REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Raport ws. bezpłatnych podręczników: rząd chce przejąć rolę wydawcy

2014-05-06 15:47
publikacja
2014-05-06 15:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Wprowadzając tzw. bezpłatne podręczniki państwo pod pozorem pomocy dla rodziców próbuje przejąć rolę wydawcy i wyeliminować z rynku prywatnych przedsiębiorców - twierdzą eksperci Warsaw Enterprise Institute, którzy we wtorek przedstawili raport w tej sprawie.

Rząd przekonuje, że wprowadzenie bezpłatnych podręczników poprawi realizację konstytucyjnego prawa do nauki oraz powszechnego i równego dostępu do wykształcenia. W ocenie MEN wydawnictwa utrudniają uczniom korzystanie z podręczników, wyznaczając za nie zbyt wysokie ceny.

W raporcie eksperci Warsaw Enterprise Institute, think tanku Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, zwracają uwagę, że wydawcy mają wydrukowanych 300 tys. kompletów podręczników i ćwiczeń dla najmłodszych uczniów, jak twierdzą - w cenie oczekiwanej przez rząd, czyli za ok. 125 zł. "Rząd swoje osiągnął (...), ale postanowił konkurować i produkować własny podręcznik. To dziwna sytuacja. Dzisiaj podręcznik, a jutro mieszkania, które też są za drogie. Wszystko jest za drogie. Czy wrócimy do dawnego ustroju słusznie minionego? Tam też rząd wszystkim się zajmował" - mówił prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak.

W jego ocenie rządowe regulacje dot. bezpłatnych podręczników spowodują w edukacji negatywne skutki podobnie jak rządowe regulacje w transporcie kolejowym lub w służbie zdrowia. "Leczeniem ludzi zajmuje się rząd i wiadomo, jak to wygląda, a leczeniem psów i kotów zajmuje się prywatny biznes i ja nie słyszałem, żeby ktoś miał w Polsce problem z leczeniem zwierzęcia" - tłumaczył Kaźmierczak.

Wakacje na giełdzie

"Skoro rząd planuje zająć się drukowaniem podręczników, to należy się obawiać, czy niedługo nie zajmie się hodowlą krów mlecznych, bo zdaniem wielu ludzi mleko też jest za drogie" - dodał prezes Warsaw Enterprise Institute Robert Gwiazdowski.

Wprowadzenie bezpłatnych podręczników szkolnych - jak czytamy we wstępie do raportu - doprowadzi "do sytuacji nierówności w traktowaniu przez państwo uczestników rynku". "Jednym z nich stanie się bowiem rząd, który w dodatku będzie funkcjonował na innych niż prywatni przedsiębiorcy, własnych prawach" - głosi raport. Wprowadzenie bezpłatnych podręczników - czytamy - spowoduje m.in. spadek liczby księgarń do ok. 10-15 proc. obecnego stanu, co oznacza, że pozostanie ich w całym kraju nie więcej niż 300.

Autorzy raportu twierdzą, że obroty w dystrybucji zmniejszą się o co najmniej kilkaset mln zł (sam rynek podręczników dla klas I-III to ok. 210-230 mln zł.). Zaznaczają też, że pracę w wydawnictwach, księgarniach czy firmach poligraficznych straci przynajmniej kilka tys. osób, a niektóre firmy, szczególnie te działające na rynkach lokalnych, zbankrutują.

"Ministerstwo Edukacji Narodowej nie likwiduje rynku wydawniczego. W tym momencie przygotowujemy podręczniki dla pierwszej klasy szkoły podstawowej, w kolejnych latach dla drugiej i trzeciej. Podręczniki dla pozostałych klas szkoły podstawowej i gimnazjum nadal będą kupowane na rynku. Co więcej, sytuacja w ogóle nie zmieni się w przypadku podręczników w szkołach ponadgimnazjalnych, dlatego też nie wiem skąd wydawnictwa czy też inni eksperci z nimi związani biorą swoje wyliczenia. Ministerstwo nie monopolizuje i nie likwiduje rynku wydawniczego" - powiedziała we wtorek rzeczniczka MEN Joanna Dębek.

Rząd zapowiada, że od roku szkolnego 2017/2018 z bezpłatnych podręczników mają korzystać wszyscy uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów.

W Sejmie trwają obecnie prace nad projektem nowelizacji ustawy o oświacie, który zakłada stopniowe wyposażenie uczniów klas I-III szkół podstawowych w bezpłatne podręczniki oraz zapewnienie dotacji celowej na zakup podręczników dla uczniów klas IV-VI i gimnazjalistów. Prace nad projektem popierają wszystkie partie.

Rząd przekonuje, że wprowadzenie bezpłatnych podręczników poprawi realizację konstytucyjnego prawa do nauki oraz powszechnego i równego dostępu do wykształcenia. W ocenie MEN wydawnictwa utrudniają uczniom korzystanie z podręczników szkolnych, ponieważ wyznaczają zbyt wysokie ceny.

Powołując się na badania GUS resort edukacji podaje, że prawie 14 proc. gospodarstw rodzinnych, w których jest troje lub więcej niż troje dzieci, nie stać na zakup podręczników szkolnych. Z kolei powołując się na dane CBOS MEN podaje też, że we wrześniu 2013 r. wydatki związane z wyprawką ucznia wyniosły średnio ok. 1,2 tys. zł. "Największą pozycję w budżecie rodziny stanowi zakup podręczników szkolnych, przeciętnie wydano na nie 382 złote w przeliczeniu na jedno dziecko" - podało MEN. (PAP)

nno/ ls/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~bobik
Eksperci zapomnieli wspomnieć o patologii przekupywania szkół i nauczycieli po to żeby zdoić rodziców na rzecz wydawnictwa i wybrać odpowiedni zestaw. Zdaje się że to bardzo zdrowe i wolnorynkowe praktyki ?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki