REKLAMA

Przystanek Woodstock czy Tomorrowland - ile kosztuje wyjazd na festiwal muzyczny?

2017-07-02 09:12
publikacja
2017-07-02 09:12

Tego lata średni koszt wyjazdu na festiwal muzyczny to 1530 zł - wynika z raportu Grant Thornton. Uwzględniając cenę 3-dniowego karnetu, transportu, noclegu, wyżywienia i alkoholu, spośród 12 festiwali najtańszy okazał się polski Woodstock, a najdroższy belgijski Tomorrowland.

/ fot. Marek Lapis / FORUM

Według autorów raportu, festiwale muzyczne z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością wśród młodych ludzi. Rośnie także ich jakość i skala. Zdarza się, że łączą w sobie różne formy artystyczne - poza koncertami na żywo, można obejrzeć pokaz mody, występy grup teatralnych, spróbować lokalnych specjałów, a także posłuchać paneli dyskusyjnych.

Nierzadko spotkanie z muzyką na żywo w gronie znajomych staje się sposobem na spędzenie wakacji. Koncertowa oferta jest szeroka, a organizatorzy festiwali prześcigają się w ich uatrakcyjnianiu. O wyborze konkretnej imprezy, poza kosztami, decydują m.in.: popularność headlinerów (gwiazd wieczoru) czy urok miejsca, w którym wydarzenie się odbywa.

Z raportu Grant Thornton wynika, że średni koszt pobytu na festiwalu muzycznym wynosi 1530 zł. Aby wziąć udział w takim wydarzeniu, statystyczny student, zarabiający 13 zł brutto za godzinę na umowie-zleceniu (minimalna krajowa), musi przepracować ponad 17 dni po 8 godz. dziennie.

Wśród imprez objętych badaniem znalazło się 12 festiwali muzycznych, które odbywają się w Europie w okresie od lipca do sierpnia 2017 r. 10 zagranicznych i 2 polskie. Z wyliczeń wynika, że koszt udziału w festiwalu waha się od ok. 1 tys. zł (Opener, Colours of Ostrava, EXIT Festival) do 2-2,5 tys. zł (Wireless Festival, Super Bock Super Rock, Tomorrowland).

Cena karnetu rozpoczynającego się 5 lipca serbskiego EXIT Festivalu wynosi 430 zł. Dojeżdżając na miejsce samochodem, decydując się na nocleg na polu namiotowym i uwzględniając wyżywienie, koszt wzrośnie do ok. 1,1 tys. zł. Tegoroczna edycja festiwalu odbędzie się w Twierdzy Petrowaradińskiej na brzegach Dunaju. Wystąpią m.in The Killers, Liam Gallagher, Hardwell, Jason Derulo i Paul Kalkbrenner.

Prawie dwa razy więcej trzeba będzie zapłacić za udział w odbywającym się w zbliżonym terminie Wireless Festival. Podróżując samolotem i nocując w najtańszym hostelu, należy liczyć się z wydatkiem 2 tys. zł. Wydarzenie skierowane przede wszystkim do fanów muzyki pop i dance, będzie gościło takich artystów jak: The Weeknd, Chance the Rapper, Skepta czy Bryson Tiller.

Karnet na rozpoczynający się 13 lipca festiwal Super Bock Super Rock kosztuje w tym roku ok. 450 zł. Impreza zlokalizowana jest w centrum Lizbony, co umożliwia szybką komunikację oraz dostęp do wielu atrakcji stolicy. Mimo stosunkowo niedrogiego wstępu na wydarzenie, uwzględniając przelot, zakwaterowanie w hostelu i wyżywienie, trzeba liczyć się z wydaniem ok. 2,2 tys. zł. W stolicy Portugalii wystąpią m.in. Red Hot Chili Peppers, Future, Deftones czy Fatboy Slim.

Fani muzyki klubowej mogą wybrać się do chorwackiego Splitu. W trakcie odbywającego się na stadionie piłkarskim festiwalu Ultra Europe będzie można bawić się w towarzystwie DJ-ów z całego świata - zagrają m.in. Adam Beyer, David Guetta, Tiesto, Armin van Buuren. Koszty imprezy, która zaczyna się 14 lipca wyniesie ok. 700 zł; uwzględniając cenę podróży samochodem, noclegu w najtańszym hotelu oraz wyżywienia, wzrośnie do ok. 1,7 tys. zł.

Aby wziąć udział w najtańszym zagranicznym festiwalu muzycznym należy odwiedzić naszych południowych sąsiadów. Czeski Colours of Ostrava będzie w tym roku gościł m.in. Imagine Dragons, Birdy, Norah Jones i Midnight Oil. Organizatorzy wielogatunkowego festiwalu odbywającego się na peryferiach Ostrawy, poza koncertami proponują spektakle teatralne, filmy, ale też panele dyskusyjne i warsztaty. Start - 19 lipca. Cena karnetu to 465 zł, a wybierając samochód jako środek transportu i nocując na polu namiotowym zapłacimy w sumie ok. 1 tys. zł. Dla statystycznego studenta będzie to wynagrodzenie za 12 dni pracy.

Najtańszy w Polsce okazał się trwający od 3 do 5 sierpnia Przystanek Woodstock. Udział jest darmowy, natomiast za dojazd pociągiem i wyżywienie trzeba zapłacić łącznie ok. 250 zł, co przekłada się na 3 dni pracy statystycznego studenta. W tegorocznej edycji wystąpią m.in. Łąki Łan, Wilki, HEY, Mesajah i Amon Amarth.

Najdroższym z uwzględnionych w raporcie wydarzeń jest belgijski Tomorrowland - największy festiwal muzyki elektronicznej, odbywający się w ciągu dwóch ostatnich lipcowych weekendów. Aby wziąć udział w imprezie nazywanej placem zabaw dla dorosłych i usłyszeć takie gwiazdy jak Eric Prydz, David Guetta, Afrojack, Armin van Buuren, należy zapłacić ok. 1,2 tys. zł. Dodając do tego hotel, przejazd samochodem i wyżywienie, łączny koszt wyjazdu wzrasta do prawie 2,6 tys. zł. Na wzięcie udziału w tej imprezie student musi pracować przez 1,5 miesiąca (29 dni).

Zdecydowanie tańszy jest rozpoczynający się 4 sierpnia Bout du Monde. Karnet wstępu na 18. edycję festiwalu to niecałe 280 zł. Scena w sąsiedztwie parku krajobrazowego na półwyspie Crozon w północno-zachodniej części Francji, będzie w tym roku gościć m.in. Imany, Amparanoia, UB40 i Patrice. Podróżując samochodem i nocując w hotelu, musimy się liczyć z wydaniem ok. 1,8 tys. zł.

Odbywający się na wyspie w centrum Budapesztu Szpiget Festiwal, poza koncertami takich artystów jak Pink, Wiz Khalifa, ALT-J, Rita Ora, Birdy, Paul van Dyk, oferuje w tym roku wystawy, teatr, a nawet cyrk. Łączny koszt, uwzględniający podróż samochodem, zakwaterowanie w hotelu i wyżywienie, to ok. 1,5 tys. zł. Festiwal rozpoczyna się 9 sierpnia i trwa cały tydzień.

Z porównywalnym wydatkiem należy liczyć się w przypadku holenderskiego festiwalu Lowlands, który w tym roku obchodzi ćwierćwiecze działalności. Sam karnet umożliwiający spotkanie z takimi gwiazdami jak Sean Paul, The XX, ALT-J, London Grammar i Mumford & Sons, kosztuje 770 zł. Wydarzenie rozpoczyna się 18 sierpnia.

Organizowany w brytyjskim Daresbury festiwal Creamfields, to zdaniem organizatorów ważna impreza dla fanów muzyki elektronicznej z bogatą tradycją oraz wieloma nagrodami na koncie. Od 24 sierpnia będzie można słuchać takich artystów jak Above Beyond, Duke Dumont, Armin van Buuren, Adam Beyer i Eric Prydz. Koszt karnetu wyniesie ok. 1 tys. zł. W cenę wliczone jest pole namiotowe, dzięki czemu przy uwzględnieniu podróży samolotem i wyżywienia kwota wzrasta tylko do ok. 1,8 tys. zł.

W raporcie znalazł się również, zakończony w sobotę, Opener Festival na lotnisku Gdynia - Kosakowo. Trzydniowy karnet na to wydarzenie kosztował 679 zł, po doliczeniu wyżywienia i biletu na pociąg cena wzrosła nieznacznie - do mniej więcej 960 zł.

Z raportu wynika, że po Polsce najtaniej podróżuje się pociągiem, natomiast na festiwal zagraniczny najkorzystniej wybrać się - przynajmniej trzyosobową grupą - samochodem. Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie tego typu wydarzeniami wśród młodych ludzi, uwzględniono zniżki studenckie. Sprawdzono jak kształtuje się koszt dojazdu na miejsce imprezy oraz powrót do domu - przyjmując Warszawę za punkt startowy - w przypadku podróży samochodem, samolotem lub pociągiem. Ponadto w kosztach udziału uwzględniono: 3-dniowy karnet, nocleg na polu namiotowym lub w hostelu, całodzienne wyżywienie (jako najbardziej uniwersalne przyjęto 3 zestawy Big Maca), oraz piwo (4 dziennie).

Marek Sławiński

masl/ pat/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~123
Więcej niż pensja minimalna za 3 dni słuchania muzyki. Raczej nie do pomyślenia w innych, normalnych krajach. Bo u nas to luksus albo prezent dla nasolatka na który rodzice ciężko pracują, na zachodzie normalny sposób na spędzenie czasu po tygodniu pracy.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki