Jednomyślna rekomendacja zarządu krajowego PO dla Rafała Trzaskowskiego, jako kandydata na prezydenta Rzeczpospolitej - poinformował przewodniczący PO Borys Budka.
Szef PO podkreślił na konferencji prasowej, że to dzięki determinacji wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, samorządowców, Senatu i Koalicji Obywatelskiej "złe, nieuczciwe i niebezpieczne wybory nie odbędą się w maju". "Raz jeszcze dziękuję za to, że pani marszałek jako jedyna była tą kandydatką, która od samego początku pokazała, że wartości są ważniejsze niż bieżący interes polityczny" - mówił Budka.
"Po decyzji pani marszałek, że nie będzie ponownie startować w nowych wyborach prezydenckich, Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska stanęły przed decyzją o nominowaniu kandydata na urząd prezydenta Rzeczpospolitej. Miło mi w tym miejscu poinformować, że jednomyślną rekomendacją zarządu krajowego PO, przedstawioną naszym koalicjantom, jest rekomendacja dla pana prezydenta Warszaway Rafała Trzaskowskiego" - poinformował Budka.
Rafał @trzaskowski_ kandydatem @KO_Obywatelska na Prezydenta RP! pic.twitter.com/VztDERQmma
— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) May 15, 2020
Kidawa-Błońska: Mamy nowego kandydata i wierzę bardzo głęboko, że te wybory wygramy
Mamy nowego kandydata i wierzę bardzo głęboko, że wygramy wybory, niezależnie od tego jaki będzie ich termin; jesteśmy zdeterminowani, tworzymy dobry zespół i mam nadzieję, że za kilka tygodni będziemy mogli powiedzieć, że mamy w Polsce nowego prezydenta - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.
Kidawa-Błońska, dotychczasowa kandydatką KO na prezydenta, na konferencji prasowej podziękowała koalicjantom. "Chciałam podziękować tej silnie drużynie, nic się nie zakończyło, jesteśmy w bardzo mocnej kampanii. Mamy nowego kandydata i ja wierzę bardzo głęboko, że te wybory wygramy, niezależnie od tego kiedy będą, jaki będzie ich termin" - powiedziała.
"Jesteśmy zdeterminowani, tworzymy dobry zespół, potrafimy działać i mam nadzieję, że za kilka tygodni będziemy mogli powiedzieć, że mamy w Polsce nowego prezydenta" - dodała.
Głos zabrał także lider Nowoczesnej i dotychczasowy rzecznik sztabu Kidawy-Błońskiej Adam Szłapka. Dziękował Kidawie-Błońskiej za to, że "stanęła po stronie prawdy i wartości". Podkreślił, że dzięki jej uporowi "zatrzymała ona niebezpieczną żądzę Jarosława Kaczyńskiego, by przeprowadzić wybory za wszelką cenę". Mówił, że dzięki niej "nie odbyły się w Polsce niebezpieczne wybory kopertowe".
Szłapka dodał, że "tamte wybory to przeszłość", a na nowe wybory zarząd Nowoczesnej, który jednomyślnie zarekomendował poparcie dla kandydatury Rafała Trzaskowskiego. (PAP)
Nowacka: Zarząd Inicjatywy Polskiej rekomenduje kandydaturę Rafała Trzaskowskiego
Zarząd Inicjatywy Polskiej rekomenduje kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na prezydenta - oświadczyła w piątek przewodnicząca Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka. Rafale jesteśmy z Tobą - dodała.
Szef PO Borys Budka poinformował w piątek, że zarząd PO wydał jednomyślną rekomendację dla Rafała Trzaskowskiego, jako kandydata na prezydenta Rzeczpospolitej. Wcześniej, dotychczasowa kandydatka PO Małgorzata Kidawa-Błońska zakomunikowała, że rezygnuje ze startu w tych wyborach.
Przewodniczący Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka zwracając na konferencji prasowej liderów KO do Kidawy-Błońskiej dziękował jej za odwagę i determinacją. "Za to, że potrafiłaś kiedy cię obrażali, kiedy lżyli, kiedy kpili za pieniądze publiczne albo dla własnych interesów stać po stronie wartości" - mówiła.
Dodała, że Inicjatywa Polska szanuje decyzję Kidawy-Błońskiej. "Po dzisiejszym zarządzie dyskutowaliśmy nad kandydaturami i naszą jednoznaczną rekomendacją jest Rafał Trzaskowski" - oświadczyła Nowacka. "Rafale jesteśmy z Tobą" - dodała.
Współprzewodnicząca Partii Zieloni Małgorzata Tracz podkreśliła, że Zieloni poparli Małgorzatę Kidawę-Błońską ponieważ wiedzieli, że jest osobą, która stoi na straży wartości. "Rozumiemy decyzję pani marszałek o rezygnacji z wyborów prezydenckich. Szanujemy ją i widzimy, że po raz kolejny pokazała, że przedkłada dobro Polski nad swój osobisty interes" - zaznaczyła Tracz.
Współprzewodniczący Partii Zieloni Wojciech Kubalewski dodał, że zarząd będzie rekomendował radzie krajowej poparcie dla Rafała Trzaskowskiego.
Jeden z liderów PO Radosław Sikorski oświadczył: "Obecna władza ośmiesza Polskę w oczach świata piętrowo łamiąc konstytucję i powodując chaos tą farsą wyborczą. Zatrzymanie tego przypadło Rafałowi Trzaskowskiemu. Rafale wygraj to, będziesz dobrym prezydentem".
Trzaskowski: Walka o prezydenturę wymaga od nas pełnej konsolidacji i energii
Idę bić się o Polskę, która będzie silna, demokratyczna i oparta o rządy prawa - mówił w piątek nowy kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski.
"Dzisiaj staję przed państwem jako kandydat na prezydenta Rzeczypospolitej, biorąc na siebie olbrzymią odpowiedzialność walki o demokratyczną Polskę, walki o silne państwo, walki o demokrację" - oświadczył na konferencji prasowej nowy kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.
Trzaskowski ocenił, że dzięki opozycji, Senatowi, twardej postawie samorządów i Małgorzacie Kidawie-Błońskiej możemy iść na bezpieczne, demokratyczne, powszechne i tajne wybory. "To jest zwycięstwo nas wszystkich, jak tutaj stoimy" - oświadczył.
"Nie będzie łatwo, będą nam rzucać kłody pod nogi. Ale im bardziej będą nas atakować, tym bardziej będziemy silni. I powiem państwu, wygramy te wybory, bo więcej jest ludzi dobrej woli, bo więcej jest ludzi, którzy mają dosyć zawłaszczania państwa, mają dosyć upolityczniania instytucji" - podkreślił Trzaskowski.
Prezydent Warszawy oświadczył, że "idzie bić się" o Polskę, która będzie silna, o państwo, w którym wyciąga się wnioski z błędów III RP, ale nie depcze się wszystkiego, co przez 30 lat udało się osiągnąć.
"Idę walczyć o państwo, w którym samorządy są silne, bo to samorządy są blisko obywateli. Idę walczyć o państwo, które jest lojalnym, czasami trudnym partnerem w stosunkach międzynarodowych, ale które nie obraża wszystkich partnerów siedzących przy stole, dla którego bezpieczeństwo jest najważniejsze. Państwo silne, demokratyczne i oparte o to, co najważniejsze, o rządy prawa" - powiedział Trzaskowski.
Zapowiadając walkę o urząd prezydenta Rzeczypospolitej, Trzaskowski przyznał, że sytuacja nie jest łatwa, ale - jak mówił - "może to i lepiej, bo to wymaga od nas pełnej konsolidacji i energii do tego, żeby walczyć i żeby wygrać w tych wyborach". "I mam nadzieję, że właśnie od Warszawy zacznie się ta olbrzymia fala zmiany" - dodał.Trzaskowski podziękował wszystkim koleżankom i kolegom z KO za poparcie jego kandydatury i - jak dodał - "Radkowi Sikorskiemu". "Ale przede wszystkim chciałem podziękować pani marszałek Małgorzacie Kidawie-Błońskiej" - podkreślił.
Polityk wspominał, że 11 lat temu, gdy przystępował do PO starać się o to, by zostać wybranym w Warszawie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, i będąc wtedy "młodym, nieznanym naukowcem", poszedł porozmawiać z ówczesną poseł Kidawą-Błońską - jak relacjonował - "właśnie o tym, czy będę mógł kandydować z Platformy Obywatelskiej".
