W ciągu pierwszego weekendu do klientów trafiło 9 mln sztuk nowych smartfonów ze stajnie Apple’a. W reakcji na te doniesienia akcje giganta z Cupertino drożeją o ponad 3,5%.
Zaprezentowane przed kilkunastoma dniami iPhone 5s i iPhone 5c w ciągu pierwszych trzech dni w sprzedaży znalazły ponad 9 mln nabywców. O „rekordzie otwarcia” w specjalnym komunikacie poinformował Apple.
Zaraportowany wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby nie problemy z realizacją wszystkich zamówień złożonych w sklepach internetowych spowodowane niespodziewanie wysokim popytem. Jak podaje Apple, dostawy te zostaną zrealizowane w kolejnych tygodniach.
- To nasz najlepszy start iPhone’a. Popyt na nowe smartfony był niesamowity i choć sprzedaliśmy cały zapas Iphone’ów 5s, to sklepy wciąż regularnie otrzymują nowe dostawy – stwierdził szef firmy Tim Cook.

Dodatkowo kalifornijska spółka pochwaliła się, że nowy system operacyjny iOS7 działa już na 200 mln urządzeń, co jest najszybszą masową aktualizacją oprogramowania w historii.
Póki co najnowsze smartfony z logiem nadgryzionego jabłka na obudowie dostępne są jedynie w USA, Australii, Kanadzie, Niemczech, Hong Kongu, Japonii, Portoryko, Singapurze i Wielkiej Brytanii.
W reakcji na informacje o rekordowej sprzedaży, akcje Apple’a podrożały w handlu przedsesyjnym o 3,5%.
/mz































































