Inspektorzy z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego kontrolowali Jelfę od szóstego listopada. Dziennik przypomina, że 31-go października Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego wykrył, iż w jednej z fiolek antyalergicznego corhydronu jest lek silnie zwiotczajacy mięśnie. Preparat został wycofany z rynku, a Jelfa wstrzymała produkcję.
"Gazeta Wyborcza" podaje, że kontrola Ministerstwa nie wykryła przyczyn pomyłki. Prokuratura analizuje więc różne hipotezy - zamianę fiolek z preparatamiczy też nieprzestrzeganie zasad czyszczenia linii produkcyjnej. Dziennik dodaje, że śledczy wiedzą już, jak weryfikować informacje o śmiertelnych ofiarach pomylenia leku - będą analizować tylko te przypadki, w których wystąpił paraliż mięśni.
Więcej o kontroli w Jelfie i jej wynikach w "Gazecie Wyborczej".
Gazeta Wyborcza/kk / mb
Źródło:IAR






























