"I wtedy sobie pomyślałem - szczęśliwy kraj, w którym są tak silne i mądre kobiety. Bo bez tych silnych, mądrych kobiet mężczyźni nie radziliby sobie ani w życiu, ani w polityce, bo my po prostu potrzebujemy opoki" - mówił. Jak przekonywał, "najbardziej potrzebujemy tej niebywałej klasy, którą pani marszałek sobą reprezentuje". Trzaskowski przyznał, że 11 lat temu pomyślał, że "dobrze, że takich ludzi, takie kobiety mamy w polityce".
"Natomiast w tych ostatnich tygodniach, w tych ostatnich dniach mój szacunek dla pani marszałek rósł z dnia na dzień. Bo gdyby nie Małgorzata Kidawa-Błońska, to dzisiaj Andrzej Duda byłby prezydentem wybranym w niedemokratycznych wyborach" - powiedział prezydent Warszawy. (PAP)
Grodzki: Trzaskowski umówi Polki i Polaków na rendez-vous z przyszłością
Rafał Trzaskowski poprowadzi Polki i Polaków na rendez-vous z przyszłością – powiedział o nowym kandydacie KO w wyborach prezydenckich marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Za zadanie Senatu uznał sprawienie, by "wybory rzeczywiście oddawały wolę narodu".
"Jestem przekonany, że Rafał Trzaskowski będzie tym, który umówi Polki i Polaków na rendez-vous z przyszłością i będzie tym, który nas poprowadzi, naszą ojczyznę do świetlanej przyszłości" – powiedział Grodzki.
Według marszałka, "zadaniem Senatu będzie sprawienie, żeby wybory prezydenta, pierwszej osoby w Rzeczypospolitej, miały charakter demokratyczny, zgodny z konstytucją, bezpieczny; aby oddawały rzeczywiście wolę narodu, a nie tej czy innej formacji, i żeby sprawiły, że prezydent Rzeczypospolitej będzie mógł z otwarta przyłbicą i z duma nieść imię Rzeczypospolitej do wszystkich zakątków świata".
Kim jest Rafał Trzaskowski?
Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, jest kandydatem w wyborach prezydenckich. Zastąpił wicemarszałek Małgorzatę Kidawę-Błońską. Decyzję w tej sprawie podjął w piątek zarząd PO.
Jeszcze w środę Rafał Trzaskowski wymijająco odpowiadał na pytania dziennikarzy o ewentualny start w wyborach prezydenckich. "Zajmuję się Warszawą. (…) Jak państwo widzą, naprawdę tej pracy jest dużo, właściwie od rana do wieczora" – oznajmił. Jednak już w czwartek media informowały, że Trzaskowski zgodził się kandydować.
Rafał Trzaskowski jesienią ubiegłego roku był wymieniamy jako kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyścigu do pałacu prezydenckiego. Wówczas jego odmowa była zdecydowana. "Nie będę startował jako kandydat opozycji w tych wyborach (prezydenckich – PAP)" – powiedział Trzaskowski.
"Jeżeli nawet zdecydowałbym się wziąć udział w tych wyborach i udałoby mi się je wygrać, to niestety moje ukochane miasto trafiłoby w ręce komisarza z PiS, a na to nie można pozwolić" – wyjaśnił.
Od miesiąca był już prezydentem Warszawy. Wtedy też nie przypuszczał, że - jak powiedział podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych – trafi ona na trudny okres, w którym doszło do awarii kolektorów odprowadzających nieczystości do oczyszczalni "Czajka" i wycieku olbrzymiej ilości ścieków do Wisły oraz epidemię koronawirusa.
W październiku 2018 r Rafał Trzaskowski - politolog, wówczas poseł PO, a wcześniej minister administracji i cyfryzacji oraz wiceszef MSZ ds. europejskich, został wybrany nowym prezydentem Warszawy. Zwyciężył w pierwszej turze zdobywając niemal 57 proc. głosów i pokonując kandydata Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego.
Na początku kadencji zapowiedział, że chce, aby Warszawa była otwarta, różnorodna i tolerancyjna. Już cztery miesiące później podpisał deklarację tzw. deklaracje LGBT plus. Zakładała ona m.in. pomoc miasta w utworzeniu Hostelu dla młodzieży LGBT, monitoring przestępstw z nienawiści, a także edukację seksualną i "równościową" w szkołach. Szczególnie ten ostatni punkt wzbudził wiele protestów wśród mieszkańców Warszawy, tym bardziej, że miała być ona prowadzona – według zapowiedzi Trzaskowskiego – zgodnie ze wskazaniami WHO, które proponowały m.in. naukę masturbacji.
Najpoważniejszym problemem dotyczącym zarządzania miasta w sytuacji kryzysowej była w ubiegłym roku awaria dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu Wisły oczyszczalni "Czajka". Doszło do niej pod koniec sierpnia. Do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.
W reakcji na awarię premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, którym ścieki płynęły do oczyszczalni od 9 września. 14 września bypass osiągnął stuprocentową wydajność. W czasie, gdy działał tymczasowy rurociąg, na zlecenie MPWiK naprawiono kolektory. Od połowy listopada ścieki do "Czajki" znów płynęły w układzie przesyłowym pod dnem rzeki. Naprawa kosztowała miasto ponad 40 mln zł. Ponadto Wody Polskie naliczyły MPWiK ponad 10 mln zł opłaty za zrzut ścieków. Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi postępowanie w tej sprawie.
Jedną z ostatnich decyzji ratusza kierowanego przez Trzaskowskiego była propozycji zmiany metody naliczania opłat za wywóz śmieci dla mieszkańców Warszawy. Chodziło o wyliczenie opłat na podstawie zużywanej ilości wody, a nie ryczałtowo. Tę zmianę miała rozpatrzyć Rada Warszawy, ale dzień przed sesją - po protestach radnych opozycji mówiących, że taki sposób naliczania należności uderzy w najliczniejsze rodziny - propozycję wycofano.
Sam prezydent podsumowując jesienią ubiegłego roku 12 miesięcy swojej prezydentury, chwalił się swoimi sukcesami. Wskazał na pierwszym miejscu na inwestycje związane z ekologią. W tym kontekście m.in. na uprzywilejowanie w mieście środków masowej komunikacji. Zapowiedział m.in. wprowadzenie ograniczeń ruchu samochodowego w centrum miasta. Mówił również o likwidacji tzw. kopciuchów. Jednak w dużej mierze jego proekologiczne działania pozostały w strefie deklaracji. Np. Warszawa z wymianą starych palenisk w zasobach komunalnych znalazła się w końcówce dużych miast w Polsce. Podobnie nie wywiązał się z zapowiedzi dotyczących inwestycji, w tym np. budowy tzw. małej obwodnicy Warszawy.
Rafał Trzaskowski nie ma długiego stażu w polityce. Zadebiutował w niej przed dekadą, kiedy startując z czwartego miejsca wyborczej listy PO, dostał się do europarlamentu z okręgu warszawskiego. Zanim jednak zdecydował się na karierę w PE, był wykładowcą akademickim i doradcą Platformy w europarlamencie.
Przed wyborami do PE w 2009 r. zwrócił na siebie uwagę oryginalną kampanią, w której w żartobliwych spotach wspierali go znani aktorzy: Michał Żebrowski i Tomasz Karolak. "Robię to tylko dla Rafała" - mówili, uzasadniając dlaczego na filmie np. rozdają ulotki w stroju Wiedźmina (Żebrowski) lub ucharakteryzowani na kobietę (Karolak).
Ze wsparcia ludzi kultury Trzaskowski korzystał też sześć lat później, kandydując do Sejmu, tym razem z Krakowa. Wówczas w materiale wyborczym przyszłego posła PO wystąpił m.in. Grzegorz Turnau, który uczył go gwary krakowskiej. "A w łazience, co pan ma?" - pytał w spocie słynny krakowski artysta. "Kafelki" - odpowiedział Trzaskowski. "Jakie kafelki? Flizy się mówi" - poprawił Turnau.
Fakt, że Trzaskowski, od urodzenia warszawiak, trzy lata temu zdecydował się na reprezentowanie w Sejmie Krakowa, by następnie ponownie związać się politycznie ze stolicą, był wielokrotnie krytykowany przez polityków PiS i część mediów. Trzaskowski wielokrotnie podkreślał, że czuje się związany z obydwoma miastami. "Urodziłem się 17 stycznia 1972 roku na warszawskim Powiślu z matki warszawianki i ojca z Krakowa" - napisał na swej stronie internetowej.
