Przełamanie wsparć w USA i wyniki Oracle wywołają spadki w Europie
Wczorajsza sesja w USA zakończyła się bardzo źle – przełamaniem wsparć na sporym obrocie. To nie jest w cenach, jeśli chodzi o rynki Eurolandu, bo przecena miała miejsce w ostatniej godzinie sesji. Po sesji Oracle nie miał dla inwestorów dobrych informacji. Zyski mocno spały i były nieco niższe od zaniżone prognoz, podobnie przychody. Po sesji kurs spółki spadł o 7%. Poza tym J.P. Morgan Chase obniżył prognozy na trzeci kwartał (po sesji – 8,1%). Na skutek tego AHI tez spadło o 0,25 % (ale to na zamknięciu, bo cały okres handlu posesyjnego było na –0,9%), a kontrakty są na wyraźnych minusach.Indeksy w Europie nie bardzo maja wyjście i muszą spadać. Warto zauważyć, że DAX pokonał już sierpniowe minimum. Owszem ma wsparcie na 3200 pkt., ale to wsparcie z 1997 roku, a im dalej w czasie jest wsparcie odsunięte tym mniejsze ma znaczenie. Pokonanie sierpniowego minimum powinno przyspieszyć dzisiaj przecenę.
Dzisiejsze dane makro w USA (14.30) nie będą miały bezpośredniego wpływu na rynek. Dowiemy się, jaka w sierpniu była inflacja (CPI). Ponieważ inflacja nie jest problemem to rynek zlekceważy każde dane. Radziłbym dobrze się jednak przyglądać temu raportowi. Coraz bardziej prawdopodobna jest groźba wystąpienia deflacji, a to jest groźne. Trochę o tym napiszę w tygodniowym komentarzu. Prognoza mówi o wzroście CPI i bazowego składnika o 0,2%. Drugi raport to dane o deficycie towarowym USA w lipcu. Prognoza mówi o tym, że pozostał praktycznie bez zmian (37 mld $). Jak zawsze tutaj trzeba dokładnie spojrzeć na eksport i import, żeby zobaczyć czy zyski koncernów międzynarodowych będą rosły (eksport) i czy pojawia się ożywienie w gospodarce (import).
U nas o 16.00 zostanie podana dynamika produkcji przemysłowej i ceny produkcji. Rynek powinien czekać na te dane (co nie znaczy, że indeksy będą stabilne). Dobre informacje potwierdziłyby, że zaczęło się ożywienie (tyle tylko, że może się szybko zakończyć). Złe dane natomiast spowodują, że ostatnie, dobre raporty zostaną zaklasyfikowane jako jednorazowy wyskok. Należy jednak pamiętać, że sierpień miał mniej dni pracy niż lipiec i sierpień przed rokiem – wzrost może być niewielki (około 1,5%).
Wczoraj prezes UOKiK powiedział, że potencjalne połączenie PKN i Rafinerii Gdańskiej mogłoby stworzyć podmiot o charakterze monopolu na rynku krajowym. Urząd może zablokować fuzje krajowe z tego powodu. Nie podejrzewam, żeby posunął się do tego (mimo, że jego szef pochodzi z innej opcji politycznej niż rządząca koalicja), ale pozytywnie to na kurs PKN nie wpłynie.
Mamy kolejną odsłonę w serialu z Elektrimem w roli głównej. Znowu Elliott Advisors złożył ofertę odkupienia akcji ET od Vivendi i Elektrimu. Chodzi o cały pakiet za 1,3 mld euro minus zadłużenie (600 mln.). Oferta podobno jest analizowana, ale bardzo wątpię, żeby była uznana za satysfakcjonującą. Jeśli chodzi o jej wpływ na kurs Elektrimu to nawet nie będę próbował zgadywać.
Na naszej giełdzie sesja zacznie się od spadku. To oczywiście truizm. Pytanie co dalej. Normalnie powiedziałbym, że duży spadek, ale mam wątpliwości. Nie czy będzie spadek, ale czy będzie duży. I to nawet nie z powodu wczorajszej sesji, ale dwóch poprzednich, kiedy rynek zachowywał się znakomicie. Owszem, przełamanie wsparć na indeksach amerykańskich daje na nich potencjał spadku o około 5%, ale wtedy będziemy mieli test dna z lipca, co przynajmniej odbicie wywołać musi. Według opinii większości to będzie tylko test dna, po czym powrócą wzrosty. Ja w to nie wierzę, ale fundusze powinny po prostu czekać. W związku z tym najbardziej logicznym posunięciem byłoby dopuszczenie do przeceny i zmniejszenie jej do przyzwoitych rozmiarów w drugiej części sesji. Wczoraj fundusze zagrały tak, jak sugerowałem – może i dzisiaj się uda? :-).
Okno hossy na WIG-20 na 1095 pkt. zostanie zamknięte już na otwarciu. Potem mamy wsparcie dopiero na 1065 pkt. Uważam, że to wsparcie rynek obroni. Gdybym się mylił to następne jest dopiero na 1030 – 1042 pkt.





























































