Prezes Quercusa planuje w przyszłym roku pozyskać 500 mln zł aktywów

Plan Quercusa zakłada pozyskanie netto w przyszłym roku 500 mln zł aktywów - poinformował dziennikarzy prezes Quercus TFI Sebastian Buczek. Jednym z istotnych wyzwań w realizacji celu może być utrzymująca się niepewność wokół rozliczeń TFI z dystrybutorami ich produktów.

(Puls Biznesu)

"Z fazy dużych odpływów 2018 roku, przez niewielkie odpływy w I połowie roku, przeszliśmy do napływów w II połowie 2019 roku. Wszystko wskazuje na to, że w całym roku saldo napływów będzie na plusie i aktywa naszego TFI na koniec roku będą nieco wyższe niż rok wcześniej. W kolejny rok wchodzimy w dużo lepszym nastroju, przede wszystkim ze względu na poprawę wyników inwestycyjnych. Plan na 2020 rok to 500 mln zł sprzedaży netto" - powiedział dziennikarzom prezes Quercus TFI Sebastian Buczek.

Na koniec listopada aktywa pod zarządem Quercus TFI wyniosły 2,58 mld zł.

Napływom do funduszy sprzyjać ma kontynuacja wzrostu cen aktywów, wspieranych przede wszystkim zwiększaniem płynności w systemie finansowym przez największe banki centralne. Quercus oczekuje dobrej koniunktury na rynkach akcji zaliczanych do grupy emerging markets i nadrabiania zaległości we wzrostach, jakie ma warszawska GPW.

"Rok temu na krajowym rynku nikt nie chciał rozmawiać o inwestycjach, teraz inwestorzy chcą rozmawiać, ale jeszcze nie inwestują. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku to się zmieni" - powiedział Buczek.

Dodał, że w przyszłym roku po raz pierwszy od kilku lat, saldo napływów do funduszy inwestujących na GPW może być dodatnie, do czego przyczyni się wprowadzany program Powszechnych Planów Kapitałowych.

Jednym z większych wyzwań dla realizacji celów sprzedażowych Quercusa może być utrzymująca się niepewność dotycząca rozliczeń między TFI i dystrybutorami funduszy.

"Mam nadzieję, że sposób implementacji MIFID II na polskim rynku zostanie zmieniony. Na innych rynkach europejskich MIFID II dawno przestał być tematem, bo wszystko tam działa. Dominującym modelem dystrybucji funduszy jest model luksemburski. Zgodziliśmy się w gronie TFI i dystrybutorów, że on byłby także najlepszy na polskim rynku i rozmawiamy na ten temat z regulatorem. Wprowadzenie tego modelu zajmie nam kilka kwartałów, ale liczę, że zostanie wyznaczony kierunek, że do tego modelu zmierzamy. To usunie niepewność. Jeśli natomiast będziemy łatać obecne złe rozwiązanie i próbowali stworzyć polski model dystrybucji, to niepewność rozliczeń między TFI i dystrybutorami utrzyma się. W takim scenariuszu realizacja naszych planów będzie większym wyzwaniem" - ocenił Buczek.

Jak poinformował prezes ok. 80 proc. sprzedaży funduszy Quercus odbywa się za pośrednictwem dystrybutorów, a ok. 20 proc. TFI realizuje własnymi siłami. W przyszłym roku proporcje to mogą w pewnym stopniu się zmienić na korzyść własnej sprzedaży.

Problem z rozliczeniami między uczestnikami rynku funduszy trwa od ponad roku i jest efektem implementacji do krajowych regulacji dyrektywy MIFID II. Jej celem jest zwiększenie ochrony inwestorów i ograniczenie ponoszonych przez nich kosztów. Zgodnie z przedstawionym w grudniu zeszłego roku stanowiskiem Urzędu KNF, które w praktyce wcieliło w życie idee zawarte w dyrektywie, dystrybutorzy stracili możliwość pobierania wynagrodzenia od TFI w postaci kick-backów (czyli dużej części opłaty za zarządzanie funduszem pobieranej przez TFI). Ten rodzaj wynagrodzenia stanowił główny dochód dystrybutorów. Ponadto dystrybutorzy mogą otrzymywać od TFI jedynie rekompensaty tych kosztów, które związane są z usługami podnoszącymi jakość obsługi klienta. A dodatkowo przed zapłaceniem dystrybutorowi TFI zobowiązane zostały do sprawdzenia, czy rozliczenie jest zgodne z wytycznymi UKNF. Dość restrykcyjne stanowisko Komisja złagodziła we wrześniu tego roku, dopuszczając m.in naliczanie przez dystrybutorów marży w rozliczeniach z TFI, a nie jedynie rekompensaty kosztów.

Branża inwestycyjna - TFI, niezależni dystrybutorzy i banki, które są głównym kanałem dystrybucji funduszy - wypracowały wspólne stanowisko. Zakłada ono wprowadzenie tzw. systemu luksemburskiego, zgodnie z którym opłata za zarządzanie funduszem byłaby dzielona między TFI i dystrybutora funduszu. Część przynależna dystrybutorowi, tzw. opłata serwisowa, uzależniona jest od zakresu usług, jaki świadczy on klientowi w związku ze sprzedażą funduszu. (PAP Biznes)

tj/ gor/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
QUERCUS -10,00% 3,15
2020-02-24 17:01:44
WIG -4,07% 55 088,26
2020-02-24 17:15:01
WIG20 -4,20% 2 000,90
2020-02-24 17:15:01
WIG30 -4,08% 2 316,46
2020-02-24 17:15:00
MWIG40 -3,67% 3 907,77
2020-02-24 17:15:01
DAX -4,01% 13 035,24
2020-02-24 17:37:00
NASDAQ -3,71% 9 221,28
2020-02-24 22:03:00
SP500 -3,35% 3 225,89
2020-02-24 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.