Raptem kilka miesięcy trwała moda na obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa. Czy uda się ją przywrócić dzięki niewielkiej podwyżce oprocentowania i rozpoczęciu sprzedaży przez Bank Pekao?


We wrześniu Polacy zainwestowali w detaliczne obligacje skarbowe tylko 2,6 mld zł - wynika z danych KDPW. To drugi najniższy wynik od początku 2021 r. Jeszcze w lipcu i sierpniu sprzedaż przekraczała 10 mld zł po tym, jak Ministerstwo Finansów wyraźnie podniosło oprocentowanie i wprowadziło do sprzedaży nowe rodzaje papierów, które zapowiedział premier Morawiecki.
Oznaki przemijania boomu na rządowy dług było widać już w sierpniu, wrzesień potwierdził ten trend. Na pewno nie pomogło utrzymanie oprocentowania na tym samym poziomie co miesiąc wcześniej - faktycznie będące konsekwencją braku posiedzenia decyzyjnego RPP, a więc pozostawienia bez zmian stóp procentowych NBP. Do oferty resortu finansów zdążyły doszlusować banki, w których dostępne są wyżej oprocentowane lokaty. Można je przy tym założyć dużo łatwiej i szybciej w systemie bankowości elektronicznej, zachowując niemal natychmiastową możliwość likwidacji depozytu i "odzyskania" zainwestowanych pieniędzy.
Zobacz także
Na atrakcyjności straciły m.in. "obligacje Morawieckiego", czyli papiery, z których zwrot zależy od kosztu pieniądza w banku centralnym. Tymczasem prezes Glapiński i członkowie RPP publicznie zapewniają, że Rada zbliża się do końca cyklu podwyżek stóp procentowych - jeśli dotrzymają słowa, oprocentowanie obligacji rocznych ROR i dwuletnich DOR nie będzie rosnąć.
Widać to w danych KDPW, z których wynika, że we wrześniu oszczędzający ulokowali w tych papierach tylko nieco ponad 800 mln zł, podczas gdy miesiąc wcześniej były to przeszło 2 mld zł, a w rekordowym lipcu, gdy obligacje te po raz pierwszy trafiły do sprzedaży, aż 9 mld zł.
Ale spadek zainteresowania widać również w przypadku tzw. "obligacji inflacyjnych", czyli papierów, z których zwrot jest zależny od tempa wzrostu cen konsumpcyjnych raportowanego przez GUS. 1,5 mld zł wyłożone na 4- i 10-latki to trzeci najniższy wynik w tym roku.
Dotychczasowi inwestorzy być może nasycili już swój apetyt na obligacje detaliczne w ostatnich, rekordowych miesiącach. O temacie jest też ciszej w mediach, więc informacja o rządowej ofercie nie dociera do szerokiej grupy gospodarstw domowych. Sprzedaż zapewne nieco odbije w październiku. Oprocentowanie obligacji sprzedawanych w tym miesiącu jest wyższe niż serii wrześniowych. Ponadto papiery trafiły do sprzedaży w Banku Pekao, dzięki czemu dostęp do nich ma większa grupa potencjalnych inwestorów.
Nie sposób się jednak oprzeć wrażeniu, że boom na obligacje detaliczne już przeminął, a powróci tylko, jeśli Ministerstwo Finansów zaoferuje oszczędzającym wyraźnie lepsze warunki, np. oprocentowanie zbliżone do obecnego poziomu inflacji czy łatwiejszy proces zakupu wraz z szerszą kampanią promocyjną.
Error 503 Backend fetch failed
Backend fetch failed
Guru Meditation:
XID: 353192253
Varnish cache server





























































