Prezydent USA Donald Trump powiedział telewizji Fox News, że podczas czwartkowego spotkania w Pekinie przewodniczący ChRL Xi Jinping zaoferował mu pomoc w zakończeniu wojny z Iranem. Xi miał też obiecać, że nie wyśle broni Iranowi.


- Prezydent Xi chciałby, żeby doszło do porozumienia. Chciałby, żeby doszło do porozumienia. I zaoferował, powiedział: »Jeśli mogę w jakikolwiek sposób pomóc, to chętnie bym pomógł«” – przekazał Trump w wywiadzie z prezenterem i publicystą Seanem Hannitym.
- Każdy, kto kupuje tak dużo ropy, oczywiście ma z nimi jakieś powiązania, ale powiedział: »Chciałbym pomóc, jeśli mogę w jakikolwiek sposób pomóc«. Chciałby, żeby cieśnina Ormuz została otwarta – relacjonował Trump.
Trump powiedział też Hannity'emu, że Xi obiecał mu, że nie wyśle broni Iranowi. Wypowiedzi te stanowią fragmenty wywiadu, który w pełnej wersji ukaże się w czwartek w nocy polskiego czasu.
Przed wizytą w Pekinie prezydent USA zapowiadał, że nie będzie prosić Chin o pomoc w sprawie Iranu, bo jej nie potrzebuje. Mówił też, że choć Chiny udzielają pewnego wsparcia Iranowi, to mogłyby to robić w większym stopniu i nie jest z tego powodu „zły” na chińskiego przywódcę. Przywoływał przy tym wsparcie USA dla Ukrainy.
Chińskie MSZ: Trump i Xi poczynili „szereg nowych uzgodnień”
Podczas rozmów w Pekinie przywódcy Chin i USA, Xi Jinping i Donald Trump, poczynili „szereg nowych uzgodnień”, zgodzili się wzmocnić wzajemną komunikację i koordynację w sprawach międzynarodowych i regionalnych – ogłosiło w piątek chińskie MSZ.

Według komunikatu Xi i Trump „zgodzili się co do wizji zbudowania konstruktywnych relacji chińsko-amerykańskich” charakteryzujących się „strategiczną stabilnością”. Ma to być wytyczna dla dwustronnych stosunków „przez następne trzy lata i dłużej” oraz „przynieść światu więcej pokoju, dobrobytu i rozwoju” – napisano.
Obaj przywódcy „poczynili nowe ważne uzgodnienia dotyczące zarządzania ich wzajemnymi obawami we właściwy sposób” i porozumieli się co do „wzmocnienia komunikacji i koordynacji w sprawach międzynarodowych i regionalnych” – dodano.
W osobnym komunikacie niewymieniony z nazwiska rzecznik chińskiego MSZ przedstawił stanowisko Pekinu w sprawie wojny w Iranie.
„Nie ma sensu kontynuowanie tego konfliktu, który nigdy nie powinien był się zacząć. Znalezienie szybkiego rozwiązania tej sytuacji jest w interesie nie tylko USA i Iranu, ale również państw regionu i reszty świata” – ocenił.
Rzecznik wezwał przy tym do „jak najszybszego otwarcia szlaków transportowych” i ochrony stabilności globalnych łańcuchów dostaw.
Po czwartkowych rozmowach z Xi Trump powiedział stacji Fox News, że przywódca Chin zaoferował mu pomoc w zakończeniu wojny z Iranem. Miał też obiecać, że nie wyśle temu krajowi broni.
Minister finansów USA Scott Bessent, który towarzyszy Trumpwi w Pekinie, oświadczył, że Chiny zrobią co mogą, by otworzyć blokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.
Przed wizytą w Pekinie prezydent USA zapowiadał, że nie będzie prosić Chin o pomoc w sprawie Iranu, bo jej nie potrzebuje. Mówił też, że choć Chiny udzielają pewnego wsparcia Iranowi, to mogłyby to robić w większym stopniu i nie jest z tego powodu „zły” na chińskiego przywódcę. Przywoływał przy tym wsparcie USA dla Ukrainy.
Trump przybył do Pekinu w środę i pozostanie tam do piątku. To jego pierwsza wizyta w Chinach od 2017 roku.
Trump: Zgadzamy się z Xi, że Iran nie może uzyskać broni jądrowej
Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek w Pekinie podczas spotkania z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, że obaj zgadzają się, iż Iran nie może uzyskać broni jądrowej. Oznajmił też, że zawarł „fantastyczne umowy handlowe” z Chinami.
- Rozmawialiśmy o Iranie, mamy bardzo podobne odczucia w sprawie Iranu. Chcemy, żeby to się skończyło. Nie chcemy, żeby mieli broń jądrową. Chcemy, by cieśnina była otwarta - powiedział Trump podczas spotkania z Xi przy herbacie w sali herbacianej w ogrodzie w kompleksie rządowym Zhongnanhai.
Amerykański prezydent powiedział też, że zawarł z Chinami „fantastyczne umowy handlowe”, ale nie rozwinął tematu. Ponownie też chwalił swojego gospodarza, nazywając go przyjacielem i człowiekiem, którego wielce szanuje.
- Znamy się już 11 lat, prawie 12 lat. To długi czas i napotkaliśmy wiele problemów, których inni nie byliby w stanie rozwiązać, a nasza relacja jest bardzo silna - podsumował.
Xi opowiedział historię miejsca, w którym przywódcy się spotkali i powiedział, że wybrał je po to, by odwdzięczyć się Trumpowi za ugoszczenie go w jego prywatnym klubie Mar-a-Lago na Florydzie podczas ich pierwszego spotkania w 2017 r. Powiedział też, że wyśle Trumpowi nasiona róż z ogrodu, które prezydent USA bardzo chwalił, nazywając je najpiękniejszymi, jakie widział.
W spotkaniu przy herbacie - choć Trump w przeciwieństwie do Xi nie miał przy sobie złotej filiżanki - uczestniczą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, szef Pentagonu Pete Hegseth, minister finansów Scott Bessent i przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer. Chiny reprezentują Sekretarz Sekretariatu Centralnego Komunistycznej Partii Chin Cai Qi, szef MSZ Wang Yi, wicepremier He Lifeng i wiceszef MSZ Ma Zhaoxu.
Po herbacie obaj przywódcy i delegacje zjedzą roboczy lunch, już bez udziału kamer.
Oskar Górzyński (PAP)
osk/ zm/





























