Trzaskowski wychował się w rodzinie artystycznej. Jego nieżyjący już ojciec Andrzej Trzaskowski był wybitnym jazzmanem, pianistą, kompozytorem, autorem muzyki filmowej. Przyrodnim bratem Trzaskowskiego jest Piotr Ferster, wieloletni dyrektor krakowskiego kabaretu "Piwnica pod Baranami".
Jako dziecko próbował sił w aktorstwie - w 1980 r. zagrał w serialu telewizyjnym "Nasze podwórko". Dziewięć lat później, pod koniec liceum, po raz pierwszy zetknął się z polityką. W 1989 roku pracował w Niespodziance, biurze "Solidarności".
Dzięki stypendium w Stanach Zjednoczonych (w latach 1990-1991 uczęszczał do Cranbrook-Kingswood High School w stanie Michigan), zrobił tam maturę, a potem zdecydował się studiować anglistykę (1991-1996) na Uniwersytecie Warszawskim. Później rozpoczął też drugi fakultet - stosunki międzynarodowe, także na UW.
Trzaskowski jest ponadto absolwentem Kolegium Europejskiego w Natolinie; uzyskał też stypendium Instytutu Unii Europejskiej ds. Badań nad Bezpieczeństwem w Paryżu (2002) i Uniwersytetu w Oxfordzie (1996).
W 2004 r. otrzymał doktorat na Uniwersytecie Warszawskim. Tematem jego pracy była "Dynamika reform systemu podejmowania decyzji w Unii Europejskiej". Równolegle Trzaskowski wykładał w Krajowej Szkole Administracji Publicznej i Collegium Civitas, gdzie pracuje do dziś. Był również analitykiem Centrum Europejskiego Natolin.
W latach 2000-2001 pracował jako doradca sekretarza Komitetu Integracji Europejskiej Jacka Saryusz-Wolskiego (niegdyś wiceprzewodniczącego PO, obecnie europosła niezrzeszonego, współpracującego z PiS), a później, w latach 2004-2009 doradzał delegacji PO w Parlamencie Europejskim.
Jako europoseł (2009-2013) Trzaskowski zasiadał w dwóch komisjach: Rynku Wewnętrznego oraz Ochrony Konsumentów i w Komisji Konstytucyjnej. "Do moich najważniejszych zadań należał udział w negocjacjach wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020, z którego do Polski trafi 400 mld złotych" - napisał polityk na swej stronie internetowej.
27 listopada 2013 r. Trzaskowski został powołany na urząd ministra administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska. Zajmował się wówczas m.in. ochroną danych osobowych w sieci, cyberbezpieczeństwem i dostępnością treści w internecie dla niepełnosprawnych. Odpowiadał też za współpracę z samorządami.
Niespełna rok później, gdy Tusk został szefem Rady Europejskiej, jego następczyni Ewa Kopacz powierzyła Trzaskowskiemu stanowisko wiceministra spraw zagranicznych ds. Unii Europejskiej i swego pełnomocnika ds. Rady Europejskiej. W ten sposób polityk Platformy stał się główną osobą odpowiedzialną za kontakty rządu z Brukselą i - jak podkreślił na swej stronie internetowej - prowadził w imieniu szefowej rządu "najważniejsze z punktu widzenia Unii Europejskiej negocjacje".
W 2015 r., startując, jako "jedynka" listy PO w Krakowie, został posłem. Otrzymał 47 tys. głosów. Na początku 2016 r. został wybrany do Zarządu Krajowego PO, a kilka miesięcy później Grzegorz Schetyna zaprosił go do współpracy w "Gabinecie Cieni", gdzie otrzymał funkcję ministra spraw zagranicznych. W marcu 2017 r. Trzaskowski został wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej, gdzie zastąpił swego dawnego promotora, Jacka Saryusz-Wolskiego.
Choć podczas kampanii w wyborach samorządowych zadeklarował, że wystąpi z PO, to w lutym 2020 został wybrany przez radę krajową Platformy Obywatelskiej na wiceprzewodniczącego partii
Jest żonaty. Małgorzata Trzaskowska pracuje w stołecznym ratuszu, w biurze rozwoju gospodarczego. Trzaskowski jest ojcem Oli i Stasia. Ma psa Bąbla, buldoga francuskiego. (PAP)
reb/ pś/ ero/ rud/ godl/ wnk/ robs/



























































