REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Raport: broń CIA dla syryjskich rebeliantów trafiała na czarny rynek

2016-06-27 13:06
publikacja
2016-06-27 13:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Współpracownicy jordańskich służb wywiadowczych regularnie kradli broń, w którą amerykańska CIA oraz Arabia Saudyjska chciały zaopatrzyć rebeliantów w Syrii, i wprowadzali ją na czarny rynek - wynika z raportu dziennika "New York Times" i telewizji Al-Dżazira.

fot. / / YAY Foto

Jak podano w ogłoszonym w poniedziałek wspólnym raporcie tych mediów, wśród broni, za której transport odpowiedzialni byli współpracownicy jordańskiego wywiadu, znajdowały się m.in. automaty Kałasznikowa, moździerze oraz pociski przeciwpancerne.

Według FBI skradzionej broni użyto podczas ataku na centrum szkolenia irackich i palestyńskich sił bezpieczeństwa na wschodnich przedmieściach Ammanu w 2015 roku. Strzelający wówczas na oślep jordański oficer zabił pięć osób, w tym dwóch Amerykanów. Użytą przez niego broń rozpoznano po numerach seryjnych.

Reklama

Miejsce, gdzie znajduje się większość skradzionego uzbrojenia, pozostaje nieznane. Jak głosi raport, rzecznik jordańskiego rządu Mohammad al-Momani odrzucił zarzuty stawiane służbom wywiadowczym Jordanii.

W Jordanii spada liczba turystów

Liczba osób odwiedzających Jordanię spadła o połowę w ciągu kilku minionych lat. Przyczyną są niepokoje w krajach Bliskiego Wschodu. Liczba turystów w kraju sąsiadującym między innymi z Irakiem i Syrią maleje od początku wydarzeń związanych z Arabską Wiosną.

Wakacje na giełdzie

Jordania była kiedyś popularnym celem podróży turystów z Europy i Stanów Zjednoczonych. W 2010 roku kraj ten odwiedziło ponad 8 milionów turystów. Pięć lat później liczba ta zmalała do niecałych 4 milionów.

Niewielu turystów, w porównaniu z latami poprzednimi, odwiedza między innymi Petrę. Miasto wykute w różowych skałach było popularnym celem turystów przez wiele lat. "To jeden z ośmiu cudów świata, tutaj kręcono niezapomniane sceny do filmu Indiana Jones, ale Jordania ma do zaoferowania wiele więcej" - mówi mieszkająca od 26 lat w Ammanie Maria Sprawka.

Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega przed podróżą do Jordanii. Ze względów bezpieczeństwa MSZ zaleca unikać wyjazdów w rejon miejscowości Maan, do wschodnich dzielnic Ammanu oraz podróżowania w pasie przygranicznym z Syrią, Irakiem i Arabią Saudyjską.

 IAR/A. Dudzińska/Dubaj/mg/wk/PAP/mmi/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wojna w Syrii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki