REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przyjaźń z Rosją " bez granic". Figura retoryczna czy chińska szarada?

2023-04-06 07:21, akt.2023-04-06 12:29
publikacja
2023-04-06 07:21
aktualizacja
2023-04-06 12:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Chiny nie stoją po stronie Rosji w wojnie z Ukrainą - przekonywał ambasador przy UE Fu Cong. Zapewnienia o przyjaźni bez granic określił jako czystą retorykę. Jednak jak przekonują eksperci, to gra pozorów. 

Przyjaźń z Rosją " bez granic". Figura retoryczna czy chińska szarada?
Przyjaźń z Rosją " bez granic". Figura retoryczna czy chińska szarada?
fot. Sputnik / /  Reuters / Forum

„Ambasador za wszelką cenę pomniejsza wagę i rozmiar de facto sojuszu chińsko-rosyjskiego, ponieważ w czasie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona i przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen w Pekinie chce stworzyć grunt do kontynuowania gry pozorów wokół tak zwanego +planu pokojowego+ Chin” - uważa dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

„Z wypowiedzi prezydenta Francji widać zresztą, że ta szarada działa. Jednak moim zdaniem za tydzień nie będziemy już o niej pamiętać” – dodał ekspert OSW.

Po przybyciu do Pekinu Macron wyraził przekonanie, że Chiny, ze względu na swoje bliskie relacje z Rosją, mogą odegrać „kluczową rolę” w „poszukiwaniu drogi pokoju” na Ukrainie. Ocenił również, że dostarczanie Rosji uzbrojenia nie jest w interesie Chin.

Spór o interpretację "bez granic"

Przywódca Chin Xi Jinping i Władimir Putin zaledwie trzy tygodnie przed rosyjską inwazją na Ukrainę podpisali wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali przyjaźń „bez granic” pomiędzy swoimi krajami.

Wakacje na giełdzie

Ambasador Fu przekonywał jednak w opublikowanym przed wizytą Macrona wywiadzie dla dziennika „New York Times”, że niektórzy ludzie „celowo źle to interpretują”. „+Bez granic+ to nic więcej niż retoryka” – oświadczył.

Komentatorzy są jednak sceptyczni. „Znamienne, że media i niektórzy eksperci rzucają się na jedną wypowiedź niskiej rangi w realiach systemu politycznego ChRL przedstawiciela reżimu, a ignorują dziesiątki wypowiedzi wyżej postawionych ludzi, włącznie z sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpingiem” – podkreślił dr Bogusz.

Regularne wizyty i rewizyty

Podczas niedawnej wizyty w Moskwie Xi rozmawiał z Putinem między innymi o zacieśnianiu współpracy dwustronnej i o wojnie na Ukrainie. „Widzimy teraz zmiany, jakich nie widzieliśmy od 100 lat, i to my razem napędzamy te zmiany (…) Uważaj na siebie, proszę, drogi przyjacielu” – powiedział Putinowi przed wyjazdem.

Pekin nie potępił rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i sprzeciwia się sankcjom nakładanym na Moskwę. Po rozpoczęciu inwazji Chiny zacieśniały współpracę z Rosją w wielu dziedzinach, w tym militarnej, i prowadziły z nią wspólne manewry wojskowe.

Fu przekonywał natomiast w rozmowie z „NYT”, że Chiny nie udzieliły Rosji pomocy wojskowej ani nie uznały formalnie aneksji ukraińskich terytoriów, w tym Krymu i Donbasu.

„Nie zrobią tego formalnie, ponieważ Globalne Południe patrzy, a jest na tym punkcie wyjątkowo wrażliwe” – ocenił dr Bogusz, odnosząc się do zabiegów Pekinu o wpływy wśród państw rozwijających się.

ISW sceptycznie o przyjaźni „bez granic” pomiędzy Rosją a Chinami

Chiński ambasador przy Unii Europejskiej Fu Cong oświadczył, że deklaracje o chińsko-rosyjskiej przyjaźni bez granic to „retoryka”, co może oznaczać, że Władimir Putin nie zdołał zagwarantować sobie oczekiwanego poziomu partnerstwa z Pekinem – ocenia w najnowszej analizie amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).

