REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rekordy na Wall Street. Dow Jones blisko 33 000 punktów

Krzysztof Kolany2021-03-15 21:10główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-03-15 21:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Średnia przemysłowa Dow Jones ustanowiła nowy rekord wszech czasów, zbliżając się do 33 000 punktów. Najwyższy w historii kurs zamknięcia osiągnął też S&P500. Inwestorzy dyskontują wpływ gigantycznych stymulantów fiskalnych i monetarnych na przyszłe zyski giełdowych korporacji.

Rekordy na Wall Street.  Dow Jones blisko 33 000 punktów
Rekordy na Wall Street.  Dow Jones blisko 33 000 punktów
fot. Mikhail Leonov / / Shutterstock

Dow Jones w poniedziałek poszedł w górę o 0,53%, kończąc sesję na rekordowo wysokim poziomie 32 953,46 punktów. Mimo że gospodarka Stanów Zjednoczonych wciąż w pełni nie otrząsnęła się po covidowym krachu, to DJIA jest już o 63% wyżej, niż był rok temu.

Rzutem na taśmę swój niedawny historyczny rekord poprawił także S&P500, rosnąc o 0,65% i zatrzymując się na wysokości 3 968,94 pkt. Nasdaq Composite po zwyżce o 1,05% osiągnął wartość 13 459,71 pkt. i do lutowego szczytu brakuje mu jeszcze 5%.

Po nieśmiałej próbie dokonania korekty na przełomie lutego i marca na Wall Street znów panują „bycze” nastroje. Mimo niemal skrajnie wysokich wycen, sporo inwestorów wciąż pozytywnie patrzy na amerykański rynek akcji. Wielu liczy, że postępujące otwieranie gospodarki w połączeniu z monstrualnymi bodźcami fiskalnymi i monetarnymi w tym roku zapewni Ameryce silny wzrost gospodarczy w tym i następnym roku. Ekonomiści Goldman Sachs szacują, że w 201 r PKB USA wzrośnie aż o 7%.

W ubiegłym tygodniu Kongres przegłosował, a prezydent Joe Biden podpisał American Rescue Plan – czyli kosztujący 1,9 biliona dolarów pakiet nadzwyczajnych wydatków fiskalnych zaciąganych w ciężar długu publicznego. W ramach już czwartego „antycovidowego” pakietu fiskalnego Amerykanie otrzymają 1400 USD jednorazowej zapomogi oraz dodatkowe zasiłki dla bezrobotnych. Dodatkowe subsydia otrzymają także władze stanowe oraz sektor edukacyjny.

Wakacje na giełdzie

Ponadto w środę pojawi się komunikat z Rezerwy Federalnej. Na rynku mówi się, że Fed podniesie prognozy dla wzrostu gospodarczego, ale utrzyma ultra-luźną politykę monetarną i pozostawi w mocy obietnicę niepodnoszenia stóp procentowych przynajmniej do końca 2023 roku.

- Inwestorzy będą musieli nieustannie borykać się z obawami o przegrzanie gospodarki i zacieśnienie polityki przez Fed, które pojawiły się na rynku w ostatnich tygodniach. Uważamy, że wyceny akcji powinny być w stanie bez większych trudności przetrawić 10-letnie stopy zwrotu na poziomie około 2 proc. - napisał w raporcie David Kostin, główny strateg giełdowy w Goldman Sachs.

Tymczasem na rynku długu nasilają się oczekiwania na nieco szybszą podwyżkę stopy funduszy federalnych. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA od kilku dni utrzymuje się powyżej 1,50%. W lutym szybko wzrost rynkowych stóp procentowych zaniepokoił inwestorów z Wall Street, którzy zaczęli się obawiać, że wyższe dochodowości Treasuries odciągną kapitał z rynku akcji.

KK

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
brmarcin
To że sobie budują wyceny zadrukowanymi dolarami to ich problem. Gorzej że te drukowane świstki wychodzą poza ich granice wypiętrzając ceny innych aktywów w innych częściach globu, np. surowców lub nieruchomości prowadząc do wewnętrznych nierównowag w innych państwach i powodując zubożenie ich społeczeństw. Właściciele np. Ubera To że sobie budują wyceny zadrukowanymi dolarami to ich problem. Gorzej że te drukowane świstki wychodzą poza ich granice wypiętrzając ceny innych aktywów w innych częściach globu, np. surowców lub nieruchomości prowadząc do wewnętrznych nierównowag w innych państwach i powodując zubożenie ich społeczeństw. Właściciele np. Ubera - firmy, która od paru lata nie zarabia, przepaliła ponad 10 mld USD w 4 lata, jest wycenia na ponad 400 mld USD, mogliby za te akcje kupić wszystkie krajowe spółki notowane na GPW. I to kupić nie z własnych zakumulowanych zysków spółki, tylko za akcje napompowane puchnącymi aktywami FED.
kimdzongtusk
Najzabawniejsze są te uzasadnienia tzw. analityków i uczestników rynku kupowania megaprzewartościowanych akcji. W mainstreamowych mediach nie spotkałem ani jednej wypowiedzi w/w , które by wskazywały na fakt istnienia bańki w USA.
Najlepsze jest to, że tzw. system cierpi na nadpłynnośc a FED dalej dosypuje pustego pieniądza.
kimdzongtusk
Tak, bogaci sie wirtualnie. Realnie bogaci się Azja
mararok
Mam nadzieje, że przynajmniej nie mówią, że to wszystko dla dobra przyszłych pokoleń.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki