W związku z przyjęciem z licznymi naruszeniami ustawy rozszerzającej wykorzystanie języka rosyjskiego w urzędach państwowych, mediach i reklamie, przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Łytwyn i jego zastępca Mykoła Tomenko ogłosili, że rezygnują z zajmowanych stanowisk. Te decyzje powinien zatwierdzić parlament. Deputowani nie chcieli jednak nawet ich rozpatrywać i udali się na wakacje.
Dotąd ustawa językowa pozostaje niepodpisana, a zatem nie może być przekazana do Administracji Prezydenta, czyli Wiktor Janukowycz nie może jej ani zatwierdzić, ani odrzucić, ani skierować z powrotem do parlamentu. Decyzja o podpisaniu przez przewodniczącego może zapaść jednak w jakimkolwiek momencie. Nawet podczas wakacji.
Rządząca większość zapowiada, że na przełomie lipca i sierpnia może odbyć się nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej, na którym może przeprowadzić odpowiednie zmiany kadrowe. Według ukraińskich mediów, prowadzone są zakulisowe rozmowy z Wołodymyrem Łytwynem, który jest zachęcany do podpisania ustawy językowej. Rządzący mają szantażować go wszczęciem sprawy karnej dotyczącej jego domniemanego zaangażowania w zabójstwo dziennikarza Georgija Gongadzego w 2000 roku.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Piotr Pogorzelski, Kijów/mm
Źródło:IAR



























