"Wypowiedź ambasadora pokrywa się z wcześniejszymi ocenami ISW, że Putin nie był w stanie zapewnić sobie korzyści z nieograniczonego partnerstwa dwustronnego z Chinami, na co zapewne liczył, gdy przyjmował Xi Jinpinga w Moskwie w dniach 20-22 marca" – pisze ISW.

Ambasador Chin przy UE przed wizytą prezydenta Francji Emannuela Macrona i szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen mówił w wywiadzie dla "New York Timesa", że deklaracje o przyjaźni "bez granic" to "nic więcej niż retoryka". Zapewniał również, że Chiny nie popierają rosyjskiej agresji i nie dostarczają Rosji uzbrojenia.

Część ukraińskich i zachodnich ekspertów uznała te deklaracje chińskiego ambasadora za umniejszanie skali chińsko-rosyjskiego sojuszu – właśnie taką ocenę przedstawił ISW. Inni analitycy przestrzegają jednak przed dosłowną interpretacją słów dyplomaty, zwłaszcza w przededniu ważnej wizyty zachodnich polityków w Chinach.

"Ambasador za wszelką cenę pomniejsza wagę i rozmiar de facto sojuszu chińsko-rosyjskiego, ponieważ w czasie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona i przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen w Pekinie chce stworzyć grunt do kontynuowania gry pozorów wokół tak zwanego +planu pokojowego+ Chin" – mówił PAP dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Według niego "media i niektórzy eksperci rzucają się na jedną wypowiedź niskiej rangi w realiach systemu politycznego ChRL przedstawiciela reżimu, a ignorują dziesiątki wypowiedzi wyżej postawionych ludzi, włącznie z sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpingiem".

Podczas niedawnej wizyty w Moskwie Xi rozmawiał z Putinem między innymi o zacieśnianiu współpracy dwustronnej i o wojnie na Ukrainie. W tle są nieoficjalne doniesienia o możliwych planach dostarczania przez Chiny uzbrojenia dla Rosji.

Pekin nie potępił rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i sprzeciwia się sankcjom nakładanym na Moskwę. Po rozpoczęciu inwazji Chiny zacieśniały współpracę z Rosją w wielu dziedzinach, w tym militarnej, i prowadziły z nią wspólne manewry wojskowe.

rsp/ adj/

anb/ adj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
polonu
pierdu pierdu będzie wiosna będzie lepiej trawa rosła , kto ma surowce Rosja czy Chiny , Wstrzymujesz surowce i każdą gospodarkę rozkładasz na łopatki w ciągu 3 miesięcy . Czy to Chiny czy nie Chiny , ile tej ropy mają Arabowie , , to ceny poszybują w kosmos . jak Rosja wstrzyma całkowicie sprzedaż ropy naftowej .
mkx
W interesie Chin jest, by rosja była słaba. Nie jako kolejna prowincja, ale źródło tanich surowców. Per analogia do ZSRR i krajów tzw. demokracji ludowej. Układ idealny.
qwertas
Kiedy Chiny zaatakują rosyjski Sybir? Cały świat będzie po stronie Chin wtedy.
trolley
Zaraz po tym jak USA przegrają z ogromnymi stratami wojne o Tajwan :)
abcx
Mokry sen naszych planistów ;) Dla ruskich nic się nie zmieni, zamiast sprzedawać surowce za wydrukowane dolary będą sprzedawać surowce za wydrukowany juany ;)
A przegrana z Chinami już jest zaplanowana, nie poślemy przecież naszych najcenniejszych ludzi LGBT oraz BLM na front żeby zginęli a z takowych właśnie dziś składają się
Mokry sen naszych planistów ;) Dla ruskich nic się nie zmieni, zamiast sprzedawać surowce za wydrukowane dolary będą sprzedawać surowce za wydrukowany juany ;)
A przegrana z Chinami już jest zaplanowana, nie poślemy przecież naszych najcenniejszych ludzi LGBT oraz BLM na front żeby zginęli a z takowych właśnie dziś składają się nasze armie.
Raffmo odpowiada trolley
ta ta ta podobnie jak roSS.ja miała zająć Ukrainę w tydzień :D

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki