnianie tego jakimiś argumentami
Brawo, wspaniały chochoł :) . 10/10.

Staszic to żadna elitarna angielska szkoła, tylko przeciętne liceum, a polskie uczelnie to nie Oxford. Sztuczne komplikowanie rekrutacji to w tym przypadku bezsensowne i nieuzasadnione wpływanie na system, który jako tako sobie funkcjonuje od lat. Uzasadnianie tego jakimiś argumentami o UK trąci trollingiem albo myśleniem na poziomie kultów kargo.
gregor7
Czytaj Januszku ze zrozumieniem, o innego nie zdać a inna sprawa nie mieć możliwości zdawania do wybranej szkoły. Nie każdy chce lub ma predyspozycje do zawodów technicznych. Jeśli będzie zdawał i nie zda to już jego sprawa. Obecna reforma powoduję,że nie da się ze względów technicznych zdawać do dowolnej szkoły.
1a2b
To jest zabieg stosowany przez polityków wszystkich opcji. Jak chcą coś zdeprecjonować, zasugerować, że to nie jest nic warte lub jest po prostu kłamstwem to mówią, że "to jest sprawa polityczna". Co większe przygłupy typu Szajbus-Wielgus to mówią nawet, że "to jest czysta polityka".
W związku
To jest zabieg stosowany przez polityków wszystkich opcji. Jak chcą coś zdeprecjonować, zasugerować, że to nie jest nic warte lub jest po prostu kłamstwem to mówią, że "to jest sprawa polityczna". Co większe przygłupy typu Szajbus-Wielgus to mówią nawet, że "to jest czysta polityka".
W związku z powyższym chciałbym tą drogą pogratulować wszystkim politykom dobrego samopoczucia i życzyć dalszego samozadowolenia z uprawiania "polityki" lub nawet "czystej polityki"
fjestis
Idealnie to pokazuje jak bardzo PiS pogardza obywatelami i ich przyszłością. Nawet datki w postaci 500+ po czasie okażą się kulą u nogi, którą PiS założył z premedytacją robienia niewolników systemu.
antybolszewik
Politycy z żadnej opcji nie interesują się rozwojem dzieci a tylko ich "tresurą". Nauczanie pamięciowe, brak doświadczeń, brak indywidualnych ścieżek, zainteresowań. Odgórne limity miejsc, testy, punktacje. Polska edukacja całkowicie zabija radość nauki.
misafi
PISowcy kacykowie nie przejmuja się edukacja bo wiedzą, że to nie wiedza a bliskość prezesa gwarantuje im nieogranicziny dostęp do koryta.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki