REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pulsoksymetry znikają z aptek. Ceny od kilkudziesięciu złotych

Dominika Florek2020-11-04 13:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-11-04 13:30

"Produkt chwilowo niedostępny" - pulsoksymetry znikają z aptek internetowych. Ceny urządzeń mierzących poziom natlenienia krwi zaczynają się od kilkudziesięciu złotych. Rosnące zainteresowanie pulsoksymetrami to efekt nowego programu opieki nad pacjentami łagodnie przechodzącymi zakażenie COVID-19.

Pulsoksymetry znikają z aptek. Ceny od kilkudziesięciu złotych
Pulsoksymetry znikają z aptek. Ceny od kilkudziesięciu złotych
fot. New Africa / / Shutterstock

W ostatnim czasie rośnie popularność pulsoksymetrów – urządzeń, o którego istnieniu jeszcze do tej pory nie wiedziało wiele osób. Skąd zainteresowanie pulsoksymetrem? Bo coraz częściej mowa o nich w mediach przy okazji Covid-19 leczonego w domu. Poczta Polska ogłosiła, że będzie dostarczać przyrząd osobom znajdującym się na kwarantannie, które przechodzą zakażenie na koronawirusa ze skąpymi lub całkowicie bez objawów. Urządzenie pomoże w monitorowanie stanu zdrowia chorego.

Pulsoksymetr – ile kosztuje?

Ceny pulsoksymetrów na dziś zaczynają się od około 40 zł na Allegro. Produkt sprowadzany jest z Chin, niektórzy sprzedawcy na platformie podają oczekiwany czas dostawy nawet do 44 dni roboczych. Droższe przyrządy do mierzenia poziomu tlenu w krwi dostępne są w aptekach, chociaż te także szybko znikają z półek – w wielu sklepach medycznych online klienci zobaczą opis "produkt chwilowo niedostępny".

Najtańsze pulsoksymetry dostępne w aptekach to koszt około 70 - 90 zł. To najbardziej podstawowe urządzenie, za kilkadziesiąt złotych więcej, można kupić pulsoksymetry z alarmem. Z kolei ceny droższych przyrządów sięgają kilku tysięcy złotych. Możemy spodziewać się, że ceny urządzeń będą rosnąć, jak miało to miejsce w przypadku maseczek do zasłaniania ust i nosa oraz rękawiczek jednorazowych po wprowadzeniu obostrzeń na wiosnę tego roku.

W aptekach internetowych i sklepach medycznych można już znaleźć "zestawy do walki z koronawirusem". Zestaw zawierający pulsoksymetr napalcowy i żel antybakteryjny kosztuje około 145 zł, natomiast urządzenia z paczką 50 sztuk maseczek można kupić za 150 zł.

Pulsoksymetr napalcowy – jak działa?

Pulsoksymetr to urządzenie mierzące saturację, czyli poziom natlenienia krwi. Niewielkie przyrządy zakładane na palec ręki pokazują procentowy poziom tlenu w krwi oraz tętno. Badanie można wykonać samodzielnie i jest ono bezbolesne. Prawidłowy stopień saturacji wynosi od 94 do 99 procent. Poniżej poziomu 94 proc. można mówić o niedotlenieniu, wówczas chory powinien skonsultować się z lekarzem.

Jak pulsoksymetr może pomóc? Jednym z objawów zakażenia koronawirusem są duszności. Osoby chore za pomocą pulsoksymetru mogą sprawdzić, czy oddech jest prawidłowy i dostarcza odpowiednią ilość tlenu do organizmu, żeby odpowiednio szybko sięgnąć po profesjonalną pomoc medyczną.

Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca (p.o.) dział „Twoje Finanse – Biznes” w Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką podatkową i konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców. Śledzi zmiany legislacyjne i ich wpływ na przedsiębiorców. Prywatnie zgłębia temat motywacji podatkowej polskich podatników. Wierzy, że dobra książka potrafi wytłumaczyć świat lepiej niż niejeden wykres. Tel.: +48 539 733 969

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
uczen_manueli_g
Nie wiem co to jest i nawet zbytnio nie interesuje mnie to. Ale cholernie mnie to rozbawiło , że nawet zestawy do walki 'z urojeniami ogólnoświatowymi' można nabyć w aptece.

Rzekł onegdaj Władysław Bartoszewski:
"Idźcie do Klicha /Bogdana/!
Ale dlaczego do Klicha???
Bo on jest psychiatrą!"

ha,ha
xiven
śmieci z aliexpresu to już mało

teraz rzucają się po maseczki pulsometry i środki przeciwbakteryjne :D

konsumpcjonizm nigdy nie przestanie mnie bawić
karbinadel
Po powszechnej choć darmowej reklamie w mass-mediach nie jest to szczególnie dziwne
eagleeye
Kużwa co oni jeszcze za kit wymyśla aby ludziom wmówić "katar".Czy ten Świat już na tyle oszalał że nikt niewidzi iż to wszystkojest"grubymi nićmi szyte"
ravauw
jaki katar? Byles w szpitalu, znasz kogos kto tam pracuje?
Nigdy w historii Polski nie bylo tylu pacjentow pod respiratorami, nigdy w historii Polski nie bylo potrzebnych tylu łóżek tlenowych. Popytaj ratownikow medycznych ile maja dziennie powaznych zgloszen od ludzi z problemami z oddychaniem i niech porowanaja to z tym co bylo
jaki katar? Byles w szpitalu, znasz kogos kto tam pracuje?
Nigdy w historii Polski nie bylo tylu pacjentow pod respiratorami, nigdy w historii Polski nie bylo potrzebnych tylu łóżek tlenowych. Popytaj ratownikow medycznych ile maja dziennie powaznych zgloszen od ludzi z problemami z oddychaniem i niech porowanaja to z tym co bylo rok temu. Wrzesien, pazdziernik rekordowa liczba zgonów. Listopad i grudzień to bedzie hardcore.
niedorzeczny odpowiada ravauw
Nie sposób nie przyznać racji. Nigdy nie było tylu osób pod respiratorami, bo też nigdy nie było nakazu noszenia maseczek, które zmniejszają wydolność oddechową. Na zdrowie!
zzibi2 odpowiada ravauw
nigdy nie było tylu ludzi pod respiratorami bo wcześniej tyle nie płacili, a teraz szpitale wychodzą z długów, lekarze dostają większą kasę wiec opłaca się trzymać ludzi pod respiratorem

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki