W czwartek cena ropy crude spadła w notowaniach na giełdzie nowojorskiej o 1,23 dolarów. W nocnych notowaniach azjatyckich nastąpił dalszy spadek - o 84 centy. Cena osiągnęła poziom 52,70 dolarów za baryłkę. Na giełdzie londyńskiej cena ropy Brent spadła w czwartkowych notowaniach o 66 centów za baryłkę. Dzisiaj ropa kontynuuje spadki o kolejne 66 centów i osiąga poziom 52 dolarów za baryłkę.
Opublikowane w czwartek dane o zapasach ropy w Stanach Zjednoczonych pokazały ich dalszy wzrost, który tym razem wyniósł 3,2 mln baryłek, dzięki czemu poziom zapasów ropy w USA wynosi teraz 302,6 mln baryłek.
“Te dane sprzyjają spadkowi cen ropy, ponieważ sa impulsem dla inwestorów do rozpoczęcia realizacji zysków. W dłuższej perspektywie fundusze spodziewają się jednak dalszego wzrostu cen.” powiedział Tony Nunan z Mitsubishi Corp. w Tokio.
Duży popyt na świecie i przedłużająca się zima spowodowały wzrost cen ropy w tym tygodniu do rekordowych 55,65 dolarów za baryłkę.
Członkowie kartelu OPEC nadal z niepokojem obserwują wzrastające zapasy ropy w krajach rozwiniętych spodziewając się tradycyjnego zmniejszenia popytu w drugim półroczu, kiedy nastąpi ocieplenie.
"OPEC będzie zapobiegał dalszemu wzrostowi zapasów na świecie. Teraz więc możemy spodziewać się raczej ograniczenia wydobycia niż jego zwiększenia” powiedział analityk David Thurtell.
Ł.O.




























































