Amerykański gigant Estée Lauder prowadzi rozmowy z hiszpańską grupą Puig, która stoi za markami jak: Jean Paul Gaultier i Dries Van Noten. Obaj gignacji kosmetyczni myślą nad fuzją wartą ponad 40 miliardów dolarów - pisze "Financial Times".


Obie firmy - Estée Lauder i Puig - potwierdziły, że prowadzą rozmowy dotyczące potencjalnego połączenia przedsiębiorstw, choć ostateczne porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte. Potencjalna fuzja mogłaby stworzyć znaczącą siłę w branży mody i kosmetyków, łącząc portfolio marek takich jak Tom Ford Beauty, Clinique, Charlotte Tilbury czy Rabanne.
Łączna sprzedaż obu firm w zeszłym roku przekroczyła 20 mld dolarów. Fuzja mogłaby wzmocnić ich pozycję w obliczu spowolnienia wydatków konsumpcyjnych i rosnącej inflacji, które w ostatnich latach wywołują turbulencje w sektorze dóbr konsumpcyjnych i handlu detalicznego.
Po publikacji doniesień akcje Estée Lauder spadły o 7,7%, wyceniając firmę na 28,7 mld dolarów, podczas gdy notowania Puig w USA wzrosły o 11%, podnosząc kapitalizację do ponad 11 mld dolarów. Analitycy podkreślają, że reakcja rynku wpisuje się w trend negatywnych reakcji inwestorów na duże fuzje w sektorze dóbr konsumpcyjnych - podaje "Financial Times".
Estée Lauder zmaga się z wyzwaniami po odejściu byłego CEO Fabrizio Freda i wdrożeniem planu "Beauty Reimagined" przez jego następcę Stéphane’a de La Faverie, mającego na celu przywrócenie wzrostu firmy. Wartość akcji spadła o 80% od szczytu z 2021 roku.

Puig, firma z siedzibą w Barcelonie, odnotowała w zeszłym roku przychody powyżej 5 mld euro, rozwijając się także poprzez liczne przejęcia - od 2011 do 2024 roku zawarto 11 umów na zakup marek perfum i mody. Niedawno firma mianowała José Manuela Albesa pierwszym prezesem spoza rodziny Puig.
Obie strony podkreślają, że dopóki nie zostanie osiągnięte porozumienie, nie można zagwarantować, że transakcja dojdzie do skutku ani jakie będą jej warunki - czytamy dalej w "Financial Times".
oprac. WM


























































